Komornik ściąga alimenty ,ale "nieskutecznie"

  • Autor wątku Autor wątku zetkazetka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zetkazetka

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
6
Witam

Mam dosc nietypowa sytuacje. Alimenty sa sciagane przez komornika od kilku lat , w chwili obecnej zaklad pracy wysyla alimenty na konto komornika a komornik przelewa je na moje. Problem w tym,ze nie dostaje alimentow w terminie . Jeszcze 2-4 dni zwloki jestem w stanie zrozumiec,ale sa to opoznienia dwotygodniowe czasami dluzsze. Za kazdym razem gdy dzwonie do komornika slysze odpowiedz ,ze to zaklad pracy nie przelal jeszcze alimentow i w takim razie oni wysylaja ponaglenie . Odpowiedz z zakladu pracy jest rozna ostatnio tlumacza sie ciagle tym,ze a to kierownik gdzies wyjechal i nie mogli przelac , bo nie mial kto podpisac ... Od kilku mies. sytuacja sie powtarza a w sumie jest coraz gorzej ,bo coraz pozniej dostaje alimenty. Komornik mi powiedzial ,ze moze zaklad pracy ukarac kara grzywny,ktora nie wplynie i tak ani na moje konto ani na konto komornika ,ale tylko w przypadku jesli odpowiedz na ponaglenie nie bedzie uzasadniona badz jej w ogole nie bedzie. Jednym slowem im sie to nie oplaca ...

Moje pytanbie brzmi :
-co w takiej sytuacji powinien i ma obowiazek zrobic komornik
-co moge zrobic ja pojsc do prezesa sadu i zlozyc skarge na czynnosci komornika czy zakladu pracy ?

Osobiscie uwazam,ze ze swoich obowiazkow nie wywiazuje sie ani komornik ani zaklad pracy. Jak ten problem rozwiazac ?

Z gory dziekuje za odpowiedz
 
Ostatnia edycja:
A co Twoim zdaniem powinien zrobić komornik? Wyjaśnił Ci, jak sprawa wygląda. Musisz zrozumieć, że komornik nie ma żadnego interesu w tym, żebyś alimenty dostawała z opóźnieniem. Moim skromnym zdaniem skarga nic nie da (oprócz tego, że będziesz biedniejsza o 100zł) - komornik wszystkie czynności wykonuje prawidłowo (opóźnienia wynikają z winy pracodawcy dłużnika).
 
Co moim zdaniem powinien zrobic komornik? Przede wszystkim zadbac o to bym miala alimenty w terminie ,bo komornik tez za to kase bierze ! On za darmo tam nie siedzi tylko tez dostaje kase za to ,ze zajmuje sie moja sprawa ,bo w roznych terminach placil mi moj ex malzonek a skoro zaklad pracy ma wyrok i termin to nie powinno tak byc ,ze spozniaja sie z przekazaniem alimentow i za kazdy dzien zwłoki powinnam dostac odsetki ,bo z tego co mi wiadomo komornik "niezle na tym zarabia " i nie bede biedniejsza o zadne 100 zl ,bo ja sie domagam tego co mi sie nalezy sa alimenty zasadzone , mam wyrok z terminem platnosci i w tym przypadku zaklad pracy ma obowiazek tego przestrzegac a jesli tego nie robi to jest to zadanie komornika ,by egzekwowac alimenty w terminie . Za to mu placa!
Prosze o dalsze wskazowki i opinie od osob bardziej kompetentych i zapoznanych z tematem. Z gory dziekuje
 
Ostatnia edycja:
zetkazetka napisał:
Co moim zdaniem powinien zrobic komornik? Przede wszystkim zadbac o to bym miala alimenty w terminie
czyli jak ma to zrobić? Komornik wyjaśnił, że może ukarać pracodawcę grzywną, ale skuteczność tego środka jest raczej znikoma..co może więcej? Odpowiadam - nic.
Pani może. Może Pani wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym do sądu przeciwko pracodawcy, ale komornik Pani w tym nie wyręczy.
bo komornik tez za to kase bierze ! On za darmo tam nie siedzi tylko tez dostaje kase za to ,ze zajmuje sie moja sprawa
oczywiście że nie za darmo, a jedynie od kwot które wyegzekwuje...jednym słowem dłużnik nie wpłaca komornik nie zarabia. Skoro zakład pracy nie przelewa pieniędzy to komornik nie zarabia na tym. Komornik ma taki sam interes w tym żeby egzekucja była skuteczna jak Pani.
bo z tego co mi wiadomo komornik "niezle na tym zarabia "
całkowita nieprawda
i nie bede biedniejsza o zadne 100 zl
tutaj się zgodzę. Jest Pani zwolniona z uiszczania opłaty na podstawie art. 96 ust 1 pkt 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Za to mu placa!
Już proszę dać sobie spokój. Jak wyjaśniłem powyżej, komornik nie ma ani złotówki jeżeli nic nie wyegzekwuje.
 
