Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
@Lawstory, że też w godzinach pracy Szkoły nie znajdujesz innych sposobów do zachęcania absolwentów do zainteresowania tą tzw. "aplikacją", jak poprzez granie roli słodkiej naiwnej ex studentki, typu powszechnego i przemawiającego przez to do szerszego grona.
Nie staraj się tak, ludzie podjęli już decyzję, nie chcą tracić roku, czy trzech lat, spróbują się dostać z większym luzem, bo tylko 150 miejsc finiszuje w tym roku, a co mają robić? Lecz zapewne nie są tym zachwyceni. Na wszystkie możliwe pytania, wszystkie odpowiedzi już padły, więc nie zaśmiecaj wątku, tu piszemy o nowych rzeczach, jeśli się pojawią, a Twoje już 500 razy zostało zadane i 2000 razy napisano odpowiedź... więc wątpliwe są Twoje intencje.
 
Hej ;)
Mam takie pytanie - w tym roku rowniez mozna startowac do konkursu na ogolna, broniac sie we wrzesniu? Widze rozporzadzenie z 2009r. ws. szczegolowych zasad prowadzenia konkursu itd., ze jest taka mozliwosc. Czy w tym roku nic sie nie zmienilo w tej kwestii - wystarczy zaswiadczenie o zaliczeniu egzaminow, odbyciu praktyk i wyznaczniu terminu obrony? Podejrzewam, ze tak, ale wole sie upewnic.
 
Myślę, że najrozsądniej będzie po prostu zadzwonić do KSSiP i się zapytać. Skoro w ostatnich latach było to możliwe- to dlaczego teraz miałoby być inaczej? :):)
 
eurotech napisał:
Hej ;)
Mam takie pytanie - w tym roku rowniez mozna startowac do konkursu na ogolna, broniac sie we wrzesniu? Widze rozporzadzenie z 2009r. ws. szczegolowych zasad prowadzenia konkursu itd., ze jest taka mozliwosc. Czy w tym roku nic sie nie zmienilo w tej kwestii - wystarczy zaswiadczenie o zaliczeniu egzaminow, odbyciu praktyk i wyznaczniu terminu obrony? Podejrzewam, ze tak, ale wole sie upewnic.


jak sie dowiesz podziel sie ta informacja z nami tutaj :)
 
Że to jest nadal niekonstytucyjne i jak to przegłosują to TK wywali to znowu.
Co do oceny samej instytucji to są argumenty na plus i na minus. Jak dla mnie przeważają na minus, bo na plus to jeden zasadniczy: choć trochę blokuje tu różne mroczne postacie, które teraz dostają nominację, choć po prostu się nie nadają. I koleżanki, które zostają sędziami tylko po to, żeby szybko zaciążyć i zniknąć z sądu po czym wrócić i znów zaciążyć. A później wrócić do sądu, zrezygnować z bycia sędzią i wrócić do adwokatury.
 
Sama idea jest bzdurna - projekt nikomu w niczym nie pomaga, a tylko rzuca kłodę w postaci asesury pod nogi asystentom/referendarzom/aplikantom sędziowskim. Przywrócenie asesury nie ma sensu jeśli złożenie egzaminu sędziowskiego nie będzie gwarantowało etatu asesora.
 
Złożenie egzaminu nie powinno gwarantować niczego poza szansą, przecież nie oznacza to uczciwości, pracowitości etc. To dopiero jest w stanie pokazać, okres pracy takiego aplikanta na stanowisku asystenta. Jeśli ma te cechy, to można wypróbować go na asesorze, jeśli się sprawdzi, to na sędziego. Ale nie można tych cech podstawowych testować od razu na asesorze bo to jest prawdziwe sądzenie, taki asesor może wiele szkód na robić, lepiej przeprowadzić wcześniej selekcje z poziomu oceny 18 miesięcznej pracy na asystencie czy referendarzu. To ma więc sens.
 
