Komornik zajął konto nie tej osoby co trzeba

  • Autor wątku Autor wątku Martainn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Martainn

Stały bywalec
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
642
Jakieś 3 miesiace temu jedna z osób z mojej rodziny stwierdziła, że "zniknęło" z jej konta 800 zł. Poszła więc do banku zapytać co się dzieje. Okazało się, że jest to zajęcie komornicze. Sytuacja o tyle dziwna, że osoba ta nie ma żadnych długów ani nigdy nie miała. Nie przyszedł żaden monit, żadne pismo. Więc szybki telefon do kancelarii komorniczej. Informacja, że żeby sprawę wyjaśnić trzeba wpłacić depozyt w wysokości 100 zł. Depozyt wpłacono. Sytuacja teoretycznie wyjaśniona. Ktoś w kancelarii popełnił błąd i pobrał nie tej osobie co trzeba. Różnica jednej cyferki w nr PESEL. Zapewnienie komornika, że jak tylko sytuacja zostanie do końca wyjaśniona to oczywiście środki zostaną zwrócone, a blokada z rachunku zostanie zdjęta od ręki. Blokada została zdjęta, ale środki nie przychodziły. Pojawił się problem, że na konto przyszła mniejsza wypłata. Okazało się, że zajęcie teraz jest bezpośrednio u pracodawcy. Wiele telefonów i kolejne zapewnienia, że sytuacja się wyjaśnia i zaraz pieniądze będą na koncie, ale w zasadzie to oni mają trzy miesiące na załatwienie sprawy. Dziś kolejny telefon bo 10 września mija 3 miesiące. Odebrała BARDZO niemiła kobieta, która poinformowała, że ona w komputerze ma jeszcze dług dwie raty i jak się to spłaci to można wyjaśniać. Nie docierało, że pobierają bogu ducha winnej osobie, która utrzymuje się z bardzo niewielkiej wypłaty. Kobieta powiedziała, że ona nie będzie dyskutować, bo ona ma tak w komputerze i koniec. Nie dociera, że nie zgadzają się dane osobowe i pesel. Po prostu ręce opadają. Kancelaria komornicza to Marcin Pieńkos Warszawa Mokotów. Czy poza skargą do sądu z kolejną opłatą można coś innego zrobić?
 
Ja odpowiem tylko tyle co mam z doświadczenia w podobnej sytuacji. Na skargę do sądu to chyba już za późno bo jest to 7 dni od dokonania czynności. Zresztą szkoda 100zł. Ja zawiadomiłam Krajową Radę Komorniczą która następnie przesłała pismo do Rady Izby Komorniczej w danym województwie. Dodatkowo zawiadomiłam Prokuraturę o popełnieniu przestępstwa gdyż z Komornikiem nie można się dogadać.
 
Hmm,ja dostalam pisemko,ze na wniosek wierzyciela,komornik zajmuje mi konto
w Euro bank(kilka dni temu) i zajmuje obecne i przyszle wplaty.
Tylko problem w tym,ze ja NIGDY nie mialam konta w EB!!!!
Zadzwonilam do komornika,bo zal mi sie zrobilo osoby,ktorej zajeto konto.
Pani asesor(moze sekretarka-nie wiem) powiedziala mi,ze komornik na pewno sie nie pomylil i nie docieralo do niej,ze nigdy nie mialam tam konta! Ja powiadomilam,ta pani z kancelarii nie przyjela tego do wiadomosci a bogu ducha winny czlowiek bedzie sie teraz "kopal z koniem".
 
nowa 50 napisał:
Hmm,ja dostalam pisemko,ze na wniosek wierzyciela,komornik zajmuje mi konto
w Euro bank(kilka dni temu) i zajmuje obecne i przyszle wplaty.
Tylko problem w tym,ze ja NIGDY nie mialam konta w EB!!!!
To ci nie zajmie konta w eurobanku, skoro tam konta nie masz
nowa 50 napisał:
Zadzwonilam do komornika,bo zal mi sie zrobilo osoby,ktorej zajeto konto.
Komu niby zajęto konto, skoro zajęcie dotyczy ciebie?
Martainn napisał:
Informacja, że żeby sprawę wyjaśnić trzeba wpłacić depozyt w wysokości 100 zł. Depozyt wpłacono.
Jaki depozyt w kancelarii, proszę nie żartować
Martainn napisał:
Sytuacja teoretycznie wyjaśniona. Ktoś w kancelarii popełnił błąd i pobrał nie tej osobie co trzeba. Różnica jednej cyferki w nr PESEL.
I bank dokonał zajęcia jak się imię i nazwisko nie zgadza?
Martainn napisał:
Czy poza skargą do sądu z kolejną opłatą można coś innego zrobić?
Prokuratura, jak nikt nie kwapi się do polubownego załatwienia sprawy
 
Powrót
Góra