Konfrontacja

  • Autor wątku Autor wątku olimp-ia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

olimp-ia

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
15
Napiszcie jak wyglada konfrontacja oskarzonych przebywających w AS ze świadkiem.Ma sie takowa odbyć i dlaczego świadek pomimo ,że dostał wezwanie na taka konfrontacje na ten sam dzien i godz. to policjanci przywieźli mu do domu wezwanie zeby sie wstawił na przesłuchanie na 3 dni przed tym na które został juz wcześniej powiadomiony. Czy adwokat zostaje poinformowany o ewentualnych przesłuchaniach i czy powinien otrzymać . Czy ma prawo lub obowiązek uczestniczyć na takich przesłuchaniach lub konfrontacjach .Czy konfrontacja odbywa sie tak ze świadek i oskarżeni są wtedy wszyscy razem przesłuchiwani?
 
Bedzie wyglądała tak, że podejrzany zostanie doprowadzony do miejsca przesłuchania z aresztu i tam skonfrontowany ze świadkiem.

Być może organ chce przesłuchac świadka wcześniej, przed konfrontacją.

Zasadniczo-wg mnie-adwokat nie musi byc poinformowany o przesłuchaniu swiadka.

Tak-organ przesłuchuje 2 osoby na raz.
 
Dzięki teraz juz wiem jak to będzie wyglądało . Wiem ,że swiadek był juz przesłuchiwany więc po co znowu przed konfrontacja /która niebawem ma być/ znowu chca go przesłuchać . A może chcą go przekonać zeby powinien podtrzymac zeznania i uswiadomic co mu grozi jesli dokona uzupełnień czy pewnych zmian bo wiem ,że wczesniej był z takim zamiarem ale nie chcieli go wysłuchać bo wysłane było juz wezwanie na tę właśnie konfrontacje. Cos mi to nieczysto wygląda Czy mogę w ten sposób mysleć .Wiem że jak zeznawał 1 raz to policja kierowała jego zeznaniami zastraszała wręcz mówili ,zeby ich słuchał bo jeszcze sobie może zaszkodzić./świadek ma zawiasy/ Czy mogło tak być? Ja tylko powtarzam to co słyszałam od bliskiej osoby świadka .
 
Trudno mi powiedzieć, czy tak może być.
Na pewno tak byc nie powinno.
Natomiast wcześniejsze przesłuchanie świadka może się wiązac z tym, że organ chce uzyskac dodatkowe informacje, chce przygotowac się do konfrontacji.
 
Wiem że nie powinno tak być ale nieraz sie słyszy o różnych rzeczach ,które nie powinny miec miejsca a sie dzieją . Samo życie :!: Wogóle to oburzająi smucą mnie pewne sprawy w których człowiek staje sie bezsilny ,że prawda często uznana jest za fałsz ,że często trudno przekonać sąd , że ludzie zagrożeni jakąś karą czy odpowiedzialnością zrobić potrafią wszystko kosztem niejednokrotnie nawet bliskiej osoby.Smutna jest taka rzeczywistość. Dziękuje za wyjaśnienia .
 
Czy mozliwe jest ,że jeśli konfrontacja wypadnie dobrze czyli korzystnie dla oskarżonych to moga wyjść z aresztu -czy dopiero na koniec sankcji ? Kto może o tym zadecydować /akta są u prokuratora/
 
To konfrontacja dopiero teraz zostanie przeprowadzona?Myślę jednak,że prokurator musi dysponować innymi dowodami,skoro zdecydował się na zastosowanie t.a.Pzdr
 
[cytat="olimp-ia"]Czy mozliwe jest ,że jeśli konfrontacja wypadnie dobrze czyli korzystnie dla oskarżonych to moga wyjść z aresztu -czy dopiero na koniec sankcji ? Kto może o tym zadecydować /akta są u prokuratora/[/cytat]
Prokurator zbiera materiały i może przesłuchiwać i konfrontować ile chce .Jeżeli na konfrontacji duzo się wyjaśni to może zwolnić ale i może czekać do końca sankcji lub zgodzić się na poręczenie majątkowe .Prokurator ma wielkie pole i to on o wszystkim decyduje.
 
a adwokat będzie zawiadomiony jeżeli złożył taki wniosek.
 
Pasqud, przepraszam ale nie zrozumiałam :(
Napisałeś ,że adwokat będzie zawiadomiony jesli złoży taki wniosek tzn.jaki wniosek i kto ma go złożyć :ooo:
 
Adwokat. Że wnosi o zawiadamianie o wszelkich czynnościach procesowych.
 
No dobra a ja mam takie pytanko. Prokurator powiedział jakieś 3 tyg temu że będzie konfrontacja męża z drugim podejrzanym który go pomawia. Jak do tej pory cisza i nic się nie dzieje.
1 Ile można czekać na taką konfrontację?
2 Czy jeśli przebiegnie pomyślnie dla męża to może wyjść? (prokurator powiedział że po konfrontacji podejmie decyzję czy uchyli areszt czy nie)
 
1. W zasadzie w nieskończoność, nie wiadomo czy w ogóle się odbędzie. Poza tym w sytuacji gdy ktos przebywa w AS, wcale nie jest tak prosto go na konfrontację doprowadzić.
2. Nie da sie odpowiedzieć na to pytanie.
 
Czyli pozostaje mi tylko czekanie... :( Ale mam nadzieję że się odbędzie. Chyba prokurator nie okłamał adwokata. No nic poczekamy zobaczymy... Na konfrontację to przywoziliby tylko męża bo ten drugi podejrzany nie został aresztowany.
Hmm... drugie pytanie było trochę głupie no ale baby to są takie nachalne hehe :) Dziękuję i pozdrawiam :)
 
hmmmm.- konfrontacji przeprowadziłem już trochę....i z praktyki mogę powiedzieć ,że jak do tej pory to żadna nie popchnęła sprawy do przodu... - nie dowiedziałem się w ich trakcie nic ,czego nie wiedziałbym przed konfrontacją.... ,a każdy z konfrontowanych trzymał się swojej wersji....

ps. taaak....wiem....pewnie kiepsko prowadziłem tą konfrontację....:)
 
a konfrontacja,w czasie której kiedyś ja uczestniczyłam bardzo wiele wniosła do sprawy.Ale to chyba nie Ty ją prowadziłeś.. :wink:
 
A jeśli na konfrontacji okaże się że ten co pomawia męża kłamie to co wtedy? Jeśli np. zacznie się mylić w zeznaniach? Mój mąż też chyba będzie mógł zadawać mu pytania tak?
 
Nie mam pojęcia. Ale chyba raczej nie. Nie wiem czy prokurator powiadomi obrońcę. Najprawdopodobniej mąż będzie sam.
 
Moja konfrontacja polegała na rozpoznaniu się nawzajem...
Wg mnie,będzie mógł zadawać pytania,ale poczekaj na opinię fachowców.
 
Powrót
Góra