Bartata napisał:
całkowita nieprawda
Dokładnie.:cool:

Wierzyciel, a nawet i alimentacyjny musi zadbać o swoje interesy.
Wszystkiego za niego komornik nie zrobi.
 
Witam ponownie

Chyba sie nie zrozumielismy. Zaczne moze od tego ,ze zgodnie z wyrokiem sadowym alimenty mam zasadzone do dnia 15 go kazdego miesiaca wraz z ustawowymi odsetkami za kazdy dzien zwloki.W zwiazku z tym za kazdy dzien zwloki powinny byc naliczone odsetki a nie sa.

W moim pierwszym poscie pisalam ,ze egzekucja jest skuteczna aczkolwiek nie dostaje alimentow w terminie tylko pod koniec miesiaca tym samym komornik pobiera dla siebie co miesiac 15 % od wyegzekwowanej kwoty zgodnie a art. 49 Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 o komornikach sadowych i egzekucji.

W moim przypadku jest to 45 zl mies co w skali roku daje kwote 540 zl to malo??? A ja mam alimenty nie w terminie tylko z ponad dwotygodniowym opoznieniem .

Suma sumarum komornik zarabia a ja nie dostaje alimentow w terminie.

A moze poprostu powinnam zmienic komornika?Albo zglosic sprawe do prezesa sadu pod ktorego podlega komornik.
 
Moze ktos kompetentny sie wypowie ?
 
Najwidoczniej tak skoro nikt nie jest w stanie mi odpowiedziec jak rozwiazac ten problem ....
 
Możesz zrezygnować z egzekucji komorniczej i na podst. art.87 kp, art. 88kp, z 01.06.2005r bezpośrednio zwrócić się do pracodawcy z wnioskiem o potrącanie alimentów z pensji dłużnika, musisz przedstawić pracodawcy tytuł egzekucyjny (prawomocny wyrok sądowy lub ugodę zawartą przed sądem) pracodawca jest zobowiązany dokonać potrąceń.
W Twoim przypadku jest bez sensu nabijanie kasy komornikowi, skoro dłużnik pracuje i alimenty może potrącić pracodawca, masz wtedy te 15% w kieszeni, które potrąca Ci obecnie komornik.
Pracodawca ściąga alimenty z pensji dłużnika , być może zakład pracy wypłaca pensję pracownikom 30 każdego miesiąca stąd opóźnienia alimentów.
 
Raczej dłużnik ma te 15% w kieszeni. Dłużnik to płaci, nie wierzyciel. Ale mniejsza o to. Przekazywanie przez pracodawcę z pewnością skróci cała procedurę i pieniądze będą wcześniej. Zawsze to trwa 1. przelew od pracodawcy do komornika. 2. zaksięgowanie u komornika (to chyba najdłużej). 3. przelew od komornika do ciebie. A tak, masz tylko pkt 1: przelew z zakładu pracy do ciebie.
Zawsze, w razie kłopotów możesz znów złożyć do komornika.
 
Bedek napisał:
Dokładnie.:cool:

Wierzyciel, a nawet i alimentacyjny musi zadbać o swoje interesy.
Wszystkiego za niego komornik nie zrobi.

Zetkazetka. Teraz przetłumaczą ci to na jęz polski.
Skoro już nie jesteś absolwentem prawa (uf, szczęście, o jedną konkurencję mniej i jednego jelenia więcej), to idź do prawnika, pośliń banknoty i na stół z nimi. Wtedy prawnik ci powie JAK zadbać o swoje interesy, żeby odciążyć komornika ( inaczej temu komornikowi będzie się ino beton pod nogami grzał z "rozpędu", aby WSZYSTKO za ciebie robić)
Komornicy są zajęci trzepaniem kasy na DUŻYCH należnościach. Tam idzie skrupulatność, zaangażowanie, czas. Chodzi o setki tysięcy i miliony, a nie twoje 45 zł. Nie wykluczam, ze komornik, gdyby mógł, to jeszcze podarowałby ci owe 45 zł, aby tylko sobie "gitary" twoją sprawą nie zawracać. Ale, niestety MUSi sobie zawracać tym uciążliwym obowiązkiem, no to przynajmniej stosuje "program minimum".
Dlaczego masz nie naliczane odsetki? Proste. Nie zleciłaś komornikowi naliczania odsetek pismem poleconym (za potwierdzeniem odbioru), ani nie złożyłaś takowego u komornika za potwierdzeniem przyjęcia na kopii. A dlaczego komornik ci nie podpowiedział, że tak należy zrobić? Bo mu sie nie chce nawet sekundy czasu więcej (niż absolutne minimum) poświęcać na twoją sprawę za 45 zł. Tak, jak wyżej napisałam, idź do prawnika, zapłać za poradę, to prawnik ci powie. Na komornika nie licz. (kartelowa filozofia pt ręka rękę myje)
 
