komornik dlugi brata przechodzą na mame??

  • Autor wątku Autor wątku ania666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ania666

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
8
Witam,
brat jest bardzo zaduzony chyba wszedzie gdzie jest to mozliwe.. wczoraj byl komornik u mojej mamy w domu gdzie brat jest zameldowany. powiedzial mamie ze brat ma duze zaduzenie na kilkadziesiat tysiecy i ze zajmie telewizor, komputer pralke itp komputerbyl brany na raty pralka rowniez wszystko co bylo na raty brala moja mama i ma na to dkumenty. Komornik powiedzial ze go to nie obchodzi bo skoro brat tam mieszka to jes wspolwlascicielem rzeczy znajdujacych sie w domu.
Czy komornik ma prawo takie rzeczy zabrac? czy mama powinna napisac jakies oswiadczenie ze te przedmioty sa jej wlasnoscia? Na jekie artykuły mama moze sie powolac?? Bardzo dziekuje za pomoc
 
Komornik ma prawo zająć rzeczy będące we władaniu dłużnika. Matka powinna do protokołu zgłosić, że są jej własnością. Następnie wezwać wierzyciela do zwolnienia spod zajęcia pod rygorem wytoczenia powództwa przeciwegzekucyjnego. A jak nie pomoże wytoczyć takie powództwo.
 
nie zabardzo rozumiem.. czy moge prosic o odpowiedz w prostrzym jezyku (takim dla lajka jak ja:) ) do jakiego protokolu? ma prawio zajac rzeczy dluznika ale dluznikiem jest brat ktory tylko pomieszkuje u mamy? wezwac wierzyciela do zwolnienia spod zajecia?
 
Uwaga.
1) Przychodzi komornik. (tego chyba nie trzeba wyjaśniać)
2) Mówi, że będzie dokonywał zajęcia rzeczy (chce zabrać rzeczy)
3) W tym momencie pisze protokół (taka kartka, na której opisuje każdą rzecz)
4) Przy każdej Twojej rzeczy mówisz mu, że to Twoje i on to musi na tą kartkę wpisać
5) Potem sprawdzasz czy wszystko wpisał, i podpisujesz protokół (tą kartkę, znaczy)
6) I potem przychodzi list od komornika do Ciebie jako właściciela
7) Jak odbierzesz go, to tam będzie napisane, że dokonano zajęcia Twoich rzeczy.
8) Wtedy możesz wezwać tego (pisemnie), który posłał komornika (wierzyciela) do tego aby "oddał" Ci co Twoje.
9) Jak nie zareaguje przysługuje Ci powództwo opozycyjne w ciągu 30 dni, które liczymy od otrzymania listu z punktu 6
Sytuację do punktu 6 dacie radę ogarnąć, resztę warto zlecić prawnikowi.
 
digiton napisał:
9) Jak nie zareaguje przysługuje Ci powództwo opozycyjne w ciągu 30 dni, które liczymy od otrzymania listu z punktu 6
Nie 30 dni, a miesiąc. Niby subtelna różnica, ale np. przy lutowej wizycie komornika ma kapitalne znaczenie
 
A tak się spytam, wiecie czy weszła już w życie ta ustawa o komornikach, niby miała wejść od 1 stycznia a tu cisza.

W ogóle to jak udowodnić że np. telewizor dajmy na to 5 letni nie jest własnością dłużnika, przecież nikt nie trzyma pokwitowań zakupów danej rzeczy albo bierze sam paragon zakupu gdzie nie pisze kto za to zapłacił. Przecież to jakaś głupota jest. Co innego mieszkanie, samochód itp gdzie łatwo sprawdzić kto jest właścicielem.A tak to na osobie bogu ducha winnej spada obowiązek udowadniania że coś należy do niej.

Jak dla mnie to zajęciu powinny podlegać rzeczy drogie ,niech będzie i telewizor ale np o wartości po zajęciu ponad 2 tys a nie jakiś telewizor za 200 zł. Chodzi o to że jak jest mały dług ,dajmy na to 3 tys to komornik powinien ściągać tylko kasę bez zajęć jakichś rzeczy bo taki dług da się spłacić w kilkunastu ratach, natomiast przy większych długach np. 20 tys, co da jak zajmie telewizor ,komputer itd o łącznej wartości 500 zł.Wtedy bardziej jest to dla mnie zajęcie po złości niż wyegzekwowanie długu.
 
W ogóle to jak udowodnić że np. telewizor dajmy na to 5 letni nie jest własnością dłużnika, przecież nikt nie trzyma pokwitowań zakupów danej rzeczy albo bierze sam paragon zakupu gdzie nie pisze kto za to zapłacił.
Wyobraź sobie, że o ile na sprzęt typu czajnik to nie, to na wszystko droższe od tysiąca złotych w domu jak najbardziej fakturę imienną mam. Z prostego powodu - bo paragony blakną, a stanowią podstawę do gwarancji i/lub rękojmii. Płacę większe kwoty przelewem/kartą - z tego samego powodu.

I już mam fakturę imienną i dowód zapłaty z konta osobistego. Niejako "przy okazji". I większość osób tak robi.

Ale dowody mogą być też inne. Np. dłużnik wyprowadził się w 2010 roku, na co są dokumenty i pełne dowody, że od tego czasu nie mieszka, a telewizor produkowany jest od 2015 - tu już przynajmniej można domniemywać własność osób mieszkających, a nie dłużnika. Tyle, że przy dowodach za zamieszkiwanie dłużnika od lat pod innym adresem przedstawionych komornikowi i tak do zajęcia nie dojdzie.

Co innego mieszkanie, samochód itp gdzie łatwo sprawdzić kto jest właścicielem.
Mieszkanie się zgodzę, że łatwo, z samochodem - nie tak łatwo... Z uwagi na powszechne w Polsce nie wywiązywanie się przez starostów z obowiązku przerejestrowywania samochodów w przypadku, gdy kupujący zgłosi staroście zmiany w dowodzie rejestracyjnym, ale nie pofatyguje się do urzędu (bo nie musi).

A tak to na osobie bogu ducha winnej spada obowiązek udowadniania że coś należy do niej.
Właściwie każdy używany przedmiot, który przedstawia dla komornika wartość handlową to przedmiot, który jako nowy kosztował jednak więcej niż ten tysiąc. A o gwarancję na sprzęty z dużą starannością dbają zwykle ludzie właśnie biedni. Bardziej majętni też, ale biedni praktycznie bez wyjątków.
 
Powrót
Góra