Komornik-Umowa o dzieło

  • Autor wątku Autor wątku Ajakibs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ajakibs

Ajakibs

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
12
Do mojego zakładu pracy przyszło od Komornika Sądowego::
"Zajęcie wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności zasiłku chorobowego i wezwanie do dokonywania potrąceń".
Mam więc pytanie:

Czy dotyczy to również jednorazowej wypłaty z tytułu Umowy o dzieło?
Zaznaczam, że Umowa ta została zawarta już po nadejściu w/w pisma komornika.
Byłbym wdzięczny za jakieś wyjaśnienia - no i o ile można: jakie przepisy prawne regulują powyższą sprawę.
 
Zajęcie jest skuteczne.
Pojęciem „wynagrodzenie za pracę” objęte są wszelkie dochody, jakie dłużnik uzyskuje od pracodawcy w związku z pozostawaniem w stosunku pracy. Również z umowy o dzieło.
Art 880 i nast. kpc.
 
Inaczej się taktuje umowę o dzieło a inaczej umowę o pracę. W kpc czyli z punktu widzenia egzekucji umowa o dzieło może być traktowana tak jak umowa o pracę ale tylko wtedy kiedy jest podstawowym, powtarzającym się źródlem utrzymania dłużnika i jest zawierana periodycznie np. co miesiąc, podobnie jak umowa zlecenie. W tym wypadku umowa o dzieło jest jednorazowa a więc nie jest domyślnie podstawowym żródłem utrzymania dłużnika i podlega egzekucji w 100 % pod warunkiem że zajęcie będzie miało w nazwie "zajęcie wierzytelności". Prosze zwrócić uwagę na art. 833 par. 2 kpc:
...
Art. 833. (694) § 1. Wynagrodzenie ze stosunku pracy podlega egzekucji w zakresie określonym w przepisach Kodeksu pracy.
§ 2. (695) Przepis § 1 stosuje się odpowiednio do uposażeń posłów i senatorów, należności członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i ich domowników z tytułu pracy w spółdzielni, wynagrodzeń członków spółdzielni pracy oraz wszystkich świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania.
§ 3. Ograniczeń przewidzianych w § 2 nie stosuje się do wierzytelności członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych z tytułu udziału w dochodach spółdzielni przypadających im od wniesionych do spółdzielni wkładów.
§ 4. Świadczenia pieniężne przewidziane w przepisach o zaopatrzeniu emerytalnym podlegają egzekucji w zakresie określonym w tych przepisach.
§ 5. Do egzekucji z rent przysługujących z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej i z rent zasądzonych przez sąd lub ustalonych umową za utratę zdolności do pracy albo za śmierć żywiciela lub wypłacanych z dobrowolnego ubezpieczenia rentowego oraz do egzekucji ze świadczeń pieniężnych przysługujących z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa stosuje się przepisy o egzekucji ze świadczeń przewidzianych w przepisach o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin.
§ 6. (696) Nie podlegają egzekucji świadczenia alimentacyjne, zaliczki alimentacyjne, świadczenia rodzinne, dodatki rodzinne, pielęgnacyjne, porodowe i dla sierot zupełnych.
...

Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za co wystawia rachunek.

Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
 
Ostatnia edycja:
Słusznie Krispl :ok:

Zupełnie mi to uciekło.
Jeśli to jest jednorazowa umowa - masz zupełną rację.
 
Witajcie Koledzy. I serdeczne dzięki Bedek i Krispl za wasze szybkie odpowiedzi, które dodały otuchy mojemu skołatanemu sercu :).

Poczyniłem dalsze badania tego problemu i ustaliłem co następuje:
Bedek napisał:
Pojęciem „wynagrodzenie za pracę” objęte są wszelkie dochody, jakie dłużnik uzyskuje od pracodawcy w związku z pozostawaniem w stosunku pracy. Również z umowy o dzieło.

Otóż uważam, że to nie jest tak: bo wypłata z tytułu Umowy o Dzieło (jak również Umowy-zlecenia) nie jest wynagrodzeniem, wynikającym ze stosunku pracy (jak napisał Bedek). Umowy o dzieło i umowy-zlecenia są umowami cywilno-prawnymi nie podlegającymi przepisom Kodeksu Pracy. Tak więc, nie mają zastosowania do tych umów regulacje dotyczące ograniczeń egzekucji z wynagrodzenia o pracę, gdyż dotyczą one wynagrodzeń otrzymywanych ze stosunku pracy. A także - jak to zacytował Krispl na podstawie art. 833, par. 2 - dotyczy to
"...wszystkich świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania".

Tak więc, zajęcie komornicze dotyczące Umów o dzieło (i Umów-zlecenia) - o ile komornik tego wyraźnie zażąda - podlega wyłącznie odnośnym przepisom k.p.c (tak sądzę ?). I błędem jest szukanie odnośnych przepisów - w Kodeksie Pracy. Tych przepisów tam po prostu nie ma.

W moim przypadku, komornik żąda zajęcia wynagrodzenia za pracę (z odnośnymi ograniczeniami typu: 50% lub - do poziomu minimalnego wynagrodzenia za pracę - obecnie 1276,- zł brutto). I błędem jest wysyłanie mu wynagrodzeń z tytułu jednorazowej umowy o dzieło - bo on po prostu tego nie zażądał. A swoją drogą - ciekawe dlaczego :). A mógł tego dokonać formułując np. żądanie: zajęcie wszystkich wierzytelności i wszystkich praw majątkowych dłużnikowi (czyli mnie).

Co do opinii Krispla (och jeszcze raz dzięki za dobre wieści ...) - to mam jeszcze inny interesujący według mnie komentarz, dotyczący przypadku, gdy komornik zażądał zajęcia wszelkich wierzytelności i praw (a nie tylko wynagrodzenia za pracę).
Podkreślenia wymaga fakt, iż zajęta wierzytelność musi istnieć w chwili zajęcia i przysługiwać dłużnikowi. Natomiast egzekucję z wierzytelności powstałych później można prowadzić tylko na podstawie nowego zajęcia (tak SN w orzeczeniu z dnia 19 sierpnia 1971 r., I CR 308/71). Tak więc, jeżeli nie zostały zawarte kolejne umowy o dzieło, wierzytelności, które z nich mogą dopiero powstać, nie są jeszcze zajęte, a do egzekucji z nich potrzebne będzie dokonanie nowego zajęcia przez komornika. Z prawa nie wynika obowiązek informowania komornika o zamiarze zawierania kolejnych umów o dzieło. Ewentualnie, taki obowiązek może powstać po zwarciu takiej umowy.
Jest to cytat wzięty z wypowiedzi, której pełny tekst można znaleźć po linkiem:
Drukowanie strony - - Postępowanie przed sądem - e-prawnik.pl

No cóż - tak więc istnieje jakaś nadzieja, że na podstawie cytowanego powyżej orzeczenia SN w z dnia 19 sierpnia 1971 r., I CR 308/71 - nie wszystko jednak "jest przechlapane" - nawet gdy jak twierdzi Krispl: zajęcie będzie miało w nazwie tekst "zajęcie wierzytelności".

Hm ... . Tylko co to znaczy owo:
"Z prawa nie wynika obowiązek informowania komornika o zamiarze zawierania kolejnych umów o dzieło. Ewentualnie, taki obowiązek może powstać po zwarciu takiej umowy".

A więc - jak nalezy rozumieć to sformułowanie "...Ewentualnie..." itd. No bo to chyba dla Głównego Księgowego firmy jest bardzo ważne: a więc jak bardzo należy "odsłaniać" się przed komornikiem. W szczególności - jeżeli chce się bronić - zgodnie z obowiązującym prawem - interesów pracownika; a na tym powinno przecież każdej firmie zależeć.

O.K. jeszcze raz pięknie dziękuję - no i prośba o jakiś dodatkowy komentarz co do przedstawionych przeze mnie powyżej uzupełnień.

Tak więc - co na to powiecie Panowie Krispl i Bedek?
Oczywiście zapraszam serdecznie do dyskusji również innycvh uczestników naszego Forum. A przede wszystkim - innych "nieszczęśników" targanych kolejnymi zajęciami komorniczymi.

... Których pozdrawiam - Ajakibs
 
Wg mnie - decydujące znaczenie ma to - czy jest to jedna incydentalna umowa o dzieło - czy też są to "świadczenia powtarzające się".
 
Pełna zgoda Bedek - ale w końcowej części mojego ostatniego Postu podniosłem fakt, że również w przypadku nieperiodycznych Umów o dzieło - komornik nie ma prawa zajmować wynikających z tych umów wierzytelności o ile wierzytelności te powstały po dacie pisma komorniczego o zajęciu.
A wynika to z cytowanego w w/w Poście Orzeczenia I CR 308/71 Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia 1971 r.

Chciałbym również szerzej skomentować cytowane w moim poprzednim Poście sformułowanie:
Z prawa nie wynika obowiązek informowania komornika o zamiarze zawierania kolejnych umów o dzieło. Ewentualnie, taki obowiązek może powstać po zwarciu takiej umowy.

Otóż wydaje się, że owo sformułowanie "... Ewentualnie..." dotyczyc może przypadku, gdy komornik zobowiązuje na piśmie zakład pracy dłużnika o bezzwłocznym informowaniu go o wszystkich umowach o dzieło zawartych po dacie jego pisma o zajęciu wierzytelności.
A więc chodziłoby tu nie o informację o zamiarze zawarcia umów o dzieło w przyszłości - a o dokonanym w przyszłym okresie fakcie zawarcia takich umów. Wówczas, komornik mógły wysłać do zakładu pracy następne pisma z nakazem zajęcia nowo powstałych wierzytelności (i raczej na pewno by tak zrobił :)). Ale - podkreślam - wierzytelności już w danym przyszłym momencie istniejących; a nie dopiero mających zaistnieć.
 
Jasne.
No to w takim razie komornik zajął nie tą co powinien wierzytelność. ;)
 
Zgadza się Bedek :(.

U mnie do komornika wysyłane są "standardowe" potrącenia z wynagrodzenia o pracę - czyli 50% pensji; a ponadto - ostatnio strącono mi 50% wypłaty z jednorazowej Umowy o dzieło. Czyli nieprawidłowo potraktowano wypłatę z jednorazowej Umowy o dzieło - jako wynagrodzenie za pracę.

A powinno być 0% (czyli nic) bo w tytule zajęcia komorniczego nie było sformułowania o zajęciu "wszystkich wierzytelności i praw majątkowych". No bo gdyby tak było - to w/w zajęcie komornicze powino wynosić (według Krispla) - 100%.

Reasumując: tak czy owak - zajęcie akurat 50% nie było poprawne.
Tak więc w przeciwieństwie do ikony z Twojego ostatniego Postu wyglądającej tak: :)
- ja mój bieżący Post zaopatruję ikoną taką: :(.

A tak przy okazji: a jak jest z potrącaniem 13-tej pensji, nagród jubileuszowych itp.?
Czy tu też podlega to potrąceniu - tak jak za "wynagrodzenie za pracę". No i ile procent? Jak to się w ogóle oblicza i jaka jest tego podstawa prawna - Kodeks Pracy?

P.S. Przepraszam za nieprofesjonalny tytuł linku do strony e-prawnik (tj. "Drukowanie strony ... itd") - jaki podałem w jednym z moich poprzednich Postów. Bardziej elegancki wygląd tego linku powinien wyglądać tak:

Zajęcie wierzytelności-Umowa o Dzieło-e-prawnik.pl

Pozdrowienia, Ajakibs
 
Pewnie, że komornik napisał nie to co powinien, ale jeśli wyśle zajęcie wierzytelności, to egzekwuje się 100 %, jak to już zostało napisane.

Moim skromnym zdaniem egzekwuje się 100 % także wtedy, gdy umowa o dzieło czy tam zlecenia zawierana jest cyklicznie co miesiąc. Ustawodawca w art. 833 posłużył się pojęciem "świadczenie powtarzające się". Świadczenie powtarzające się musi być świadczeniem powtarzającym się z istoty tego świadczenia (np. alimenty, renty, czynsze), a nie z woli stron - bo np. zawierają co miesiąc umowę zlecenia. Taka umowa jest umową zlecenia, zawieraną co miesiąc od nowa dobrowolnie przez strony, nie jest natomiast "świadczeniem powtarzającym się" - bo wcale nie "musi" być podpisana ponownie i obowiązywać w następnym miesiącu. Ale chętnie poznam inne opinie na ten temat;)
 
O.K. Kolor,

Ale może być jeszcze inaczej:
Można przecież podpisać jedną Umowę o Dzieło (lub Umowę-zlecenie), w której jest zawarta cykliczność np. comiesięcznych wyplat - w ramach tej umowy. Tak więc umowa obowiązuje w kolejnych miesiącach - a "dobrowolność" istniała tylko przed faktem podpisania tej umowy.

I co wtedy? Mamy przypadek "świadczenia powtarzającego się" - czy też nie mamy?

P.S.
A co z moim pytaniem o obciążenia komornicze "13-tek", Nagród Jublileuszowych, itp. ? Mam "wgryzać się" w Kodeks Pracy - czy ktoś mi pomoże? ;)

Pozdrawiam, Ajakibs
 
Ostatnia edycja:
Kombinujesz.
Jak trafi to sądu - to sąd rozstrzygnie. I wtedy może być :(
 
Zaraz, zaraz Bedek,

Sąd sądem - a sprawiedliwość musi być po naszej stronie ;).

Jak to w końcu jest:
ma Kolor rację, że Umowa o Dzieło (czy też Umowy) - zawierające element cykliczności wypłat są "świadczeniami powtarzającymi się" - w myśl art. 833, par. 2 k.p.c. - czy też nie są ??

Ajakibs
 
Ajakibs napisał:
O.K. Kolor,

Ale może być jeszcze inaczej:
Można przecież podpisać jedną Umowę o Dzieło (lub Umowę-zlecenie), w której jest zawarta cykliczność np. comiesięcznych wyplat - w ramach tej umowy. Tak więc umowa obowiązuje w kolejnych miesiącach - a "dobrowolność" istniała tylko przed faktem podpisania tej umowy.

I co wtedy? Mamy przypadek "świadczenia powtarzającego się" - czy też nie mamy?

P.S.
A co z moim pytaniem o obciążenia komornicze "13-tek", Nagród Jublileuszowych, itp. ? Mam "wgryzać się" w Kodeks Pracy - czy ktoś mi pomoże? ;)

Pozdrawiam, Ajakibs

Miałem taki przypadek u siebie w kancelarii. Uznałem, że nie są to "świadczenia powtarzające się" w rozumieniu ustawy, a tylko należność z jednej umowy zlecenia z płatnością rozbitą na raty. Bo w końcu jaka to różnica, czy umowa jest zawarta na tydzień z płatnością raz, na tydzień z płatnością co dzień, a na rok z płatnością co miesiąc? Dla mnie żadna. Pouczyłem o możliwości skargi, skargi nie było, nawet szkoda trochę:) Ale jestem otwarty na interpretacje.

Co do drugiego pytania, to poszukaj w Kodeksie Pracy, okolice art. 86, tam gdzieś to jest wyjaśnione. O Ile mnie pamięć nie myli, egzekucji podlegają w całości.
 
Szanowni Koledzy,

Uff - będzie to długi Post - prosiłbym więc o wyrozumienie i cierpliwość (również - Administratora tego Forum) :).

Znalazłem w Internecie komentarz do Prawa Pracy (autorstwa p. Jarosława Masłowskiego), który - jakkolwiek dotyczy Umów-zlecenia, a nie Umów o dzieło - jest niezmiernie istotny z punktu widzenia prowadzonej w niniejszym wątku dyskusji.

Z tego też powodu, pozwalam sobie zacytować poniżej (z pewnymi skrótami, zmianami i moimi podkreśleniami) treść tego komentarza. Pełny jego tekst wraz krótką dyskusją można znaleźć w Poście uczestnika "~mm" forum serwisu "kadry-infor-pl" pod linkiem:

Potrącenia komornicze z umowy o dzieło

Mamy zatem (z w/w Komentarza do Prawa Pracy):

"... Co do zasady umowa zlecenia jest umową cywilnoprawną i wynagrodzenie otrzymywane z tytułu jej świadczenia nie podlega ochronie przewidzianej w przepisach prawa pracy. Jednak w niektórych przypadkach przepisy dotyczące ochrony wynagrodzenia za pracę mogą znaleźć odpowiednie zastosowanie także w odniesieniu do wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia.

Uzasadnienie:
Umowa zlecenia jest umową cywilnoprawną podlegającą regulacjom art. 734-751 Kodeksu cywilnego (k.c.). Co za tym idzie, wynagrodzenie otrzymywane przez zleceniobiorcę nie podlega rygorom i ochronie przewidzianym dla wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę w Kodeksie Pracy (k.p.). W konsekwencji należałoby przyjąć, iż ograniczenia w egzekucji charakterystyczne dla wynagrodzenia za pracę nie znajdują w tym zakresie zastosowania.

Analiza przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.), prowadzi jednak do innego wniosku. Ustawodawca przewidział w nich bowiem, że przy zaistnieniu konkretnych okoliczności stosowanie ww. ochrony (ograniczeń w egzekucji) jest dopuszczalne także w odniesieniu do wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia.
Niezależnie od tego, jeśli nie zajdą się przesłanki uzasadniające odpowiednie zastosowanie przepisów k.p., wynagrodzenie to podlega także ochronie przewidzianej w przepisach k.p.c. Istnieją więc w tym zakresie dwa rozwiązania:

- Pierwsza możliwość - to wykazanie, iż otrzymywane wynagrodzenie ma charakter powtarzających się świadczeń i służy ono zapewnieniu utrzymania. W takiej sytuacji zgodnie z art. 833, § 2, k.p.c. w zw. z art. 833, § 1, k.p.c., będzie ono podlegało ochronie w zakresie przewidzianym w przepisach k.p., a co za tym idzie, będą tu miały zastosowanie określone w tych przepisach granice potrąceń i kwoty wolne od potrąceń.

Pogląd ten jest akceptowany w orzecznictwie i doktrynie, w których stwierdza się, że regulacja może znajdować zastosowanie do umowy zlecenia, jeżeli na podstawie całokształtu okoliczności wynika, że umową objęta została sama praca, a nie jej wynik.

- Druga możliwość - to zastosowanie ochrony przewidzianej w art. 829, pkt 5, k.p.c, z którego wynika obowiązek pozostawiania dłużnikowi pieniędzy niezbędnych dla niego i jego rodziny na utrzymanie. Ustawodawca w tym przypadku różnicuje sytuację w zależności od tego, czy dłużnik pobiera periodyczną stałą płacę, czy też nie.

Jeżeli pobiera stałą płacę, to nie podlegają egzekucji pieniądze w kwocie, która odpowiada niepodlegającej egzekucji części płacy na czas do najbliższego terminu wypłaty.
Natomiast jeżeli nie pobiera stałej płacy, to dłużnik powinien mieć prawo zatrzymania kwoty niezbędnej dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie.

Jarosław Masłowski"

Wnioski są moim zdaniem następujące:

1. Zamieszczony w niniejszym Poście komentarz Krispla jest - w zasadzie - słuszny, ale sprawa "powtarzających się świadczeń" dotyczy Umów-zlecenia, a nie Umów o dzieło. W przypadku Umów o dzieło nie da się bowiem (co do zasady) wykazać: "że umową została objęta sama praca, a nie jej wynik".
Umowa o dzieło jest bowiem tzw. umową rezultatu, a więc w tym przypadku ważny jest wynik działania wykonywanego zgodnie z tą umową - a nie sam proces (a więc czynność pracy) dochodzenia do tego wyniku.
Co ciekawe - sam termin "Umowa o dzieło" nie jest w ogóle (wg mnie) rozpatrywany w odnośnych przepisach k.c., natomiast Umowy-zlecenia podlegaja regulacjom art. 734-751 k.c.

2. Tylko częściową rację ma Kolor, który twierdzi, że umowy cywilno-prawne typu Umowa o dzieło czy też Umowa-zlecenie nie odnoszą się - co do istoty - do pojęcia: "świadczenia powtarzające się".
Otóż z zamieszczonego powyżej komentarza wynika, że w przypadku Umowy-zlecenia tak nie jest "jeżeli na podstawie całokształtu okoliczności wynika, że umową objęta została sama praca, a nie jej wynik" (por. w/w Komentarz).

3. Mamy więc sytuację, że z punktu widzenia ochrony przed egzekucją komorniczą przewidzianej w Kodeksie Pracy - beneficjenci wypłat z tytułu Umowy o Dzieło są w znacznie gorszej sytuacji w porównaniu z osobami otrzymującymi wypłaty z tytułu Umów-zlecenia (co stanowi oczywiście rażącą sprzeczność z artykułem 32 Konstytucji RP, że wszyscy są wobec prawa równi ...)

Bowiem w przypadku dłużnika pobierającego wypłaty z Umów o dzieło - pozostaje zastosowanie w/w ochrony przewidzianej w art. 829, pkt 5, k.p.c. - stanowiącym, iż "jeżeli pobiera stałą płacę , to nie podlegają egzekucji pieniądze w kwocie, która odpowiada niepodlegającej egzekucji części płacy na czas - do najbliższego terminu wypłaty" (por. w/w Komentarz).

A jeżeli dłużnik nie pobiera stałej płacy - no to cóż - pozostaje mu kupić dwie kozy, bo m.in. tych, na mocy art. 829, pkt 3, k.p.c. odebrać mu nie można. Powinien więc wyjechać na wieś, doić sobie te kozy i żyć spokojnie w sielskim otoczeniu, nie przejmując się zbytnio komornikami, sądami - jak i dyskusją toczoną na tym Forum :):).

A tak poważniej - to dłużnika bez stałej płacy - również (do pewnego stopnia) chroni przepis w/w art. 829, pkt 5, k.p.c.; tj. chronione sa pieniądze na utrzymanie przez 2 tygodnie. Tak swoja drogą - to jak to wyliczyć? Bo ja na 2 tygodnie - to potrzebuje kilka tysięcy PLN :confused:.

Szanowni Koledzy Kolor, Krispl, Bedek (straszący mnie sądem) i inni - serdecznie zapraszam do dyskusji. Przede wszystkim:

1. Czy w/w Komentarz do Prawa Pracy nalezy uznać za ważny i miarodajny z punktu widzenia ewentualnych "negocjacji" z komornikami i głównymi księgowymi w zakładach pracy.

2. Co tak naprawdę oznacza (chodzi mi owykładnię prawną, a nie znaczenie potoczne) termin: "Wynagrodzenie za pracę" - stosowany w pismach komorniczych. To znaczy - czy chodzi tu o wunagrodzenie wynikające ze stosunku pracy określonego przez Umowę o prace; a więc uregulowanego odnośnymi przepisami Kodeksu Pracy (do czrgo ja osobiście bym się skłaniał).
- Czy to jest gdzieś literalnie w prawie zdefiniowane (wydaje mi się, że nie - ale ...).
No bo jeżeli nie - to uważa, że podstawowe problemy z komornikami i głównymi księgowymi - właśnie stąd wynikają; a szkoda ... .

3. Dlaczego - wbrew temu, co wyjaśniłem obszernie powyżej - na wszelkie zapytania czy Umowy o dzieło (i Umowy-zlecenia) podlegają egzekucji komorniczej (a tez i administracyjnej) - większość prawników odpowiada automatycznie: "Ależ tak i to w wysokości 100% - bo to są umowy cywilno-prawne".
Pytanie: jaka jest (dokładna) podstawa prawna takich stwierdzeń?
No bo: wypłaty z umowy cywilno-prawnej nie mieszczą się pod pojęciem "wynagrodzenia za pracę" - no toz z jakiego tytułu komornik ma prawo je ściągać; i to w wysokości 100%. Chodzi mi tu o dokładny przepis prawny, tj. odnośny art., pkt, k.p.c. lub tez innego prawa.

To znaczy - w przypadku zajęcia mojego "wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności z zasiłku chorobowego" - komrnik powołał się na "art. 880 i dalsze k.p.c."; ale przecież to jest bardzo"rozmyte" i (wg mnie) niewiele z tego wynika.

Zapytam więc naiwnie: czyżby komornicy robili to celowo - aby zmylić w ten sposób nie znających dokładnie odnośnych przepisów prawa dłużników i głównych księgowych w firmach - i uzyskiwać tą drogą większe zajęcia majątkowe; a tym samym - i większe prowizje dla siebie?
To jest: dlaczego ja mam to wszystko wyjaśniać przez Internet (lub via odpłatne porady prawne) - a nie bezpośrednio na podstawie pism komornika o zajęciu majątku.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie
Ajakibs
 
Ostatnia edycja:
Ajakibs napisał:
......., Bedek (straszący mnie sądem).....
Nie straszyłem a ostrzegałem - a to nie jest to samo.;)

I to jest właśnie odpowiedź na większość z Twoich pytań Ajakibs.
Nie komornik, nie księgowa - ale sąd dokona oceny tego.

Moje zdanie zostało wyrażone w treści jednego z poprzednich moich postów :
"decydujące znaczenie ma to - czy jest to jedna incydentalna umowa o dzieło - czy też są to "świadczenia powtarzające się"."
Zdanie to pozostaje aktualne.
 
Pięknie dziękuję Bedek za szybką reakcję - na tak mój długi tekst.

Że też zdążyłeś to tak szybko przeczytać ;).

Pełna zgoda, że duże znaczenie ma kwestia: "świadczeń powtarzających się". Ale z mojego ostatniego Postu wynika, że (w zasadzie?) nie może to niestety dotyczyć Umów o dzieło; a tylko Umów-zlecenia !!

Wynika to jasno z mojego komentarza; a przede wszystkim z zacytowanego Komentarza do Prawa Pracy. To oczywiście działa na moją niekorzyść (bo mój przypadek dotyczy Umowy o dzieło) - i być może rzeczywiście tak się stanie, że trzeba będzie to wyjaśniać na drodze sądowej.

Z tym, że należałoby raczej wcześniej zajrzeć do wykładni i interpretacji tego zagadnienia przez odnośne werdykty Sądu Najwyższego. Jeden z takich werdyktów (z 1971 r.) zacytowałem w jednym z moich wcześniejszych Postów. Ale tu to ja już nie umiem szukać.
Cóż - muszę w tym miejscu przyznać - że nie jestem prawnikiem; a zostałem w te sprawy "wplątany przez samo życie".

Oczywiście, najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu oddać wierzycielowi dług; z tym, że - hmm ... - mam z tym obecnie zasadnicze problemy.

Reasumując, można chyba stwierdzić, że sprawa poruszana w tym wątku - nie jest wcale taka prosta i oczywista.

Pozdrawiam serdecznie,
Ajakibs
 
Ostatnia edycja:
A o jak wysoką sumę chodzi w tej umowie o dzieło ?
 
Suma jest banalna:

Była to jednorazowa Umowa o dzieło na sumę 1200,- zł (brutto); płatne na podstawie dwóch rachunków po 600,- zł (brutto), tj. 464,28 zł (netto).

Z tym, że w przyszłości - mogą to być sumy wyższe.

Ajakibs
 
Powrót
Góra