Ostatnia edycja:
Komornik pobiera 15% z wyegzekwowanej kwoty czyli tutaj z alimentów, tzn że wierzyciel ma o te 15% mniej, a nie dłużnik.
 
No, coś ty! Te koszta 8-15% obciążają dłużnika, również opłata egzekucyjna, koszty korespondencji - tylko dłużnik.
Komornik potrąca to sobie z alimentów (bo ma pierwszeństwo przed wierzycielem) wyłącznie wtedy, kiedy nie udało mu się ściągnąć z dłużnika pełnej kwoty alimentów łącznie z kosztami, gdyż np nie pozwala na to wysokość wynagrodzenia dłuznika. Np komornik ściągnął 500 zł (a powinien wraz ze swoimi kosztami ściagnąć np 550), gdyż więcej nie mógł. Wtedy potraca sobie te swoje 50 zł z alimentów, bo ma pierwszeństwo zaspokojenia. Jednak te 50 zł stanowi przyrost długu dłuznika wobec wierzyciela. Jeśli kiedyś dłużnik będzie miał więcej pieniędzy, więcej zarabiał (dla uproszczenia), to komornik ściągnie te zaległe 50-ki i przekaże wierzycielowi. Razem z odsetkami (jeśli były wnioskowane).
 
tak, ale znając życie dłużnik będzie robił tak by " pieniędzy więcej nie mieć"
 
Komornik posiada prawomocny wyrok sadowy i ten sam wyrok posiada zaklad pracy ,wiec ja powinnam zlecac komornikowi listem poleconym naliczanie odsetek ? To komornik nie umie czytac? Cos tu nie halo...

To,ze sciagam alimenty przez komornika mam ku temu swoje powody... Na wypadek gdyby dluznik chcial zmienic prace komornik jest powiadomiony o tym gdzie podjal nowa a tak to bym musiala szukac igly w stogu siana.
Dziekuje za odpowiedzi .

Nic innego nie pozostaje mi jak wybrac sie po porade prawna .
A co niektorzy nie powinni moim zdaniem zabierac glosu w temacie skoro nie znaja podstawowych przepisow< komornik pobiera 15 % z pensji dluznika a nie z alimentow >

Pozdrawiam
 
zetkazetka napisał:
Komornik posiada prawomocny wyrok sadowy i ten sam wyrok posiada zaklad pracy ,wiec ja powinnam zlecac komornikowi listem poleconym naliczanie odsetek ? To komornik nie umie czytac? Cos tu nie halo...

Żebyś wiedziała, że nie halo! Wiele rzeczy jest "nie halo" w postępowaniu komorników w sprawach alimentacyjnych. Pisałam o tym w moich postach. Kretyńskie tłumaczenie wielu komorników, którzy nie prowadzą egzekucji odsetek, gdyż.,... nie było takiego pisemnego zlecenia od wierzyciela, (ale w wyroku jest czarno na białym) jest notoryczne. Słyszy się o tym bardzo często, że wierzycielki się dziwią, że komornik odsetek nie nalicza, pomimo, że jasno określone w wyroku. Potem słyszą zazwyczaj takie tłumaczenie jw. Tylko, że, co dotyczy samej kwoty alimentów, to komornicy jakoś wiedzą, co robić bez żadnych dodatkowych instrukcji.
 
kierka napisał:
Kretyńskie tłumaczenie wielu komorników, którzy nie prowadzą egzekucji odsetek, gdyż.,... nie było takiego pisemnego zlecenia od wierzyciela

A jakby Pani chciała obejść art. 797 kpc ?
Przepis prawny:
art. 797 We wniosku lub żądaniu przeprowadzenia egzekucji z urzędu należy wskazać świadczenie, które ma być spełnione, oraz sposób egzekucji. Do wniosku lub żądania należy dołączyć tytuł wykonawczy.

Komornik jest związany wnioskiem wierzyciela i tytułem wykonawczym. Wierzyciel może wnioskować o MNIEJ niż w tytule ma do tego prawo ale nie może wnioskować o więcej..gdyż wyszedłby poza ramy tytułu.
Zatem jeżeli we wniosku jest wskazana kwota alimentów bez odsetek..to komornik nie ma obowiązku a nawet nie wolno mu z góry założyć i samowolnie uwzględnić w stanie sprawy, że wierzycielowi chodziło również o odsetki. Choć mogłoby się to wydawać bardzo prawdopodobne.

Sprawę załatwia poprawne wypełnienie wniosku egzekucyjnego.
Wielokrotnie widziałem wnioski w sprawach o alimenty w których wierzycielki nie wpisywały odsetek...i po skontaktowaniu się z nimi z ostrożności...uzyskiwaliśmy odpowiedź..."tak bez odsetek".
 
Ostatnia edycja:
Sądzę, że wniosek egzekucyjny, to się WYPEŁNIA, jedynie, kiedy wyrok składa się osobiście u komornika (być może są u komornika jakieś gotowce). Nie wtedy, kiedy komornik jest zamiejscowy, lub z innych powodów wyrok jest przesyłany do komornika pocztą. Osobiście nigdy w życiu nie widziałam takiego wniosku na oczy, nie mówiąc o jego wypełnianiu. W mojej historii przygód alimentacyjnych komorników było już kilku z uwagi na zmiany miejsca zamieszkania i pracy dłużnika. Żaden nie przesyłał mi nigdy żadnych wniosków do wypełnienia, ani nie pouczał/informował/pytał w spr. odsetek.
Kontaktowanie się z wierzycielkami " z ostrożności" brzmi dla mnie tak nieprawdopodobnie (ani mi się nigdy nie przytrafiło, ani nigdy nie słyszałam o czymś takim), że naprawdę trudno jest mi w to uwierzyć. Ale, ok, nie przesądzam tego pojedynczego przypadku. Z tego, co Pan pisze, bynajmniej nie tylko w tym poście, to wasza kancelaria jest jakaś wzorcowa. Być może tak jest. Ale ciągle nie przyjmuje Pan do wiadomości, że inne nie są takie wzorcowe.

Mój wyrok mam właśnie przed oczami i przypuszczam, że jest on standardowy w swoim sformułowaniu.
I)...zasądza (sąd) alimenty na rzecz../w kwocie.../płatne na ręce../ do daty... z ustawowymi odsetkami w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, począwszy od dnia...
II) ble ble
III) ble ble
IV) ble ble
V) ble ble

Punkt I) jw , stanowi jedno zdanie. Sugeruje to jednoczesność ważności wszystkich członów tego zdania. Czyli taka, a nie inna kwota, musi być jednocześnie płatna do takiej a nie innej daty i jednocześnie musi być płatna do rąk tej, a nie innej osoby i jednocześnie z ustawowymi odsetkami w przypadku nieterminowości i jednocześnie wszystko dotąd wymienione od daty takiej i takiej. Tak to wygląda z punktu widzenia języka polskiego.
Trudno wymagać od osoby wnioskującej egzekucję alimentów wg załączonego wyroku (a tak właśnie, być może lakonicznie sama wnioskowałam), aby przepisywała słowo w słowo cały punkt I).
Bo skoro, byłby taki wymóg, który przecież nie został spełniony, to równie dobrze komornik mógłby nie zastosować się do żadnego innego członu tego zdania, które nie zostało we wniosku wierzyciela wymienione. Tj nie zastosować się ani do kwoty, ani do daty, ani do osoby. A jednak komornik automatycznie stosuje się do wszystkich części składowych zdania w punkcie I), robiąc tylko wyjątek, co do części składowej mówiącej o odsetkach. Równie dobrze mógłby wybiórczo zrobić ten wyjątek, co do daty, albo, co do kwoty.
Jest to niejasne i nielogiczne dla osoby nie sypiającej z kodeksami i ustawami pod poduszką i uważam, że komornik powinien "dla ostrożności" dopytać wierzyciela o te odsetki i poinformować o tym wyjątku, ale nie z rycerskości, czy w przypływie dobrego humoru, lecz obligatoryjnie.
 
