K
kasiawalukiewicz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry.
Sytuacja wygląda następująco. Dwóch Panów X i Y zawiązało nieco ponad rok temu spółkę cywilną celem prowadzenia działalności. Znali się długo, mieli do siebie pełne zaufanie. X oprócz przedmiotowej spółki prowadził działalność z całkowicie innej branży, wniósł więcej za co Y miał nieco więcej obowiązków (Panowie dogadali się ustnie, do tego przez jakiś czas mieli spisaną umowę, iż Y prowadzi bieżące sprawy spółki oraz dysponuje pieniędzmi) . Działalność bardzo szybko okazała się sukcesem, przynosiła wysokie dochody już po paru miesiącach, po roku doszło do wspólników do poważnych spięć. Aktualnie dochodzi już do szantaży ze strony Y, podburzania pracowników, Y bez wiedzy X zwalnia pracowników i zatrudnia nowych, Y sam z resztą stwierdził że ma na celu wyrzucenie wspólnika... :lol: X do konfliktu miał pełne zaufanie do partnera biznesowego, nie kontrolował skrupulatnie stanu kasy, jednak po przeanalizowaniu konta nie da się zauważyć licznych wypłat "bez pokrycia" - nie ma nie faktur. Spółka wzięła w leasing eksluzywne auto, z którego korzysta jedynie Y nie godzi się na oddanie do wspólnego korzystania.
X ma profesjonalnego pełnomocnika, skierowano kilka pism do Y bezskutecznie, założono sprawę karną Y za groźby karalne, niedługo zostanie złożona sprawa o znieważenie ( dochodzi do dantejskich scen wręcz), jednak pełnomocnik waha się co do rozwiązania sprawy stricte biznesowej.
Co można zrobić w takiej sytuacji?
Rozwiązać spółkę i tylko to może pomóc?
Z góry dziękuje za wszelkie informacje. Konflikty w SC jawią się gorzej niż rozwód dwóch nienawidzących się małżonków walczących o każdy grosz. A w tym przypadku sprawa jest również nieco "emocjonalna" X czuje się oszukany, a wiadomo- aspekt psychologiczny jest ważny, Y miesza życie prywatne, szkodzi X na każdej płaszczyźnie i przede wszystkim w żaden sposób nie chce podjąć rozmów.
Sytuacja wygląda następująco. Dwóch Panów X i Y zawiązało nieco ponad rok temu spółkę cywilną celem prowadzenia działalności. Znali się długo, mieli do siebie pełne zaufanie. X oprócz przedmiotowej spółki prowadził działalność z całkowicie innej branży, wniósł więcej za co Y miał nieco więcej obowiązków (Panowie dogadali się ustnie, do tego przez jakiś czas mieli spisaną umowę, iż Y prowadzi bieżące sprawy spółki oraz dysponuje pieniędzmi) . Działalność bardzo szybko okazała się sukcesem, przynosiła wysokie dochody już po paru miesiącach, po roku doszło do wspólników do poważnych spięć. Aktualnie dochodzi już do szantaży ze strony Y, podburzania pracowników, Y bez wiedzy X zwalnia pracowników i zatrudnia nowych, Y sam z resztą stwierdził że ma na celu wyrzucenie wspólnika... :lol: X do konfliktu miał pełne zaufanie do partnera biznesowego, nie kontrolował skrupulatnie stanu kasy, jednak po przeanalizowaniu konta nie da się zauważyć licznych wypłat "bez pokrycia" - nie ma nie faktur. Spółka wzięła w leasing eksluzywne auto, z którego korzysta jedynie Y nie godzi się na oddanie do wspólnego korzystania.
X ma profesjonalnego pełnomocnika, skierowano kilka pism do Y bezskutecznie, założono sprawę karną Y za groźby karalne, niedługo zostanie złożona sprawa o znieważenie ( dochodzi do dantejskich scen wręcz), jednak pełnomocnik waha się co do rozwiązania sprawy stricte biznesowej.
Co można zrobić w takiej sytuacji?
Rozwiązać spółkę i tylko to może pomóc?
Z góry dziękuje za wszelkie informacje. Konflikty w SC jawią się gorzej niż rozwód dwóch nienawidzących się małżonków walczących o każdy grosz. A w tym przypadku sprawa jest również nieco "emocjonalna" X czuje się oszukany, a wiadomo- aspekt psychologiczny jest ważny, Y miesza życie prywatne, szkodzi X na każdej płaszczyźnie i przede wszystkim w żaden sposób nie chce podjąć rozmów.