janko-muzykant napisał:
Złożenie egzaminu nie powinno gwarantować niczego poza szansą, przecież nie oznacza to uczciwości, pracowitości etc. To dopiero jest w stanie pokazać, okres pracy takiego aplikanta na stanowisku asystenta. Jeśli ma te cechy, to można wypróbować go na asesorze, jeśli się sprawdzi, to na sędziego. Ale nie można tych cech podstawowych testować od razu na asesorze bo to jest prawdziwe sądzenie, taki asesor może wiele szkód na robić, lepiej przeprowadzić wcześniej selekcje z poziomu oceny 18 miesięcznej pracy na asystencie czy referendarzu. To ma więc sens.
Jakkolwiek asesor jest niekonstytucyjny (oczywiście) to ten drugi pomysł na sprawdzanie osób jest jak najbardziej konstytucyjny i dobry i warty przeprowadzenia (a jego zaczątki już są). Asystent sędziego (2 lata) - Egzamin zawodowy [ograniczony do pionu w którym jest się zatrudnionym] i opinia - Starszy asystent sędziego (min. 2 lata, maks. 5 lat) - Awans po zdaniu egzaminu referendarskiego lub zwolnienie po 5 latach pracy na stanowisku starszego asystenta sędziego lub zdanie egzaminu sędziowskiego (uprawnienie po 2 latach pracy na stanowisku Starszego asystenta sędziego) - Referendarz sądowy (min. 2 lata, maks. 5 lat) - Awans po zdaniu egzaminu sędziowskiego lub zwolnienie po 5 latach pracy na stanowisku referendarza - Starszy referendarz sądowy (Umowa na czas nieokreślony, tylko po zdaniu egzaminu sędziowskiego) - Sędzia (po zdaniu egzaminu sędziowskiego, po wygraniu monitora, najwcześniej w wieku 29 lat po minimum 4 latach pracy w sądzie w charakterze asystenta i starszego asystenta).

I tak mam nadzieję będzie wyglądać przyszłość. Ktoś może zapytać, a gdzie w tym wszystkim aplikanci - 4 letnia aplikacja z pracą w sądzie w charakterze asystenta sędziego, a dalej jak wyżej.
I żeby nikt nie był pokrzywdzony to daty maksymalne pracy wydłużone do najbliższej daty stosownego egzaminu.

Ogółem w sądownictwie są potrzebne maksymalne daty. Ja rozumiem, że obecnie są świetni specjaliści na stanowisku asystenta po 13 latach pracy, ale serio: byliby równie dobrymi specjalistami jako referendarze i jeżeli ktoś po 13 latach pracy nie potrafi zdać egzaminu sędziowskiego to chyba nie jego powołanie to sądownictwo. A ponadto po 13 latach pracy na stanowisku asystenta to jest spora szansa, żeby dostać szmergla. Nie mówię, że wszyscy dostają, ale ryzyko zwiększa się z każdą sekundą!
 
benquick napisał:
Czy w bieżącym roku w dalszym ciągu obowiązuje zgłaszanie się przez Elektroniczną Rejestrację Kandydatów? Pytam, bo w przeciwieństwie do informacji o poprzednich naborach, w tym roku nie wspomina się o tym na stronie KSSiP. A strona Krajowa Szko�a S�downictwa i Prokuratury - Elektroniczna Rejestracja Kandydat�w dalej jest aktywna.

Też mnie interesuje odpowiedź na to pytanie, ale podejrzewam, że szczegółowe informacje mogą pojawić się w poniedziałek, kiedy to rozpoczyna się rekrutacja. Podobnie jak wykaz dokumentów, które należy złożyć.
 
No oczywiście egzamin sędziowski musi być ale po egzaminie sędziowskim 2 lata na stanowisku asystenta powinno sprawdzić, czy ktoś się nadaje na stanowisko asesora. No i oczywiście aplikacja też musi być zrobiona. To jest dobre.
 
Od sprawdzenia czy ktoś się nadaje na asesora to powinna być aplikacja, wszelkie staże między aplikacją a asesurą to poroniony pomysł i doprowadzą do selekcji negatywnej wśród kandydatów na sędziów.
 
