Komornik sprzedał pojazdy należące do osoby trzeciej- jak dochodzić swoich praw?

  • Autor wątku Autor wątku mazianka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mazianka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
4
Od kilku lat z mojego wniosku toczyła się egzekucja komornicza z majątku mojego dłużnika. W styczniu br. po II licytacji pojazdów należących do dłużnika z uwagi na brak licytantów przejęłam pojazdy.Postanowienie o przyznaniu mi własności uprawomocniło się w maju
Dłużnik pomimo wezwań do wydania rzeczy nie wydał mi pojazdów- na skutek czego złożyłam doniesienie do prokuratury. Prokuratura zabezpieczyła pojazdy oraz ich dokumantację jako dowody w sprawie-do tej pory znajdują się na parkingu policyjnym.
Z uwagi na brak dokumentów pojazdów oraz brak samych pojazdów do dnia dzisiejszego nie mogę przerejestrować ich na siebie.
Zupełnie przypadkiem dowiedziałam się tydzień temu, że inny komornik w pażdzierniku sprzedał te pojazdy po raz drugi innemu nabywcy. Próbowałam kontaktować się z komornikiem-twierdzi, że pojazdy sprzedał zgodnie z prawem bo w CEPiK dalej jako właściciel widnieje dłużnik. Nie chce mi też udzielić żadnych informacji o postępowaniu egzekucyjnym twierdząc, że nie jestem stroną. Podkreślam, że pojazdów na licytacji nie miał- były i są do dziś zabezpieczone przez policję. Co robić???Jak dochodzić swoich praw?????
 
On ich nie sprzedał, co najwyżej może mu się tak wydawać. Nadal są twoje, wpis w CEPIK nie jest podstawą do niczego poza ew. informacją kto *prawdopodobnie* jest właścicielem pojazdu.
 
To chyba nie takie proste- ten drugi nabywca ma postanowienie komornika o przyznaniu własności, uiścił cenę nabycia i uważa się za właściciela. Dzięki bogu nie mógł przerejestrować aut na siebie- z tego samego powodu z którego ja nie mogłam tego zrobić- brak dokumentów, brak pojazdów.
Czy postanowienie jest prawomocne nie mam pojęcia- jak pisałam wyżej komornik nie chce udzielić mi żadnych informacji.
Z tego co mi wiadomo komornik złożył do Urzędu komunikacji zastrzeżenie- zresztą ja również.
Nie wiem co robić dalej. Samochody tracą na wartości w tempie błyskawicznym.
 
naprawdę nikt nie ma pomysłu co w takiej sytuacji zrobić?
Zastanawiałam się nad postępowaniem przeciwegzekucyjnym, ale raz, że nie wiem przeciwko komu miałabym je wytaczać a dwa, że postanowienie może być prawomocne.
Proszę, podpowiedzcie mi coś
 
widzę, że temat przerasta i mnie i Was....
 
Powrót
Góra