S
Sami85
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Ostatnio miałem niemiłą niespodziankę - Firma Multimedia przekazała komornikowi do windykacji zaległą kwotę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że komornik ściągnął całą kwotę mojego zwrotu z podatku, nie kontaktując się ze mną wcześniej.
Ale to dopiero początek.
Moje największe zdziwienie budzi fakt, że Multimedia wyjaśnia sprawę tak (treść maila):
"W nawiązaniu do wcześniejszej korespondencji dotyczącej zaległości na Pana koncie informujemy, że na chwilę obecną do uregulowania pozostaje kwota:
- należność główna - 437, 45 zł
- koszty sądowe - 84, 50 zł
- Koszty komornicze - 191, 09 zł
- Odsetki - 92, 2 zł
Razem: 805, 06 zł"
Problem polega nam tym, że komornik odesłał mi na konto "resztę" pozostałą po windykacji, która jednak była o 175,22 złotych mniejsza, niż być powinna. Udałem się do biura komornika i na moje pytanie dlaczego ściągnęli więcej skoro w kwocie żądanej przez multimedie są już ujęte koszty komornicze usłyszałem pokrętne wyjaśnienia. Niestety kompletnie nie znam się na prawie, stąd pytanie - czy komornik może ot tak sobie zażądać za swoje usługi xxx złotych?
Z tego co zrozumiałem postępowanie toczyło się w formie elektronicznej, co teoretycznie powinno być tańsze.
Help - czy jest jakiś sposób na odzyskanie tych "nadprogramowych" pieniędzy?
Ostatnio miałem niemiłą niespodziankę - Firma Multimedia przekazała komornikowi do windykacji zaległą kwotę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że komornik ściągnął całą kwotę mojego zwrotu z podatku, nie kontaktując się ze mną wcześniej.
Ale to dopiero początek.
Moje największe zdziwienie budzi fakt, że Multimedia wyjaśnia sprawę tak (treść maila):
"W nawiązaniu do wcześniejszej korespondencji dotyczącej zaległości na Pana koncie informujemy, że na chwilę obecną do uregulowania pozostaje kwota:
- należność główna - 437, 45 zł
- koszty sądowe - 84, 50 zł
- Koszty komornicze - 191, 09 zł
- Odsetki - 92, 2 zł
Razem: 805, 06 zł"
Problem polega nam tym, że komornik odesłał mi na konto "resztę" pozostałą po windykacji, która jednak była o 175,22 złotych mniejsza, niż być powinna. Udałem się do biura komornika i na moje pytanie dlaczego ściągnęli więcej skoro w kwocie żądanej przez multimedie są już ujęte koszty komornicze usłyszałem pokrętne wyjaśnienia. Niestety kompletnie nie znam się na prawie, stąd pytanie - czy komornik może ot tak sobie zażądać za swoje usługi xxx złotych?
Z tego co zrozumiałem postępowanie toczyło się w formie elektronicznej, co teoretycznie powinno być tańsze.
Help - czy jest jakiś sposób na odzyskanie tych "nadprogramowych" pieniędzy?