Właśnie nie, prowadzi do selekcji pozytywnej, taki staż asystencki czy referendarski pozwala stwierdzić czy przypadkiem ex aplikant nie jest niezrównoważony albo po prostu głupi. Pamiętaj że tam w KSSiP dają im oceny celujące na egzaminie:) Zdecydowana większość osób decyzyjnych w wymiarze sprawiedliwości chyba nie wierzy w ten egzamin na obecnych warunkach, dlatego wymogli staż.
Przeciwnikami stażu będą ci, który mają coś do ukrycia.
 
likwidacja aplikacji w takiej formie pomoże, nie dalsze sprawdzania i weryfikacje
 
Przeciwnikami stażu będą Ci, którzy zupełnie słusznie uważają że po aplikacji, stażu i 30 latach na karku starczy już tych "prób" - chcą mieć etat na stałe i móc wziąć kredyt na mieszkanie.
 
A wyobraź sobie, że wstaje na rozprawie adwokat i mówi wnoszę o odrzucenie pozwu albowiem sprawa została już prawomocnie osądzona a wydane orzeczenie objęte jest res iudicatą, na co asesor ( po egzaminie w Kssip) mówi, Proszę pana przecież w k.p.c. nie ma res iudicaty, wiem bo dostałem celującą na egzaminie sędziowskim w Kssip, więc to chyba ja lepiej wiem niż pan.

Właśnie staż ma zapobiec takim sytuacjom.
 
Od takich sytuacji jest kontrola instancyjna. Jeśli pracujesz w branży powinieneś doskonale wiedzieć że takie kwiatki częściej się przytrafiają u sędziów z 30letnim stażem niż u młodziaków.
Żeby nie było wątpliwości - jestem za asesurą, ale to co się proponuje to jest po prostu kpina z kandydatów na stanowiska sędziowskie. W praktyce będzie to wyglądało tak że pan asesor w przerwie między składaniem papierów na 20ty monitor, a zapisywaniem dziecka do podstawówki pomyśli że pchanie się do tego wymiaru sprawiedliwości to była największa głupota w jego życiu i zatrudni się u kolegi ze studiów, który od 5 lat prowadzi własną kancelarię, podczas gdy on po 3 latach w kssipie, 2 stażu i 3 asesury w dalszym ciągu jest czołgany jak jakiś uczniak.
 
Nie będzie tak źle, wszystkim w życiu pod górkę jest o wiele bardziej. Popatrz na to z innej strony. Sięgnijmy do historii, była sobie do roku 1990 Wyższa Szkoła Oficerska MSW w Legionowie, prowadząca studia zawodowe (a więc coś czego nie znało ustawodawstwo PRL) dla kadry Służby Bezpieczeństwa, wszyscy egzamin dyplomowy zaliczali na najwyższą ocenę, pracę dyplomową pisali u magistrów. Potem szli do służby i z wolna awansowali. Wiem, co pomyślisz , że porównuję KSSiP do uczelni resortowych tj. o fikcyjnym poziomie nauczania. Nie, chodzi mi tylko o to, że po prostu nie jest takiemu aplikantowi Kssip źle, jakbyśmy jeszcze obniżyli wymogi, przez eliminację stażu to co by to były za efekty dla społeczeństwa. Tak że nie przesadzałbym z tym, że innym jest dobrze a osobom z Kssip źle i jeszcze trzeba ulżyć. Ważny jest jednak interes społeczny, tym bardziej że jest to zmiana, która jest pozytywna w tym sensie, że tu nie chodzi o to, żeby ktoś inny zarobił żeby dyskryminować jedych kosztem drugich, to całkiem uczciwa zmiana a takie się niemal nie zdarzały w tym Sejmie za czasów tej kadencji. Czyż nie jest to dobry sygnał dla społeczeństwa.
 
Może ja wrócę do tematu głównego- czyli samego konkursu :) Jaki macie plan odnośnie nauki pomniejszych" ustaw? Bo kodeksy czytam po prostu raz w miesiącu, ale nie wiem jak mam rozłożyć czas na te pozostałe ustawy.... Trudno mówić mniejsze, czy mniej ważne, bo ordynacja czy usdg do cienkich nie należą :)
 
Powrót
Góra