kierka napisał:
Sądzę, że wniosek egzekucyjny, to się WYPEŁNIA, jedynie, kiedy wyrok składa się osobiście u komornika
Dobrze to niech będzie wypełnia lub pisze. Jeżeli pisze Pani wniosek od podstaw to również należy wskazać świadczenie - jest to jasno wskazane w art. 797 kpc który przytoczyłem.
Odsetki są częścią świadczenia i należy to wyraźnie we wniosku wskazać.
(być może są u komornika jakieś gotowce).
Bardzo często są...w kancelarii lub na stronie internetowej - jeżeli takową komornik posiada.
Nie wtedy, kiedy komornik jest zamiejscowy, lub z innych powodów wyrok jest przesyłany do komornika pocztą.
Razem z wyrokiem należy przesłać wniosek który powinien wypełniać wymogi z art. 797 kpc.
Żaden nie przesyłał mi nigdy żadnych wniosków do wypełnienia, ani nie pouczał/informował/pytał w spr. odsetek.
Bo nie musi.
Kontaktowanie się z wierzycielkami " z ostrożności" brzmi dla mnie tak nieprawdopodobnie (ani mi się nigdy nie przytrafiło, ani nigdy nie słyszałam o czymś takim), że naprawdę trudno jest mi w to uwierzyć.
Wiara góry przenosi :) Owszem zdarza nam się to robić właśnie z takich przyczyn że najczęściej wierzycielki zapominają o tym we wniosku...co nie zmienia faktu że nie trzeba tego w ogóle robić, ale po co wówczas korygować pisma wysyłać jeszcze raz itp. Problem z głowy.
Z tego, co Pan pisze, bynajmniej nie tylko w tym poście, to wasza kancelaria jest jakaś wzorcowa. Być może tak jest.
Oj na pewno tak nie jest - choć chciałbym.
Ale ciągle nie przyjmuje Pan do wiadomości, że inne nie są takie wzorcowe.
Oczywiście że przyjmuję.
Mój wyrok mam właśnie przed oczami i przypuszczam, że jest on standardowy w swoim sformułowaniu.
I)...zasądza (sąd) alimenty na rzecz../w kwocie.../płatne na ręce../ do daty... z ustawowymi odsetkami w przypadku uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, począwszy od dnia...
Faktycznie, typowy w swoim brzmieniu.

Trudno wymagać od osoby wnioskującej egzekucję alimentów wg załączonego wyroku (a tak właśnie, być może lakonicznie sama wnioskowałam), aby przepisywała słowo w słowo cały punkt I).
Nikt tego nie wymaga. Ale świadczenie we wniosku należy wskazać - a świadczeniem jest i należność główna w tym przypadku kwota zasądzonych alimentów jak i odsetki. Brak informacji dla komornika że ma egzekwować odsetki (pomimo tego że w tytule są wskazane) powoduje że komornik nie powinien tego uwzględnić.

A jednak komornik automatycznie stosuje się do wszystkich części składowych zdania w punkcie I), robiąc tylko wyjątek, co do części składowej mówiącej o odsetkach.
No nie robi właśnie. Bo we wniosku wymienia się osobę wierzyciela, osobę dłużnika, świadczenie, sposoby egzekucji (w przypadków alimentów nie jest to konieczne - art. 1081 kpc) i inne informacje np. nr rachunku wierzyciela, adres do korespondencji itp itd.

Jest to niejasne i nielogiczne dla osoby nie sypiającej z kodeksami i ustawami pod poduszką i uważam, że komornik powinien "dla ostrożności" dopytać wierzyciela o te odsetki i poinformować o tym wyjątku, ale nie z rycerskości, czy w przypływie dobrego humoru, lecz obligatoryjnie.
Komornik nie jest radcą prawnym ani adwokatem i nie udziela porad. Proszę nie traktować tego co napisałem o telefonach z ostrożności jako regułę. Robimy to po to aby nawet samemu nie napytać sobie biedy i nie robić podwójnej roboty kiedy okaże się że wierzycielka jednak chciała z odsetkami.
Ale żadnego obowiązku nie ma.
Komornik ma wyegzekwować roszczenie a nie - z całym szacunkiem - prowadzić wierzyciela za rękę i to bez znaczenia czy to są alimenty czy nie.
Pani próbuje to "ugryźć" ze strony języka polskiego ale przepis jest jasny zacytuję ponownie:
Przepis prawny:
art. 796 § 1. Wniosek o wszczęcie egzekucji składa się stosownie do właściwości sądowi lub komornikowi(...)
art. 797 We wniosku lub żądaniu przeprowadzenia egzekucji z urzędu należy wskazać świadczenie, które ma być spełnione, oraz sposób egzekucji. Do wniosku lub żądania należy dołączyć tytuł wykonawczy.
 
Powrót
Góra