J
jandark
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Cała sprawa toczy się o stary dom o pow. 32 m2 i grunty rolne 0,86 ha. Właścicielem był mój ojciec, który zmarł jak miałam 9 lat. Od tej pory majątek został podzielony na dwie części, połowa dla matki, druga dla mnie (bez wydzielonych części). Matka brała rentę po ojcu. Mieszkała z nami moja siostrzenica w rodzinie zastępczej (córka mojej siostry z poprzedniego małżeństwa matki). We trzy (matka, ja i siostrzenica) mieszkając razem zaczęłyśmy budowę domu. Sprawa się skomplikowała gdy skończyłam 21 lat i chciałam wyjść za mąż. Matka z siostrzenicą kazały mi się wyprowadzić (nowy dom był w stanie surowym zamkniętym). Nie dało się z nimi dojść do porozumienia. Więc się wyprowadziłam, a żeby mieć z czego żyć zabrałam swoją część renty po ojcu. Od tej chwili matka każe mi płacić połowę podatku za grunty a gdy się przeprowadzą do nowego domu (do którego jak mówią nie mam prawa) będę też musiała robić opłaty za media w starym domu. Dodam, że na działkę i do domu bez wiedzy i chęci matki i siostrzenicy nie mam wstępu. Zamki zostały wymienione. Wszystkie grunty użytkują jak i pobierają dotacje z tytułu gruntu matka z siostrzenicą. Co zrobić w takiej sytuacji najlepiej, płacić? Co mi się należy, walczyć o swoją połowę? Co z nowym domem? Na jakiej zasadzie zostałam właścicielką połowy? Jakie prawa do tego ma siostrzenica (17lat)? Jak wybrnąć z tej sytuacji? Proszę o pomoc.[/b]