Komornik na koncie

  • Autor wątku Autor wątku technik12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

technik12

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2017
Odpowiedzi
8
Dzień dobry,

Nękany jestem przez komorników na koncie. Dodrapali się do dna moich oszczędności i obawiam się, że nie przestaną. Jestem mocno podłamany bo zostałem pozbawiony środków do życia. Prośba o pomoc

Udało mi się dojść skąd dane należności. Przez kilka godzin szukałem nazwisk i kontaktów do komorników bo w potrąceniach z banku tylko to było.
Dodam, że w obu sprawach uważam, że mój stosunek finansowy jest uregulowany lub w trakcie.

Sa dwa przypadki:
1. Mandaty z ztm (przewoźnik miejski w Warszawie). I co dziwniejsze, oba zapłaciłem w terminie. Nie wiem dlaczego jestem o to nękany. Jak się dowiedziałem naliczyli sobie z 100zł do prawie 700 za jeden, za drugi pewnie podobnie.
Sprawy są z 2006 i 2008. Jak już wspomniałem, zapłaciłem oba, ale nie mam kwitów na to. Co mogę zrobić z tym? Jedyny świadek, że zapłaciłem to moja matka i ewentualnie monitoring w punktach obsługi pasażerów.

2. Wykroczenie, sprawa sądowa. Jestem w trakcie spłacania tyle ile mogę - pisałem o tym do sądu zaraz po zakończeniu sprawy. Przypuszczam, że zaginęło to tak samo jak cała reszta dokumentów w tej sprawie które zgłaszałem (zmiany adresu, moje dowody mnie broniące, wnioski o przesłuchanie świadków, materiały audio-wideo). Nigdy nie zostały wszyte do akt. Przypuszczam, że było tak samo. Gdy nie dostałem odpowiedzi, wysłałem ponownie. Z czasem olałem i wpłacałem tyle ile mogłem. Nie wiem ile już wpłaciłem, ale mam część potwierdzeń. Mimo tego komornik zajął moje pieniądze (plus ekstra premia dla niego)

Kontaktowałem się z oboma komornikami. Obaj twierdzą, że poinformowali o tym w pismach. W obu przypadkach przysługuje mi zażalenie. Mówią, że wszystko jest w pismach które wysłali - a ja nic nigdy nie otrzymałem, mimo że mają aktualne adresy (zamieszkania i prowadzonej jdg)

W internecie ładnie opisują by pisać skargę, ale do kogo?

Kolejna sprawa, jak sprawdzić czy coś jeszcze do mnie mają? Jak mi rąbną kolejny cały przychód to się załamię
 
1. Otrzymałeś nakazy zapłaty? Jeśli tak, to kiedy? Zmieniałeś miejsce zamieszkania? Kiedy sąd (sądy?) wystawił nakaz? Ewentualnie wyrok? Kto wydał, kiedy wydał, kiedy doręczył, na jaki adres?

Bo widzę tutaj:

2. Bez wiedzy o powyższym nic nie wiemy. Idź do tych komorników i poproś o wydanie postanowienia o wszczęciu egzekucji, jeśli nic takiego nie dostałeś. Ale nie chce mi się w to wierzyć.

W internecie ładnie opisują by pisać skargę, ale do kogo?
Tego, to akurat najstarsi górale nie wiedzą, bo pisać, to tu trzeba zapewne sprzeciw, odpowiedź na pozew, albo pozew (w zależności od odpowiedzi na pyt. 1), a nie skargę.
 
Ostatnia edycja:
Drobna uwaga na marginesie: pytanie umieszczono dlaczegoś w dziale "Windykacja", mimo iż istnieje dział specjalnie przeznaczony dla pytań odnośnie postepowania komorniczego. Jeżeli Pytający tak samo uważnie podchodził do otrzymywanych pism, wcale się nie dziwię, że sprawy oparły się o komorników.
 
@rws-92
Nie znam się na tych sprawach. Użyłem wyszukiwarki i wszystkie podobne wątki pochodziły z tego działu

@Syphar
Nic nie otrzymałem. Na poczcie jestem przynajmniej raz w tygodniu w celu odebrania i nadania poczty (specyfika pracy tego wymaga). O tym, że było jakieś postępowanie dowiedziałem się gdy na koncie już zbrakło pieniędzy.
Dzwoniłem do komorników - kazali czekać na pisma bo tam wszystko jest jak postępować. Odmówili przekazania mi kopii. Jedyne co udało mi się uzyskać to terminy kiedy je nadali (jedno 13.03.2017, a drugie 7.06.2017). Byłem na poczcie - nic nie ma. Przypuszczam, że zaginęły.

Dlatego też ten wątek. Nie mam pojęcia do kogo pisać by odzyskać pieniądze.

Dodatkowo chciałbym wiedzieć czy czegoś jeszcze mi nie zrobią bo w przeszłości spłaciłem kilka kredytów ratalnych i obawiam się, że ponowi się historia
 
Na razie spokojnie. Komornicy odmówili przekazania kopii i słusznie jeśli je nadali. Ale nie jest możliwe, żeby to z marca jeszcze nie dotarło. Poproś komornika, który je nadał o pokazanie Ci zwrotki, lub wprost o dostęp do akt, bo do tego masz prawo. U drugiego też zajrzyj w akta.

Najważniejsze jest to:
Nic nie otrzymałem. Na poczcie jestem przynajmniej raz w tygodniu w celu odebrania i nadania poczty (specyfika pracy tego wymaga). O tym, że było jakieś postępowanie dowiedziałem się gdy na koncie już zbrakło pieniędzy.
Bo to oznacza, że termin na złożenie sprzeciwu jeszcze nie zaczął biec, ale czy warto go składać, to niestety trzeba znać odpowiedź na pytanie, jakie zadałem w pierwszej odpowiedzi - chciałbym pomóc, ale nie mam szklanej kuli, żeby wywróżyć takie informacje.

A ogólnie jest spora szansa, że te roszczenia są przedawnione, albo w ogóle nienależne, ale żeby to stwierdzić, to trzeba to wiedzieć...

Nie daj się zbyć w kancelariach. Masz prawo do wglądu do akt.
 
Komornik działa na zlecenie wierzyciela.
Z rachunku co miesiąc można podjąć kwotę równą płacy minimalnej netto.
Niemożliwe, by zaginęły oba pisma. Zresztą, może Pan wnioskowac do komornika, poniewaz to on jest strona umowy z pocztą, by po numerze nadawczym przesyłki rejestrowanej został ustalony los korespondencji.

W przypadku opłaty dodatkowej z ZTM Wa-wa mial przyjść nakaz zapłaty z sądu.
Co do wyroku, to wniosek o rozłożenie zasądzonej kwoty na raty należało składać na sprawie, a nie po niej.

By nie mieć kłopotów, należy po spłacie kredytu pobrać od kredytodawcy zaświadczenie o spłacie i je przechowywać. No i odbierać pisma z poczty.
 
Komornik wysyła listy za potwierdzeniem odbioru więc nie mogły zaginąć bo komornik nie miałby zwrotki w aktach. Są dwie możliwości albo jednak przeoczył Pan awizo albo komornik śle korespondencję na nieaktualny adres.

Wysłane z mojego SM-T805 przy użyciu Tapatalka
 
Jak dla mnie to opcje są dwie:
1. Nieaktualny adres jednak.
2. Partacz listonosz, bo jakoś nakazy też nie doszły.

Ale druga jest wybitnie mało prawdopodobna. Owszem, słyszałem o listonoszach, którzy nie noszą listów tylko awiza, ale nie spotkałem się z takimi, którzy nawet awiz nie przynoszą.
 
Ad. kwot.
A dwóch komorników może pobrać dwa razy tyle?

Ad. adresów.
Uzyskałem dokładne adresy na które wysyłano listy, wszystkie się zgadzają (w jednej sprawie są 3 adresy). Do żadnego listu nie powróciły zwrotki. Numerów listów nie chcą podać bo twierdzą że ich nie mają. Mam pisma kierować pocztą

Ad. pism, akt.
Nikt nie wyraził zgody na umożliwienie przeczytania dokumentów w inny sposób jak czekanie na listy

Ad. rozłożenia na raty.
Nie znam się. Byłem przekonany, że mnie uniewinnią bo nawet mnie w tym czasie na miejscu zdarzenia nie było (byłem w innym mieście). Niestety moje dowody nigdy nie trafiły do akt, a skarga do prezesa tylko pochłonęła pieniądze bo nic z tym nie zrobiono. Na tym forum przeczytałem, że można wnioskować o rozłożenie na raty

Ad. innych kredytów
Z ludzkiej ciekawości zadzwoniłem do jednego z kredytodawców.
Rozmawiałem z credit agricole i muszę im teraz udowodnić że spłaciłem. Jakbym miał te wszystkie potwierdzenia przelewów to zbędne jest takie pismo
 
Coś mi tu grubo śmierdzi...

Uzyskałem dokładne adresy na które wysyłano listy, wszystkie się zgadzają (w jednej sprawie są 3 adresy). Do żadnego listu nie powróciły zwrotki.
Że co? To gdzie są te zwrotki? Na jakiej więc podstawie komornicy prowadzą postępowanie? Żądaj udowodnienia doręczenia.

Nikt nie wyraził zgody na umożliwienie przeczytania dokumentów w inny sposób jak czekanie na listy
A art.9 Kpc w zw z art. 13 § 2 Kpc to, za przeproszeniem, pies? Domagałeś się tego? To naprawdę wygląda dziwnie... Wezwij komorników do zwrotu lub udowodnienia, że zostałeś poinformowany o rozpoczęciu postępowania egzekucyjnego... Nie no w takiej sytuacji to dowody na stół.

Tutaj naprawdę sprawa bardzo brzydko wygląda - albo Ty nam wszystkiego nie piszesz, albo coś tu nie gra...

Na słanie pism pocztą jeszcze przyjdzie czas. Na razie to spróbuj w ten sposób. Jeśli to nie pomoże, to trzeba będzie być mniej grzecznym.
 
Ostatnia edycja:
@Syphar
Powiedziałem wszystko (pozostają tylko nazwiska). Ja po prostu już przywykłem do swojego pecha - wiele już widziałem i doświadczyłem z rządowymi instytucjami.
Chętnie bym to olał ale środki finansowe są potrzebne na życie i dzieci więc muszę coś z tym zrobić.

Próbowałem czytać kodeks, jednak przeczytanie, a zrozumienie to dwie różne rzeczy - nie moja liga.

Dzięki za pomoc. Spróbuje zadziałać zgodnie z radami. Mam nadzieje, że uda się uniknąć odprawiania z kwitkiem
Temat będę aktualizował
 
No nie każdy musi to rozumieć, więc wyjaśnię:
Art. 9. Rozpoznawanie spraw odbywa się jawnie, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Strony i uczestnicy postępowania mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub wyciągi z tych akt.

We fragmencie art. 9 KPC, który zaznaczyłem, chodzi o to, że każda strona, a jesteś tutaj stroną, ma prawo do wglądu do akt, otrzymania także odpisu lub kopii albo wyciągów. Z tychże dowiesz się wszystkiego. A dowodem na to, że dotyczy to także postępowania egzekucyjnego (tego, które prowadzi komornik) jest to:

Art. 13. § 1. Sąd rozpoznaje sprawy w procesie, chyba że ustawa stanowi inaczej. W wypadkach przewidzianych w ustawie sąd rozpoznaje sprawy według przepisów o postępowaniach odrębnych.

§ 2. Przepisy o procesie stosuje się odpowiednio do innych rodzajów postępowań unormowanych w niniejszym kodeksie, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.

Dlatego właśnie par. 2. Z "prawniczego" na "nasze":

Wszelkie postępowania przed sądem są jawne dla stron, strony mają prawo przeglądać akta. Są również, dzięki temu drugiemu przepisowi, jawne dla stron wszelkie postępowania w ramach kpc, chyba, że tenże stanowi inaczej, ale w wypadku postępowania egzekucyjnego (czyli przed komornikiem) nie stanowi.

Krótko i zwięźle: komornik nie może odmówić Ci dostępu do akt.
 
Tak w ogóle to występuje tutaj zbieżność egzekucji i ktoś w banku chyba nie ma pojęcia o swojej pracy.
Wyczyścić Ci konta też nie mogą do zera komornicy.

Druga sprawa to nie raz się spotkałem że pisma od komornika przychodziły zwykłym listem

Numerów listów nie chcą podać bo twierdzą że ich nie mają.

Może i nie mają jak poleconym za potwierdzeniem nie puścili.

Ogólnie to kancelaria chyba powinna posiadać książkę nadań bo trochę pism puszczają?

Rozmawiałem z credit agricole i muszę im teraz udowodnić że spłaciłem. Jakbym miał te wszystkie potwierdzenia przelewów
Jak puszczałeś ze swojego konta to idź do banku i poproś o wyciąg z konta.

Ale najważniejsze to idź do tych komorników i zażądaj wglądu w akta tak jak Spyhar pisze, spisz sobie sygn.akt sprawy i do sądu przejrzeć akta.
 
karaczoch napisał:
Tak w ogóle to występuje tutaj zbieżność egzekucji i ktoś w banku chyba nie ma pojęcia o swojej pracy.
Wyczyścić Ci konta też nie mogą do zera komornicy.

Druga sprawa to nie raz się spotkałem że pisma od komornika przychodziły zwykłym listem



Może i nie mają jak poleconym za potwierdzeniem nie puścili.

Ogólnie to kancelaria chyba powinna posiadać książkę nadań bo trochę pism puszczają?


Jak puszczałeś ze swojego konta to idź do banku i poproś o wyciąg z konta.

Ale najważniejsze to idź do tych komorników i zażądaj wglądu w akta tak jak Spyhar pisze, spisz sobie sygn.akt sprawy i do sądu przejrzeć akta.
W ogóle autor wątku pisze nieco chaotycznie i trochę rzeczy ki się tu nie zgadza.
Po pierwsze zagubiona korespondencja, gdyby chodziło o jednego komornika to mógłbym założyć, że jest niedouczony/wredny/miał zły dzień/itp i brak zwrotki przy wszczęciu egzekucji mu umknął/nie chciał go zauważyć ale dwóch?! To już raczej zakrawa mi na jakiś problem z pocztą.
Odmowa wglądu do akt patrz uwagi powyższe odnośnie komorników.
Bank nie zauważa, że jest zbieg i trzeba poczekać aż komornicy go rozstrzygną? No chyba, że na rachunku było dość środków na realizację obydwu zajęć to wtedy nie ma zbiegu tylko bank realizuje oba zajęcia. Dalej bank nie zostawił Ci kwoty wolnej? Też dziwne no chyba, że masz działalność i to rachunek do jej obsługi. Wreszcie w pierwszym poście piszesz, że jedno zajęcie to opłata dodatkowa z ZTM a drugie to grzywna sądowa, natomiast w późniejszym poście pisze o kredytodawcach i telefonie do Credit Agricole . Więc już nie wiem kto i co z niego egzekwuje.

Wysłane z mojego SM-T805 przy użyciu Tapatalka
 
Panowie, autor pisze chaotycznie bo nie ma pojęcia co się dzieje w sprawie. My też nie mamy wg. tego opisu - pozostaje nam czekać aż zajrzy w akta i nam tutaj poda informacje.

Te "mandaty", gdyby zostały dziś skierowane do sądu, byłyby przedawnione. A nie wiemy kiedy zostały itp. Więc trzeba czekać.
 
Wczoraj sfotografowałem akta a dziś dotarło pismo w sprawie wykroczenia od komornika.
Dodatkowo inne moje konto (do jdg) zostało obciążone po raz kolejny tym samym. W efekcie nie mam z czego zapłacić podatku. Komornicy twierdzą, że jak wpłyną im pieniądze to zwrócą je do banku. Pierwsza wpłata została pobrana 8.06, a u komornika do wczoraj włącznie nic nie było

ztm:
Wydarzenie z 2006.
Zakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym 22.11.2007
Data akt komornika 03.04.2017
Jak wyżej napisałem, zapłaciłem ale nie mam dowodów.
W ztm nakazano mi napisać do nich maila że chcę by wyciągnęli archiwa. Zapytałem o termin kiedy otrzymam odpowiedź - nie ma czegoś takiego tam jak termin w którym muszą się zmieścić. Dodam jeszcze, że to jedna z dwóch spraw - za brak dowodu zapłaty za przejazd. W ztm-ie mają jeszcze inną - za brak dokumentu uprawniającego do przejazdu ze zniżką (także zapłacone).
Nie wiem co w tej sprawie. Płaciłem gotówką


Wykroczenie.
Sprawa z 2014, wyrok z 23.06.2015 (nigdy go nie dostałem, kwota na tym wyroku jest inna niżeli mi kobieta z sądu przez telefon podawała - prawie 10-ciokrotnie większa)
Pismo prezesa sądu do komornika:12.05.2017
Komornik coś do mnie wysyłał - jest pełno dokumentów i powtórzeń w aktach. Wszystko na te adresy co są w ceidg i pod którym teraz odebrałem pismo.
Jak już wspomniałem - płaciłem ile mogłem.
W aktach jest informacja o jednej mojej wpłacie za to wykroczenie-nie ma pozostałych

Co mogę zrobić?
 
Ostatnia edycja:
Czy nikt nie jest w stanie pomóc? Sprawa przegrana?
 
W czym Ci mamy pomóc? Jeśli zapłaciłeś a wierzyciel tego nie odnotował to musisz udowodnić wpłatę. Spróbuj z banków powyciągać potwierdzenia wpłat.

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Ad. ZTM
Nie mam tych potwierdzeń, zbyt wiele czasu minęło. Dlaczego mam udowadniać takie rzeczy? Czy nie jest to chore? Nawet pity trzeba trzymać max 5 lat.

A ogólnie to co pisać i do kogo, jak udowadniać. Bo wiem, że jeśli napiszę pismo to je uwalą bo może mieć błędny tytuł, nagłówek itd (już nieraz mi to robili)
 
PIT trzymasz 5 lat bo podatek przedawnia się po 5 latach. Wyrok sądowy przedawnia się po 10 stąd z ostrożności powinno się 10 lat kwit trzymać.

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra