Komornik za nie zapłacone mandaty

  • Autor wątku Autor wątku Prezes91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Prezes91

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
12
Witam mam na imię Wojtek ,dzisiaj po wizycie komornika postanowiłem napisać tutaj i dowiedzieć się kilku rzeczy. Sprawa dotyczy się dwóch mandatów których nie zapłaciłem. Mianowicie chodzi o jeden od straży miejskiej za przekroczenie prędkości, drugi od policji za kolizję drogową nie było wypadku itp minimalna stłuczka. Wcześniej dostałem dwa wezwania do zapłaty od urzędu skarbowego , odpisywałem na te pisma że nie mam pieniędzy, że nie pracuję , że studiuję i jestem na utrzymaniu rodziców. Nie dostałem żadnego pisma zwrotnego tylko dzisiaj przyszedł komornik jakiś nie miły spisywał jakiś protokół i powiedział że sprawa idzie do sądu i mogą mnie zamknać. Moje pytanie jest takie , bo rodzice dadzą mi pieniądze żebym to zapłacił tylko jak to mam zrobić i czy mogę iść jutro do urzędu skarbowego i to zapłacić ? czekam na odp bo jak dla mnie to poważna sprawa. Jeżeli jest to ważne to mandaty dwa były na kwotę 200zł czyli łącznie 400zł plus ewentualnie dodatkowe koszty.
 
komornik, mandaty, sąd? coś ci się poplątało kolego.
 
no dzisiaj przyszedł do mnie i tak mi powiedział. Jutro jak pójdę do urzędu skarbowego zapłacę to to będzie spokoj czy już sprawa jest za daleko
 
wyluzuj. za mandaty nie idzie się siedzieć. sprawa wygląda tak:
- mandaty egzekwuje urząd skarbowy (poborca skarbowy zwany popularnie komornikiem skarbowym)
- od mandatów nie ma odsetek, są tylko koszty egzekucji w kwocie kilkunastu złotych
- za mandaty nie przychodzi komornik sądowy
- mandaty nie są zamieniane na inny środek karny typu areszt i tym podobne (po prostu chłop cię straszy niczym dzieci babą jagą, nic więcej)
- mandaty przedawniają się z mocy prawa po 3 latach od daty otrzymania, i co najważniejsze, nic tych 3 lat nie przerywa

ps. mowa o mandatach - czyli od policji, straży miejsciej itp, nie zaś o "mandatach" za brak biletu - bo to nie są mandaty tylko opłata specjalna za brak biletu; tam panują zupełnie inne zasady
 
czyli mogę to jutro iść zapłacić :D ? bo nie wiem czy mam z tym zrobić :D
 
możesz, nie musisz. nie zapomnij poprosić o podziękowania od min. szczurka za twój wkład w walce z dziurą budżetową :)
 
Bo jeżeli nie muszę to narazie nie wpłacę bo wydać 400zł od ręki nikomu się nie usmiecha , mi tylko chodzi o to żebym nie miał sprawy sądowej itp jak dzisiaj usłyszałem. Coś takiego mówił lub więzienie to ja nie wiem czy on mnie nakręcał czy nie
 
Ostatnia edycja:
Prezes91 napisał:
Coś takiego mówił lub więzienie to ja nie wiem czy on mnie nakręcał czy nie
brakowało mu chyba do wyrobienia normy na premię, to cię cisnął :)
 
czyli może zająć moją rzecz jako zastaw ? bo jedni piszą tak drudzy tak to nie wiem sam. Albo gdzie mam iść żeby mi to rozłożyli na raty albo coś , bo ja nie chce problemu
 
czyli może zająć moją rzecz jako zastaw ?

To nie jest zastaw. Poborca skarbowy przyjdzie, zajmie Twoje rzeczy i sprzeda je po siedmiu dniach, a z tych pieniędzy zostanie zaspokojone Twoje zadłużenie z mandatów.
 
a jak ja nie mam nic swojego ? nic co jest na mnie ?


druga sprawa do kogo pisać czy iść niech mi na raty rozłożą ?
 
Jerry 23 ma rację

- mandaty przedawniają się z mocy prawa po 3 latach od daty otrzymania, i co najważniejsze, nic tych 3 lat nie przerywa

Czyli jeżeli nie zapłacisz po 3ch latach ulegają przedawnieniu .
 
tylko ile przez tych 3 lat razy przyjdzie do mnie komornik :D Bo ja nie wiem jeżeli nic nie mam itp dzisiaj był tylko pytał mnie czy posiadam jakieś rzeczy , co robie itp.
 
jeżeli fajny chłop to zaproś go na browara, niech wpada. oni w takich sprawach mandatowych nie są namolni, jak zobaczy że nie ma szans na skuteczną egzekucję to dają sobie spokój. na pewno nie zaglądają co tydzień
 
no własnie że nie miły powiedział że przekazuje sprawę dalej i jako te długi nie zapłacę to od siędzę w pace :C
 
Powrót
Góra