M
maitresse
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 3
Proszę o pomoc.
W 2006 roku w marcu podpisałam przedwstępną umowę sprzedaży mieszkania.Umowę sporządził Kupujący.Zgodnie z nią,otrzymałam od Kupującego określoną kwotę. Kupującym był dobry znajomy mojego ówczesnego partnera.
Umowa została podpisana przeze mnie i Kupującego,świadkiem był mój partner.
W mieszkaniu ( tym które miało być sprzedane ) mieszkała i była zameldowana chora na schizofrenie zona mojego partnera. Fakt ten zaistniał w czasie , kiedy chciałam mu udowodnić , że nie wiążę się z nim dla pieniędzy. Po otrzymaniu w/w kwoty wyprowadziłam się od mojego partnera, z którym mieszkałam w jego mieszkaniu, gdyż ten związek nie miał szans na przetrwanie. Za te pieniądze wynajęłam mieszkanie. W czasie kompletowania papierów , które należało złozyć do notariusza dowiedziałam się , że mieszkanie zajęte jest przez komornika. Wysokość zapłaty ,w przypadku sprzedaży,za lokal w przypadku sprzedaży pokrywała dług i pozwalała na realizację planów : chciałam wyjechać z miasta, w którym mieszkam do innego. Tam miałam praktycznie załatwiona pracę , a moja córka uczęszczałaby do szkoły , o której marzyła. Miałam również gdzie mieszkać. Jednak okazało się,że Kupujący ma problemy z uzyskaniem kredytu tzn.przedłużała się ta cała sprawa w banku. Termin realizacji umowy minął.Ja wspominałam o aneksie do umowy,jednak taki nie został sporządzony.Po wielu awanturach,w których nazwana zostałam oszustką,Kupujący stwierdził,że ponownie całą sprawą zajmie się świadek podpisania umowy.Koniecznie chciał abym upoważniła go do sprzedaży mieszkania.Ja takie pełnomocnictwo załatwiłam jednak traktowało ono tylko o skompletowaniu wszystkich niezbędnych dokumentów.I tym sposobem nie doszło do sprzedaży mieszkania. Przez te dwa lata odsetki od długu narosły tak , że mieszkanie będzie licytowane.Tak wiec tracę dach nad głową,a mogłam mieć spłacone długi,pracę,mieszkanie i córka szkołę.Byłam wzywana na policje,złożyłam zeznania.Dziś komornik chce zająć mi wynagrodzenie.Nadmieniam,że udało mi się znaleźć pracę po trzech latach.Do niedawna sprzątałam mieszkania,chodziłam na badania rynkowe,córka rozdawała ulotki.Ledwo starczało na życie.Nie miałam możliwości wpłacać jakichkolwiek pieniędzy , żeby ten dług nie rósł.
Gdyby wtedy to mieszkanie zostało sprzedane nie byłabym dziś w takiej sytuacji.Dziś niedoszły Kupujący żąda zwrotu tzw.odstępnego w podwójnej wysokości.
Nie wiem co mam robić. Na policji przedstawiłam sms-sy które mówią wyraźnie o tym , że kredyt nie został przyznany i że ewentualny termin finalizacji transakcji ulegnie zmianie.Nadmieniam,że ja w/w pełnomocnictwo załatwiłam jeszcze styczniu 2007.Miałam nadzieję,że jednak całą ta sprawę uda się zakończyć pozytywnie.
Proszę o poradę
W 2006 roku w marcu podpisałam przedwstępną umowę sprzedaży mieszkania.Umowę sporządził Kupujący.Zgodnie z nią,otrzymałam od Kupującego określoną kwotę. Kupującym był dobry znajomy mojego ówczesnego partnera.
Umowa została podpisana przeze mnie i Kupującego,świadkiem był mój partner.
W mieszkaniu ( tym które miało być sprzedane ) mieszkała i była zameldowana chora na schizofrenie zona mojego partnera. Fakt ten zaistniał w czasie , kiedy chciałam mu udowodnić , że nie wiążę się z nim dla pieniędzy. Po otrzymaniu w/w kwoty wyprowadziłam się od mojego partnera, z którym mieszkałam w jego mieszkaniu, gdyż ten związek nie miał szans na przetrwanie. Za te pieniądze wynajęłam mieszkanie. W czasie kompletowania papierów , które należało złozyć do notariusza dowiedziałam się , że mieszkanie zajęte jest przez komornika. Wysokość zapłaty ,w przypadku sprzedaży,za lokal w przypadku sprzedaży pokrywała dług i pozwalała na realizację planów : chciałam wyjechać z miasta, w którym mieszkam do innego. Tam miałam praktycznie załatwiona pracę , a moja córka uczęszczałaby do szkoły , o której marzyła. Miałam również gdzie mieszkać. Jednak okazało się,że Kupujący ma problemy z uzyskaniem kredytu tzn.przedłużała się ta cała sprawa w banku. Termin realizacji umowy minął.Ja wspominałam o aneksie do umowy,jednak taki nie został sporządzony.Po wielu awanturach,w których nazwana zostałam oszustką,Kupujący stwierdził,że ponownie całą sprawą zajmie się świadek podpisania umowy.Koniecznie chciał abym upoważniła go do sprzedaży mieszkania.Ja takie pełnomocnictwo załatwiłam jednak traktowało ono tylko o skompletowaniu wszystkich niezbędnych dokumentów.I tym sposobem nie doszło do sprzedaży mieszkania. Przez te dwa lata odsetki od długu narosły tak , że mieszkanie będzie licytowane.Tak wiec tracę dach nad głową,a mogłam mieć spłacone długi,pracę,mieszkanie i córka szkołę.Byłam wzywana na policje,złożyłam zeznania.Dziś komornik chce zająć mi wynagrodzenie.Nadmieniam,że udało mi się znaleźć pracę po trzech latach.Do niedawna sprzątałam mieszkania,chodziłam na badania rynkowe,córka rozdawała ulotki.Ledwo starczało na życie.Nie miałam możliwości wpłacać jakichkolwiek pieniędzy , żeby ten dług nie rósł.
Gdyby wtedy to mieszkanie zostało sprzedane nie byłabym dziś w takiej sytuacji.Dziś niedoszły Kupujący żąda zwrotu tzw.odstępnego w podwójnej wysokości.
Nie wiem co mam robić. Na policji przedstawiłam sms-sy które mówią wyraźnie o tym , że kredyt nie został przyznany i że ewentualny termin finalizacji transakcji ulegnie zmianie.Nadmieniam,że ja w/w pełnomocnictwo załatwiłam jeszcze styczniu 2007.Miałam nadzieję,że jednak całą ta sprawę uda się zakończyć pozytywnie.
Proszę o poradę
Ostatnia edycja: