komornik sadawy czy wpuszczac

  • Autor wątku Autor wątku marcinp12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcinp12

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
4
Witam.

Dzisiaj przyszło do mojego ojca 3 komornikow. Niestety moj ojciec przebywa za granica i o t ym poinformowalem panow komornikow. Panowie powiedzieli ze musza wejsc do domu zeby spisac wezwanie. Kiedy odmowilem wpuszczenia ich do domu zaczeli byc niemili, podnosic ton i straszyli se wezwa policje i bedzie to kosztowalo 700pln. Dodam ze zadnego nakazu nie pokazali.
Kiedy proponowalem zeby umowili sie z mama albo zeby spisali weswanie na zewnatrz, caly czas straszyli policja, ze zrobia szopke przed sasiadami i zaczna odrazu wynosic wszystko z domu. Podnosili na mnie ton glosu i mowili ze nie ma takiej mozkiwosci aby wezwanie spissc na zewnatrz.
W koncu kiedy juz pan mial niby wybity numer na policje wpuscilem ich, spisali wezwnie, cos tam sie popytali i poszli.

Czy komornicy zach i wali sie prawidlowo? Czy dobrze zrobilem wpuszczajac ich do domu?

Jestem pelnoletni.

Pozdrawiam
 
Wlascicielem domu jest tylko mama ktora posiada rozdzielczość majątkowa. Dom kupiony został przed ustaleniem rozdzielności jednak w jakiś sposób ojciec zrzekl się praw do niego. Została podpisana jaka umowa u notariusza.
Ojciec jest zameldowany.
 
Trzech komornikow? Straszyli?
Raczej mi to wyglada na windykatorow,tym bardziej,ze nie pokazali zadnego "papierka'?
Chyba trzeba bylo pozwolic im zadzwonic na policje a na 99,99%jestem pewna,ze nie zadzwoniliby.
 
marcinp12 napisał:
Dzisiaj przyszło do mojego ojca 3 komornikow

Wątpię aby komornicy przychodzili w grupach, zostawili jakiś dokument, kontakt czy coś?
 
Trzeci post ja pisalem.
Kancelaria komornicza nie mogła się z ojcem skontaktować. Na wezwaniu jest pieczatka:
Aplikant komorniczy w up. Komornika sadawego
 
evog napisał:
Dom kupiony został przed ustaleniem rozdzielności jednak w jakiś sposób ojciec zrzekl się praw do niego. Została podpisana jaka umowa u notariusza.
Pachnie zbyciem majątku.
Nastepna wizyta komornika w asycie Policji.
 
To mogli być aplikanci/asesorzy z kancelarii komornika.

Kwestia sporna jest taka, że dłużnik nie mieszka pod tym adresem i faktycznie go tam nie było, więc teoretycznie nie musiał ich Pan wpuszczać, bo z jakiej paki?

Na drugi raz trzeba żądać okazania jakichś dokumentów/legitymacji, a nie wpuszczać obcych.
 
amadia66 napisał:
Pachnie zbyciem majątku.
Nastepna wizyta komornika w asycie Policji.

Nic nie pachnie, to było podpisane przy kupnie domu około 10 lat temu. Proszę powstrzymać się od trollowania.

Dziękuję wszystkim za porady
 
Powrót
Góra