Komornik zabrał mi 1000zł nie wiem za co

  • Autor wątku Autor wątku drake44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Pewnie, tylko jaki jest sens skarżyć się na komorników i sędziów do sądu? W sądzie koledzy i dobrzy znajomi komornika orzekają, a czasem powiązania rodzinne tam są. Powiedz Yogi123 ile skarg na komornika złożyłeś i ile sąd uznał za zasadne? Zauważ, że zażalenie na postanowienie SR do Okręgowego ci nie przysługuje. Możesz mieć rację, a sędzia największe świństwo komornika uzna za zgodne z prawem. Nie ma odwołania, a on jest bezkarny i nikt tego nie kontroluje.

>Moderacja<
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
drake44 napisał:
Do mnie przysłał korespondencję elektroniczną, więc kosztów nie poniósł. Do pracodawcy niczego nie przysłał, zatem kosztów też nie poniósł. Do banku zajęcie elektroniczne, zatem kosztów brak. Dalej nie ustaliłem jeszcze. Wolno komornikowi zarobkować w ten sposób na fikcyjnych kosztach?

Cóz to za bzdura. Wysłanie jednego listu do dłużnika, nawet elektronicznie, to koszt 6,52 zł według obecnego cennika Poczty Polskiej (umowa współpracy z PP z KRK), 9,56 zł jeśli wysyła przesyłkę hybrydowo, a 10,76 zł jeśli tradycyjnie. Koszt zajęcia rachunku bankowego - 0,62 zł za jeden rachunek. Koszt zajęcia nadpłaty w US (praktycznie pierwsze zajęcie w każdym postępowaniu egzekucyjnym) - wysyłany przez e-US - obecnie 3,17 zł. Najmniej komornik musi wysłać 4 listy (informacja o zajęciu do dłużnika i wierzyciela, a potem postanowienie o zakończeniu postępowania) plus koszt e-US i zajęcia rachunków.

Czyli minimum z minimum komornik zapłaci 26,08 zł (4x6,52 zł), do tego zakładam zajęcie w e-US (3,17 zł), mówisz że komornik zajął ci rachunek - więc minimum 0,62 zł za to. Łącznie absolutne minimum to 29,87 zł, a gros wierzycieli nie dysponuje jeszcze skrzynką do e-doręczeń, więc koszt prawdopodobnie to ok. 30-40 zł, bo listy przesyłane tradycyjnie są droższe.
 
Powrót
Góra