Komornik zabiera 100% wynagrodzenia

  • Autor wątku Autor wątku Janina1975
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Janina1975

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2023
Odpowiedzi
10
Proszę o pomoc w następującej sprawie. Mój partner jest chory, okresowo ma problemy z rozsądnym wydawaniem pieniędzy. Jest to związane z poważną chorobą na którą się leczy. Kilka lat temu odebrano mu rentę, którą miał w związku z tą chorobą - bo pracował i ZUS stwierdził, że renta mu się nie należy.

W efekcie choroby która okresowo powoduje nierozsądne gospodarowanie pieniędzy Partner ma niezapłacone podatki i oprócz tego karę naliczoną wstecz w ramach kontroli w ramach Polskiego Ładu. Urząd Skarbowy od kilku miesięcy nie potrafi ani powiedzieć dokładnie za co ma te kary ani ile jest winien za zaległe podatki. Natomiast nie mieli problemu z egzekucją komorniczą.

Partner wyszedł ze szpitala kilka miesięcy temu i znalazł pracę. Legalną. Od tych kilku miesięcy nie dostaje żadnego wynagrodzenia, musi się o nie co miesiąc wykłócać z komorniczką. Czyli pani Komornik zabiera 100% a potem z łaski oddaje połowę - niegrzecznie, to jest delikatnie powiedziane. Traktuje Go w niegrzeczny i lekceważący sposób. Partner nie może z Nią porozmawiać a tylko z Jej pracownikami. Oni przekazują Mu co pani Komornik powiedziała lub kazała przekazać.

W zeszłym miesiącu pracowniczka pani Komorniczki powiedziała, że już jej się nie chce nic robić w tej sprawie, bo nie ma żadnego obowiązku cokolwiek robić, bo ma prawo zabierać Mu całą pensję.

Pani Komorniczka odkąd znalazł pracę zajęła mojemu Partnerowi wynagrodzenie na poziomie pracodawcy i stamtąd zabiera Mu 50% pensji a potem jak pieniądze wpływają do banku do zabiera Mu pozostałe 50% pensji.
Zapytana dlaczego jednocześnie siedzi Mu na wynagrodzeniu i na koncie bankowym pani Komornik powiedziała, że dlatego, że jej wolno i że pieniądze trafiające na rachunek bankowy są niczyje i nie są objęte przepisami, że nie wolno komuś zabrać 100% pensji.

Pracodawca nie przelewa inaczej wynagrodzenia niż na konto w banku.

Próbowałam rozmawiać z prawnikami i prosić o odpłatną pomoc, ale odmówiło już chyba 10 osób jakie znalazłam, że się specjalizują w sprawach podatkowych i windykacyjnych. Chcę zapłacić, ale kiedy prawnicy dowiadują się o jaką sprawę chodzi, rezygnują.

Proszę o poradę, do kogo zwrócić się o pomoc, do jakiej kancelarii aby w końcu pani Komornik zdecydowała się czy siedzi na wynagrodzeniu u pracodawcy czy na koncie gdzie trafia reszta pieniędzy. Nie jestem prawnikiem, ale podobno należy respektować intencje prawodawcy a nie szukać luk w prawie. Logicznym jest, że komornik nie może komuś zabierać 100% wynagrodzenia.
 
Komornik robi zajęcia tam gdzie nakazuje mu wierzyciel. Nie musi "się zdecydować" czy zajmuje pensję czy konto. Może zająć jedno i drugie. Z pensji może zająć określoną wysokość (z umowy o pracę) a przy egzekucji z konta musi zostawić kwotę wolną od zajęcia. I to są dwie osobne rzeczy.
Co możesz zrobić to pobierać od pracodawcy pensję w gotówce i/lub upewnić się że na koncie nigdy nie będzie więcej niż kwota wolna od zajęcia.
Tu żaden prawnik cudów nie zrobi.
 
Pracodawca nie wypłaci wynagrodzenia w gotówce. Nie mają tego jak zrobić - nie ma kasy, nie ma procedury.
Jestem więcej niż zdziwiona, że polski aparat skarbowy zabiera 100% wynagrodzenia i że prawnik nie może pozwać za doprowadzanie do bezdomności.
Kwota wolna od zajęcia liczona od czego? 50% wynagrodzenia? czy 50% kwoty jaka trafia na konto?
Polskie prawo mówi, że komornik nie ma prawa zająć więcej niż 50% wynagrodzenia, chyba, że to alimenty, wtedy 60% (albo kwota wolna od egzekucji, którakolwiek kwota jest wyższa).
Dlatego nie wierzę w to, że działania komornika są zgodne z prawem.
 
Janina1975 napisał:
Pracodawca nie wypłaci wynagrodzenia w gotówce. Nie mają tego jak zrobić - nie ma kasy, nie ma procedury.

To już problem dłużnika

Janina1975 napisał:
Jestem więcej niż zdziwiona, że polski aparat skarbowy zabiera 100% wynagrodzenia i że prawnik nie może pozwać za doprowadzanie do bezdomności.
Kwota wolna od zajęcia liczona od czego? 50% wynagrodzenia? czy 50% kwoty jaka trafia na konto?
Polskie prawo mówi, że komornik nie ma prawa zająć więcej niż 50% wynagrodzenia, chyba, że to alimenty, wtedy 60% (albo kwota wolna od egzekucji, którakolwiek kwota jest wyższa).
Dlatego nie wierzę w to, że działania komornika są zgodne z prawem.

Kwota wolna od zajęcia na koncie to kwota równa 75% minimalnego. Obecnie 2617,50 zł. Wszystko ponad tą kwotę co wchodzi na konto może zostać zabrane przez komornika.
 
Na początek proszę się zorientować jaki jest stan faktyczny bo po pierwsze zaległości podatkowe nie są egzekwowane przez komornika tylko bezpośrednio przez komórkę egzekucji US.
Więc na pewno przyczyną egzekucji komorniczej nie są zaległości podatkowe, co najwyżej komornik mógł na skutek zbiegu przejąć egzekucję z jakiegoś składnika majątku.
Co więcej brak kwoty wolnej na rachunku bankowym (co do zasady powinno być 2 617,50 zł odnawialne co miesiąc) wskazuje, że dochodzonym w egzekucji roszczeniem mogą być alimenty.

Wysłane z mojego ASUS_I003DD przy użyciu Tapatalka
 
Pani komornik twierdzi, że działa w imieniu Urzędu Skarbowego. Poproszę partnera aby poprosił o informację na mocy jakich wyroków sądu albo nakazów płatniczych kancelaria prowadzi egzekucję i jakie są sygnatury akt sprawy na mocy których ta egzekucja została orzeczona.
 
Wieprzek napisał:
Otwiera się spółkę z.o.o

Dzięki. Uśmiałem się jak norka, ale nie pisz takich rzeczy bez zaznaczenia że to żart bo jeszcze ktoś to weźmie na poważnie.
 
Wieprzek napisał:
Ja ci serio mówię tak świat działa, mam pacjentów którzy w ten sposób działają i daje tylko złotą poradę jak się nie dusić z długami i żyć normalnie. To jest prawda w 100% że tak można

Każdy kto wie cokolwiek o spółkach z o.o. i o komornikach wie że to co piszesz to kompletne bzdury.

W pierwszej kolejności komornik przejmuje udziały, wycenia je na wysokość kapitału zakładowego i przekazuje wierzycielowi. Odwołanie z funkcji prezesa i złożenie wniosku o zamknięcie spółki. I tyle z Twojej spółki. Szybciej Ci ją zamkną niż zdążysz otworzyć. Pomijam już kwestię skąd minimum 5koła na założenie spółki.

