Komornik!!!

  • Autor wątku Autor wątku lukaszku1988
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukaszku1988

wałkuję teamt od miesięcy i nadal nie wiem co i jak czy po wzieciu kredytu jakis miesiac po - przekazanie mieszkania na zasadzie darowizy siostrze, moze niesc ze soba skutk9i prawne dla mieszkajacej w d0mu mamy. To byl kredyt gotowkowy nie wykazałem mieszkania jako aktywa , to nie był kredyt hipoteczny, ale zwykły gótowkowy. Notariuszka mówiła ze mama moze spac spokojnie, cos tu poczytałem o skardze paulinskiej. Ojciec kolegi jest sedzia arbitrazowym i powiedzieli ze to sie mega rzadko stosuje i rzadko komu chce sie to robic, ze lepiej w razie ew. Problemów komornikowi sciagnac hasj z wynagrodzenia. Dlaczego niby mama ma ponosic odpowiedzielanosc jesli nie jest wspolkredytobiorca i nie maczała w tym palcy. Wiem, ze komornicy zajmuja sprzety nie nalezace do dłuznika takich przypalów jest duzo, ale formalnie prosze was drodzy podpowiedzcie. Jesli spłacam terminowo to czy ew. Konsekwencje groza tylko mi czy mieszkaniu tez?

Dziekuje wam :)
 
W uproszczeniu mówiąc, skarga pauliańska ma zastosowanie gdy wierzycielowi wyrządzono szkodę, czyli jeśli kredyt jest spłacany terminowo to nie ma do niej podstaw, jak i zwyczajnego sensu...
 
lukaszku1988 napisał:
Jesli spłacam terminowo
Jeśli spłacasz terminowo, to żadne konsekwencje nie grożą (wywiązujesz się z umowy). Wywodu o mamie nie rozumiem. Jeśli kredytu zaprzestaniesz spłacać, to oczywiście bank wystąpi ze skargą Pauliańską (bankom się chce) i po zlicytowaniu domu, mama oczywiście będzie musiała się z niego wyprowadzić.
lukaszku1988 napisał:
Dlaczego niby mama ma ponosic odpowiedzielanosc jesli nie jest wspolkredytobiorca i nie maczała w tym palcy.
Mama mieszka u Ciebie, czy u siostry, bo się na to zgadzacie, co zrozumiałe. Obcy człowiek (ten, który kupi mieszkanie na licytacji) raczej nie będzie chciał mieszkać z Twoją mamą, co też zrozumiałe.
lukaszku1988 napisał:
sciagnac hasj z wynagrodzenia
Zapytaj ojca kolegi, czy chciałby odzyskiwać swoje pieniądze, po 300 zł miesięcznie przez 100 lat, czy raczej wolałby jednorazowo dostać całą kwotę. Z wynagrodzenia, po trochu, to ściąga się tylko wtedy, gdy nie ma innych możliwości. Tu, każdy wierzyciel przy zdrowych zmysłach, będzie wolał fatygę z powództwem Puliańskim i egzekucję z nieruchomości. Ta darowizna w tydzień po wzięciu kredytu jest mocno zastanawiająca. Jeśli przestaniesz spłacać kredyt, licz się również z odpowiedzialnością karną.
 
jeden grzeszczyk, ale hola hola, bo albo czegos nie kumam, albo jestem głupi , biore pod uwage dwa warianty. jesli mieszkanie nie jest zabezpieczeniem kredytu to co im do tego, to tak jakby ktos kupił samochód od kogoś, na zaasadzie umowy i nagle do nowego zbywcy odezwałby sie komornik. przepraszam, jesli nie skumałem :( odpowiedzi
 
lukaszku1988 napisał:
bo albo czegos nie kumam
Tak ignorancja zatrważająca.
Nieruchomość to składnik majątku, wyzbycie się go, to uszczuplenie majątku z którego wierzyciel mógłby się zaspokoić. Nie ważne, że nie jest zabezpieczeniem konkretnej Umowy.
Polecam lekturę art, 527 kc i dalszych - o ochronie wierzyciela plus komentarze.
 
Powrót
Góra