Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Przeczytać 1-2 razy i rozwiązywać z nich testy (w moim przypadku z arslege). Niektórych aktów pewnie w ogóle nie ruszę i będę liczyć na łut szczęścia.
 
A o co dokładnie pytasz w przypadku studiów doktoranckich?Ja skończyłam teraz pierwszy rok doktoratu i z jednej strony jest bardzo ciężko, z uwagi na to, że trzeba poświęcić duużo czasu, z drugiej strony jest duża satysfakcja. Zależy, czy jesteś pasjonatem danej dziedziny, czy nie.
 
Chodzi mi o to, czy lepiej poświęcić się aplikacji czy godzić to z prac a na wydziale. Na jakiej aplikacji jesteś?
 
Obecnie nie jestem na żadnej aplikacji. Jeśli tylko dostanę się na ogólną, będę się starała to pogodzić, na pewno będzie ciężko czasowo, w tych tygodniach, w których są zjazdy będę musiała odrabiać zajęcia i robić konsultacje dodatkowe dla studentów w weekendy. Moim zdaniem doktorat jest dla pasjonatów, widzę po znajomych z roku, że się męczą niektórzy i plują sobie w brodę, że poszli na te studia. Ja będę ryzykowała i starała się wszystko połączyć, na roku mam dwie osoby z ogólnej i jakoś dają radę, więc się da.
 
a potem z pracą asystenta sędziego, odrabiającego stypednium, toż to będzie ciekawe dr nauk prawnych (lub w gorszej wersji absolwent studiów doktoranckich) na stanowisku asystenta sędziego przez 3 lata.
 
Zastanawia mnie tylko, wybiegając daleko w przyszłość, jak tytuł doktora jest postrzegany przy ewentualnej nominacji na prokuratora/sędziego. Kandydatów jest przecież wielu.
 
Buliusz napisał:
Zastanawia mnie tylko, wybiegając daleko w przyszłość, jak tytuł doktora jest postrzegany przy ewentualnej nominacji na prokuratora/sędziego. Kandydatów jest przecież wielu.


Misiu, doktor to nie tytuł, a stopień.
Poczytaj uchwały krs to się co nieco dowiesz.
 
Moim marzeniem jest być sędzią w sądzie administracyjnym i stopień doktora nauk prawnych w zakresie prawa podatkowego na pewno mi pomoże, wiem, że jest to brane pod uwagę. Czy w sądach powszechnych to nie wiem, ponieważ nie słyszałam nic na ten temat osobiście, łudzę się, że tak i że mi pomoże. Na doktoracie i po nim dużo się publikuje, spotykam się często z sędziami rozmawiamy na przeróżnych konferencjach, buduje swoją markę, mam nadzieję, że to zaprocentuje. Pewności nie ma. Wiadomo jak to bywa w Polsce. To jest ryzyko.
 
Dziś sejm przegłosował powrót asesorów wskutek czego dojście do zawodu zostanie najprawdopodobniej wydłużone o 5 lat.
 
Ostatnia edycja:
Toastom sędziów pewnie nie ma końca, ponieważ w praktyce większość spraw, szczególnie w wydziałach wykroczeń, zostanie przerzucona na karb asesorów.

Można podyskutować, co to oznacza dla ewentualnych aplikantów. Racja, dostęp do zawodu zostanie wydłużony o 5 lat, ale z drugiej strony ile osób po zdanym egzaminie sędziowskim otrzymuje nominację? Tak czy siak większość czeka kilkuletnia praca asystenta sędziego. Nadto, nie wyobrażam sobie lepszego wyznacznika jakości kandydata na sędziego niż asesura. Co więcej, samo wynagrodzenie na poziomie 90% stawki sędziego stawia asesora na intratnej pozycji. Najwięcej skorzystają pewnie na tym osoby kończące obecnie aplikację sędziowską, gdyż rynek będzie nienasycony.
 
Buliusz napisał:
Chodzi mi o to, czy lepiej poświęcić się aplikacji czy godzić to z prac a na wydziale. Na jakiej aplikacji jesteś?

Da się pogodzić aplikację z doktoratem, ale na ogólnej jest to trudne i czasem są różne tego efekty. Ja sama sobie darowałam doktorat, aby skupić się właśnie na aplikacji i uważam, że to była dobra decyzja, bo bym się wykończyła. Dużo jednak zależy od tego jak wiele zajęć będziesz miał na uczelni, ile ćwiczeń później dostaniesz do prowadzenia oraz jakie będzie podejście do tego Twojego promotora.

Co do relacji awans a stopień naukowy - mało kto na etapie rejonu ma doktora, zarówno w sądzie jak i prokuraturze, w okręgu też szału nie ma, to są pojedyncze jednostki. Nie wiem czy jest jakieś przełożenie, ja go jakoś nie dostrzegam.
 
Lawstory napisał:
nie wiem, czy przewidziało, ale przewijają się wszystkie z ostatnich pięciu lat :)

Na egzaminach czy w bazie arslege?
Z tego co zauważyłem to i tu i tu.

***mod***

Co sądzicie na ten temat?

Ja uważam, że prawda - jak to zwykle bywa - leży po środku. Nikt nie jest bez skazy, zarówno środowisko sędziowskie, jak i bohaterka artykułu. Trochę za bardzo ją poniosła natura wojownika.

[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot] [/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mam pytanie do osób z innych miast niż Kraków, odnośnie składania dokumentów. Czy wysyłacie pocztą, czy składacie osobiście? Ja się zastanawiam nad tym i chyba osobiście pojadę, chcę mieć pewność, że wszystko jest w porządku. A Wy jak sądzicie?
 
Powrót
Góra