Odnośnie umów o dzieło to wierutna bzdura, bo komornik wchodzi na te umowy na 100% ich wysokości. Podstawowa wiedza, umowy cywilnoprawne nie mają limitu zajęcia jak umowa o pracę.

Nawet mi się nie chce rozpisywać kwestii ucieczki od komornika w ramiona urzędu skarbowego i uciech i radości prowadzenia działalności gospodarczej jeszcze tak niekorzystnej jak spółka z o.o.
 
1. Widzisz różnicę pomiędzy zajęciem komorniczym a zbyciem udziałów? Umowa spółki nie chroni udziałowców przed zajęciem.

2. Do zbycia udziałów nie potrzeba żadnego rewidenta. Zwykła umowa gdzie strony ustalają wartość udziału. Może to być wartość nominalna, czyli wysokość kapitału zakładowego.

3. Jeżeli dłużnik ma nie mieć 100% udziałów to cała akcja traci nawet cień sensu.

4. Minimalny kapitał zakładowy dla spółki to 5.000

5. Komornik nic nie płaci za zajęcie.

Piszesz bajki w dodatku możesz kogoś wsadzić na minę doradzając takie bzdury.
 
Janina1975 napisał:
.....Pani Komorniczka odkąd znalazł pracę zajęła mojemu Partnerowi wynagrodzenie na poziomie pracodawcy i stamtąd zabiera Mu 50% pensji a potem jak pieniądze wpływają do banku do zabiera Mu pozostałe 50% pensji....

coś się nie zgadza z tym co piszesz
bo jest kwota wolna od zajęcia komorniczego
więc z pewnością nie zabiera mu całości pieniędzy z konta bankowego
 
Po co mam kłamać albo zmyślać? Zabiera 100%. Partner ma zajęcia u pracodawcy i na rachunku bankowym. Zabierają Mu 100% wynagrodzenia. Na koncie zostaje zero środków.
Zabieramy się za upadłość konsumencką, bo co nam pozostało?
Rozumiem, że trudno w to uwierzyć, ale niestety, tak dokładnie jest.
Cóż, dziękuję za pomoc. Pytałam o dobrego prawnika który podjąłby się tej sprawy, ale widzę, że muszę dalej szukać na własną rękę.
Kończę wątek, osoby, które mogą polecić dobrego prawnika proszę o wysłanie wiadomości na priv.
 
Ostatnia edycja:
Mogę dopisać dalszy rozwój sytuacji, bo jest bardzo interesujący.
Komornik przelał 2700 zł na konto co jest niewielkim ułamkiem wynagrodzenia, które zajął. Ale to nie jest najciekawsze. Po pierwsze, komornik działał w imieniu Urzędu Skarbowego.
Tyle, że od prawie roku nie przelał ANI ZŁOTEGO na konto US. Przez ostatni rok jedyne zobowiązania jakie uregulowali to alimenty. Cała reszta z wysokiego wynagrodzenia jakie komornik zabierał poszła... na komornika. Szykujemy się do prawnego audytu działań komornika i potencjalnego pozwu do sądu.
Szacunkowo, w ciągu niecałego roku komornik zabrał około 50 tys zł dla siebie. Na konto wierzycieli nie trafiła ani złotówka. Ani ZUSu, ani Urzędu Skarbowego.
 
Alimenty korzystają z pierwszeństwa zaspokojenia, co w tym dziwnego, że do US i ZUS nic nie poszło?
 
Mam jeszcze pytanie dotyczące upadłości konsumenckiej oraz syndyka. Wszędzie w internecie jest napisane, że syndyk po upadłości konsumenckiej może zabrać maksymalnie 50% pensji dłużnika. Jak się do tego mają alimenty (nie zaległe, ale bieżące) oraz czy znowu nie będzie tak, że wszędzie jest napisane, że nie może zabierać więcej, a w praktyce znowu będzie zabierać 100% wynagrodzenia i oddawać 2700 zł? Co jeżeli alimenty wynoszą 3000 zł a minimalna kwota jaka musi pozostać na koncie to ok. 2700 zł?
Co do wypowiedzi Neona, na alimenty poszło maksymalnie 2/3 pobranych pieniędzy. Pozostałe 1/3 poszło na nieokreślone wydatki znane tylko komornikowi (nie na spłatę długów).
 
Janina1975 napisał:
Mogę dopisać dalszy rozwój sytuacji, bo jest bardzo interesujący.
Komornik przelał 2700 zł na konto co jest niewielkim ułamkiem wynagrodzenia, które zajął. Ale to nie jest najciekawsze. Po pierwsze, komornik działał w imieniu Urzędu Skarbowego.
Tyle, że od prawie roku nie przelał ANI ZŁOTEGO na konto US. Przez ostatni rok jedyne zobowiązania jakie uregulowali to alimenty. Cała reszta z wysokiego wynagrodzenia jakie komornik zabierał poszła... na komornika. Szykujemy się do prawnego audytu działań komornika i potencjalnego pozwu do sądu.
Szacunkowo, w ciągu niecałego roku komornik zabrał około 50 tys zł dla siebie. Na konto wierzycieli nie trafiła ani złotówka. Ani ZUSu, ani Urzędu Skarbowego.
Komornik działa w imieniu 3 wierzycieli: wierzyciela alimentacyjnego, US i ZUS.
Więc stwierdzenie, że do wierzycieli nie trafiła ani złotówka bo US i ZUS nic nie dostały jest nieszczególnie prawdziwe, bo uprawniony do alimentów to też wierzyciel. Audyt działań komornika mogą Państwo robić ale na pierwszy rzut oka tu nie ma nic zaskakującego bo alimenty korzystają z pierwszeństwa zaspokojenia przed należnościami ZUS i US.
To po pierwsze.
Dalej komornik początkowo nie działał w imieniu ZUS i US tylko wierzyciela alimentacyjnego, dodatkowo przejął na skutek zbiegu egzekucję z wynagrodzenia ale jeśli chodzi o tych wierzycieli to prowadzi egzekucję z konkretnych składników majątkowych i nowych czynności i tak nie może podejmować.
To po drugie.
Brak kwoty wolnej również został wyjaśniony, przy egzekucji alimentów nie przysługują kwoty wolne ani w egzekucji z rachunku bankowego ani w egzekucji z wynagrodzenia, dodatkowo zajęcie podlega 60% wynagrodzenia zamiast 50% więc tajemnica "zabierania wszystkiego " również się wyjaśniła i to zgodnie z moim przypuszczeniem z postu nr 5.
Podsumowując na pierwszy rzut oka nic w działaniach komornika nie ma nielegalnego. Oczywiście zawsze istnieje szansa, że "dokładny audyt prawny" doprowadzi do ujawnienia jakiś nieprawidłowości ale nie nastaeiałbym się na cuda i zlecił bym to pełnomocnikowi zawodowemu, bo z dotychczasowej korespondencji na forum Państwo brakuje podstawowej wiedzy prawnej by się za to zabrać.


Wysłane z mojego ASUS_I003DD przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Nawet przy egzekucji komorniczej obowiązuje zachowanie minimalnej kwoty na przeżycie. Alimenty zostały spłacone z części tego, co pobrał komornik. Całą resztę zachował dla siebie. Sprawę wyjaśni audyt gdzie podziała się różnica pomiędzy ściągniętą kwotą 80 tys zł a alimentami w wysokości 40 tys zł.
To, czego mnie nauczył ten kazus to to, że przepisy prawa to jedno, a to, co robi system prawny do drugie.
 
Sprawa została rozwiązana dzięki zatrudnieniu profesjonalisty.

Osobom z podobnymi do mnie problemami mogę polecić tylko jedno - nie pytajcie o poradę na forum lecz udajcie się do doświadczonego adwokata.
 
A jak dokładnie sprawa została rozwiązana?
 
Powrót
Góra