Komornik za wydarzenie w którym nie brałam udziału

  • Autor wątku Autor wątku perelka1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

perelka1

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
10
Witam. Spotkała mnie bardzo przykra sprawa - dostałam pismo od komornika (przedsądowe wezwanie do zapłaty). Okazało się , że to komunikacja miejska zleciła komornikowi dług do ściągnięcia (za jazdę na gapę 25 czerwca 2013 r.). Wszystko fajnie tylko ja 25 czerwca leciałam samolotem na wycieczkę (miasto w którym "niby" dostałam mandat jest oddalone od Warszawy 530 km) 24 czerwca 2013 r. już byłam w Warszawie (mam na to dowód - płatność kartą w sklepie. Pani działająca w komunikacji (typ - PRL) nie chciała mi pomóc przez telefon - była bardzo arogancka - dzwoniłam do niej tego dnia kilkakrotnie z prośbą o pomoc ale nic nie udało mi się uzyskać (mało tego Pani zaczęła przekazywać rozmowę na FAX - i nie mogłam już się dodzwonić). Napisałam pismo, z żądaniem natychmiastowego wyjaśnienia sprawy i przeprosin (jako dowód załączyłam bilet lotniczy z datą 25 czerwca). Dostałam odpowiedź, żebym się stawiła w mieście mojego zameldowania w celu wyjaśnień (tylko, że od 2 lat mieszkam 300 km dalej). Czy można mnie w takiej sytuacji (oczywistego błędu) wzywać do innej miejscowości niż ta w której pracuję? Poza tym - Jakich wyjaśnień??? Nie było mnie w Polsce co udowodniłam. .. nie mam zamiaru ponosić dodatkowych kosztów pomyłki (już i tak mnie to tyle nerwów kosztowało, że jakieś odszkodowanie powinnam dostać!!!Dla mnie jest to czysta forma wyłudzania pieniędzy). Boję się , że komornik mnie do BIKu wyśle i będę miała problemy z kredytem. Szukam informacji jak się z tego wyplątać bez konieczności brania urlopu i podróży do miejsca zameldowania - żeby odwołali komornika i przeprosili. Nie wiem czy to ważne ale nie miałam, żadnych wezwań do zapłaty. I jeszcze jedno pytanie - czy komornik może wzywać do zapłaty na podstawie imienia nazwiska i adresu zameldowania? Bez podania np. peselu???
Jeśli identyczna sytuacja już była poruszana na forum, to byłabym wdzięczna za link. Z góry dziękuję za wszelką pomoc :)
 
Witam,

z tego co Pani pisze jest to jedynie przedsądowe wezwanie do zapłaty. Komornik na tej podstawie nie może dokonać jakichkolwiek czynności, jak np. zajęcia Pani rachunków bankowych.

Nie ma Pani oczywiście obowiązku się stawić na rozmowę. Nie jest Pani tutaj związana żądaniem prywatnej firmy.

Wezwanie takie ma w dużej mierze na celu doprowadzenie do spłaty dłużnika, ewentualnie przedstawieniem przed sądem celem ugodowego załatwienia sprawy przed wytoczeniem powództwa.

Niemniej, jeżeli jest to pomyłka i jest pani tego w stu procentach pewna, oraz może Pani udowodnić, że tego dnia nie była Pani w miejscu tej rzekomej kontroli biletu proszę się niczym nie martwić. Nawet jeżeli sprawa trafi przed Sąd - przedstawi Pani stosowne dowody, że nie było sposobności by to Pani była złapana na tej "podróży na gapę".
 
perelka1 napisał:
dostałam pismo od komornika (przedsądowe wezwanie do zapłaty).

Boję się , że komornik mnie do BIKu wyśle
generalnie to napisz jakie dokumenty i od kogo otrzymałaś, bo od tego zależy dalszy tok postępowania. poza tym komornik do żadnego BIK nie podaje, jak również do biur informacji gospodarczych. do BIK informacje wysyłają tylko banki i SKOKi, zaś do biur inni wierzyciele. komornikowi nic do tego
 
Otrzymałam Przedsądowe Wezwanie do zapłaty z Kancelarii z Katowic (dziwi mnie fakt, że sprawa skierowana jest do miasta tak odległego- prawie 650 km od miejsca "wymyślonego" zdarzenia, czyli mojego zameldowania, czyżby dlatego by udanie się tam na rozmowę było jak najbardziej utrudnione?). Moje pismo z żądaniem wyjaśnienia sprawy skierowałam do Firmy Urban System (która działa na zlecenie przewoźnika w moim Rodzinnym mieście zatrudnia osoby od kontroli biletów ect.), do wiadomości Przewoźnika i tej Kancelarii. Odpowiedź dostałam od Firmy Urban system cyt. "(..) W celu uzyskania więcej informacji dotyczących danych z opłaty dodatkowej zapraszam do biura...". Dziękuję za MEGA szybką odpowiedź, poświęcony czas i każdą uwagę (każda jest dla mnie na wagę złota). Jesteście Fenomenalni! :)
 
perelka1 napisał:
Otrzymałam Przedsądowe Wezwanie do zapłaty z Kancelarii z Katowic
czyli ze statimy :D nawiasem mówiąc nie wprowadzaj w błąd pisząc że to od komornika, gdyż taki fakt diametralnie zmieniałby postać rzeczy... ale ok, można wybaczyć gdyż błąd wyprostowałaś. co teraz masz zrobić? generalnie możesz z tym nic nie robić i dopiero w sądzie udowodnić swoje racje. z kolei kontaktując się z nimi na tym etapie kancelaria może przyjąć twoje wyjaśnienia i sprawę zakończyć, ale równie dobrze może uznać że kłamiesz i sprawę tak czy inaczej skieruje do sądu.
ustal podstawową kwestię - na jakiej podstawie przypisana została ci ta opłata karna, skąd twoje dane itp
 
Ostatnia edycja:
Jeśli jesteś pewna, że nie otrzymałaś w tym dniu żadnej opłaty dodatkowej za jazdę bez biletu to poinformuj o tym prokuraturę.
Ktoś podał Twoje dane osobowe kontrolerowi biletów oraz podrobił Twój podpis. A to są przestępstwa ścigane z urzędu.
 
Sprawa wygląda następująco - osoba, która wystawiała opłatę dodatkową w autobusie spisując dane z dowodu się pomyliła. "Mandat" dostała osoba z mojej rodziny o takim samym nazwisku i adresie zameldowania. Błąd jest w imieniu - ale Przedsądowe wezwanie do zapłaty jest wysłane na mnie (Kancelaria nie podaje w piśmie żadnych innych danych osobowych).
 
perelka1 napisał:
. "Mandat" dostała osoba z mojej rodziny o takim samym nazwisku i adresie zameldowania. Błąd jest w imieniu - ale Przedsądowe wezwanie do zapłaty jest wysłane na mnie
To teraz niech osoba która otrzymała mandat zapłaci na dane które Ty otrzymałaś... i będzie po sprawie ... bo więcej odkręcania i wyjaśniania niż to w ogóle warte... a mandat i tak trzeba będzie zapłacić...
 
Oczywiście - osoba, która jechała na gapę nie chce uchylać się od zapłaty (zwyczajnie o tym zapomniała i tyle). Tylko niech wezwanie będzie na poprawne dane osobowe! Bo teraz wygląda to tak, że to mnie straszą sądem... Podpowiedz mi tylko czy można zmusić firmę do tego żeby wyjaśniła sprawę? Jest jakiś przepis na to? Jeśli ten mandat zostanie zapłacony z konta właściwej osoby wówczas mi dadzą spokój? Nie będę miała później żadnych konsekwencji z tego powodu, że Statima skierowała to pismo do mnie? Jak można wysyłać jakieś pisma straszące o Sądzie do niewłaściwej osoby nie podając peselu??? Nie ma na to jakiejś sprawiedliwości?
 
Moja prywatna sugestia ...ja zapłaciłabym (a w zasadzie osoba która ten mandat powinna otrzymać powinna zapłacić) wszystko tak jak jest na wezwaniu na te dane...czyli Twoje... i na tym by się skończyło... Oczywiście Ty trzymaj pokwitowanie wpłaty... Z jakiego i kogo konta pieniądze byłyby przelane nie ma znaczenia...znaczenie mają dane przelewu...

Ale niech się wypowiedzą inni jak najprościej taką sprawę rozwiązać by nie komplikować sobie życia, nie zabierać czasu i fundować stresu...
 
Zapłata to jedno. Oczywiście płaci członek rodziny a nie Ty!
Ja osobiście podrążłbym temat, bo zostawianie takich pomyłek samym sobie powoduje, że powstają kolejne. Kontroler czuje się bezkarny.

Zapytaj zwyczajnie w firmie na podstawie jakiego dokumentu Cię ścigają...
Napisz im, że nigdzie jeżdzić nie masz zamiaru i chętnie wyjaśnisz sprawę z prokuratorem. I nie martw się o sprawę w sądzie. Postępowanie nakazowe często załatwić można korespondencyjnie z dostarczeniem dowodów włącznie.
Uzyskanie zwrotu kosztów także jest prawdopodobne - trzymaj dowody nadań korespondencji.
W końcu kiedyś się okaże, że to nie Ty zawiniłaś.

I dla jasności - nie sugeruję nie płacić, bo wina członka rodziny oczywista.
Niestety coraz częstsze rady to zapłać i olej. Tym samym w Polsce panuje coraz większy kult instytucji a już firmy windykacyjne to prawie aparat ścigania.
Owszem to prostsze ktroś powie.
Jednak im więcej pomyłek się ujawnia tym większa szansa, że ktoś za to odpowie.
Pomylił się kontroler a firma w zaparte. Niech już sobie przestraszony obywatel wyjaśnia (czytaj "zapłaci") z firmą wyndykacyjną.

Jak się ktoś pomyli, że nie zapłaciłaś za paliwo na stacji a będzie to auto kogoś z rodziny to też spokojnie przyjmiesz to na siebie, bo rodzina zapłaci/ła?
Co prawda jazda bez biletu to nic wielkiego i w rejestrach nie siedzi, niemniej lubisz mieć na koncie nie swoje sprawy? A może ktoś kiedyś oskarży Cię o coś więcej bo przecież byłaś wtedy właśnie w tym pojeżdzie, co przyznałaś płacąc opłatę dodatkową na swoje nazwisko?

Sama zdecyduj co zrobisz.
 
Ostatnia edycja:
Najważniejsze jest dla mnie, bym nie była w żadnych dokumentach podawana za dłużnika. Zależy mi na "czystej" karcie. Nie mam jeszcze żadnego kredytu ale nie wiem jak się życie ułoży. Bardzo chciałabym mieć to z głowy ale rzeczywiście wkurza mnie taka niesprawiedliwość. I jeszcze bezczelne zachowanie Pani z firmy Urban system... Idę dzisiaj do prawnika :) Dziękuję za zaangażowanie - napiszę czy udało mi się wywalczyć prawdę :)
 
nie płaciłbym. chociażby w myśl zasady, żeby ich nauczyć jakiegoś kulturalnego zachowania. zanim to odkręca, dojdą kto co, będzie pewnie przedawnione...
 
Witam ponownie - sprawa w toku. Piszę kolejne pismo. Chciałabym dodać do Niego zdanie o tym, że narazili mnie na spore nerwy i nie wiem jak dokładnie to ująć... Że narazili mnie na straty moralne? Czy to jest adekwatne stwierdzenie do sytuacji?
 
Powrót
Góra