Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Prorok P
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Zdecydowanie lepiej by się jednak wypoczywało wiedząc co i jak;)
 
HouseMD napisał:
Zdecydowanie lepiej by się jednak wypoczywało wiedząc co i jak;)

Jasne, ale sądzę, że w środę już na pewno wstawią listę, a to jeszcze tylko dwa dni:)
 
Swoją drogą ciekawe co by zrobili, gdyby taka sytuacja zdarzyła się rok temu, wtedy między pierwszym a drugim etapem było ok. 2 tygodnie, więc nie mieliby zbyt dużo czasu do namysłu :D
 
Tak, wtedy między etapami było dokładnie 14 dni. Rozporządzenie mówi, że lista + informacja Przewodniczącego jest ogłaszana na 14 dni przed II etapem. W ubiegłym roku było to odpowiednio 19 i 20 listopada. A więc na 13 i 12 przed II etapem. Egzamin był bowiem 2 grudnia.
 
Też nie mogę się doczekać listy :) a co do całej dyskusji - jak dla mnie to mogą sobie obniżać próg, mam na szczęście taki zapas punktów, że nie muszę się obawiać. Dla mnie II etap jest łatwiejszy od I. Nienawidzę testów :P
 
Pytanie tylko czy w środę możemy spodziewać się listy przyjętych do 2 etapu, czy zarządzenia dot. progu. Równie dobrze sprawa może się przedłużyć i w środę nic się nie wyjaśni.
 
Dajcie spokój. Już zarządzenie odnośnie progu zostało wydane przed egzaminem. I nie ma powodów do jego zmiany. To, że część osób nie osiągnęło progu 120 pkt to normalne reguły konkurencji. Pewnie te opóźnienie jest spowodowane rozkodowaniem prac.
 
Nie wiem nad czym tu się zastanawiać... Zgodnie z ustawą do II etapu może przejść nawet tylko 1 osoba. Jeśli przekroczy ustalony zarządzeniem MS próg. W 2012 r. wprowadzono dodatkowo ograniczenie, że gdy owy próg osiągnie zbyt duża liczba osób do II etapu wchodzi dwukrotność przewidziana do przyjęcia. I tylko tyle. Nic nie ma o kwestii ile minimum ma być w II etapie czy ile minimum ma być przyjętych. Czego tu nie rozumieć? Tu może być tylko jedna odważna decyzja. II etap dla 218 osób. Przyjęcie 218 osób. Dlaczego kandydaci mają ponosić odpowiedzialność za to co się stało?? To nie jest nasza wina. Naprawdę nie nasza... Odpowiedzialność nakazuje: ten kto nawarzył tego piwa niech go teraz pokornie wypije.
 
Ostatnia edycja:
kryspin2 - a gdyby hipotetycznie tak jak piszesz do 2 etapu przeszła 1 osoba, to dalej uwazałbyś, że nic nie trzeba z tym zrobić? :) Rozumiem, że aplikacja miała by być prowadzona tylko dla tej 1 osoby ;p

Oczywiście w tym momencie sytuacja nie jest tak skrajna, ale wciąż w jakimś sensie jest nadzwyczajna. W związku z tym decyzje mogą być różne.
 
W sumie to nasza wina, ponieważ to my się przygotowywalismy do egzmainów. Każdy z nas pisał ten sam test, miał ten sam okres na naukę, sam dozował intensywność przygotowań. To, że ktoś osiągnął słabszy wynik, to po prostu wypadkowa tych czynników. Nie ma co się użalać i lamentować, że w tym roku nie poszło. Tylko zmotywować się do nauki w następnym roku i NIE BAGATELIZOWAC egzaminu czy też niektórych ustaw.
 
A Wy dalej jeszcze wałkujecie te obniżenia progu :) przeczytajcie sobie ustawę o KSSiP i znajdźcie tam chociaż jedno zdanie, które mówi, że drugi etap ma być kluczowy i ostatecznie wyłonić kandydatów, że ma być w nim rywalizacja i tam inne dyrdymały, które ludzie podnoszą... Nie ma czegoś takiego. Do drugiego etapu mają przejść osoby, które osiągnęły próg wyznaczony przez Ministra. To jest główna przesłanka wejścia do drugiego etapu. Przesłanka szczególna reguluje przypadek gdyby takich osób było więcej niż dwukrotność limitu przyjęć. Wtedy wchodzi "dwukrotność" i tylko wtedy. Ustawodawca wyraźnie dopuszcza, że do II etapu może przejść mniejsza ilość osób niż "dwukrotność limitu miejsc" baaa nawet mniejsza niż "limit miejsc" a nawet i jedna osoba. Takie są aktualnie regulacje ustawowe a Wy je chcecie zmieniać zarządzeniami :D i to w imię czego? żeby była jakaś "rywalizacja" w II etapie? Ustawa takiej rywalizacji nie wymaga sorry...
 
Orzeł_Temidy napisał:
kryspin2 - a gdyby hipotetycznie tak jak piszesz do 2 etapu przeszła 1 osoba, to dalej uwazałbyś, że nic nie trzeba z tym zrobić? :) Rozumiem, że aplikacja miała by być prowadzona tylko dla tej 1 osoby ;p

Oczywiście w tym momencie sytuacja nie jest tak skrajna, ale wciąż w jakimś sensie jest nadzwyczajna. W związku z tym decyzje mogą być różne.

Mówię o hipotetycznej sytuacji. Oczywiście że mogą być różne decyzje. Jak ktoś powiedział- bardzo dużo jest możliwe. Tylko ta z obniżaniem progu jest totalnie nieuczciwa. A tutaj mamy właściwie komplet osób. Ktoś pisze, że powinno się obniżyć bo test był trudny? 218 jakoś sobie poradziły, a więc nie przesadzajmy z tą trudnością.
 
"Tonący brzytwy się chwyta". Tyle w temacie. - Od unieważnienia egzaminu, ba! po jego ważność i naginanie zasad w imię obniżenia progu.
 
Trochę samokrytyki potrzeba, zauważcie, że każdy kto by osiągnął 120pkt byłby w tak komfortowej sytuacji jak 218 osób z góry listy... kto ma poniżej 120 ptk może mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie. 120pkt było do osiągnięcia, zabrakło szczęścia lub solidnego przygotowania. Takie rzeczy się zdarzają, trzeba się podnieść i za rok próbować a nie liczyć na cuda i naginanie prawa
 
Jeżeli ktoś uważa, że przekroczenie progu 120 pkt zależy od szczęścia, to niech będzie konsekwentny i w przyszłym roku niech przystępuje do egzaminu wstępnego bez uczenia się. Skoro przekroczenie progu zależy od ustawienia ciał astralnych, to po co ci ludzie się uczą? Swoją drogą, zwolniłem się w tym roku z pracy, żeby solidnie przygotować się do egzaminu. W rezultacie straciłem około 6000 złotych wynagrodzenia. Uczyłem się po 8h dziennie. Olewałem przyjaciół, dziewczyny, imprezy. Nie byłem na żadnych wakacjach. Wałkowałem każdą ustawę po 10 razy. Jak ktoś chce wiedzieć jak byłem wyczerpany, niech spyta moją rodzinę. Udało się, dostałem 133 punkty. I potem w komentarzach na gazetaprawna.pl albo na to forum wchodzą jakieś su#&@!syny i piszą, że wszystko zależy od szczęścia, że test niczego nie weryfikuje, że nawet małpę można przygotować do tego testu, a do drugiego etapu dostali się ci, którzy mieli się dostać (te dwa ostatnie komentarze są pod jednym z artykułów na gazecie prawnej i mają po kilkadziesiąt lajków). Poza tym, wszystkim którym marnie w tym roku poszło, tegoroczne zamieszanie z plombami spadło z nieba. Będą mogli się w bardzo prosty sposób usprawiedliwić przed rodziną i znajomymi. W kraju, w którym wierzy się w teorie spiskowe i układy, każdy kupi waszą wymówkę. Niezapomnijcie dodać, że przeszliśmy tylko dlatego że byliśmy TW SB, a zaczynaliśmy w NSDAP.
 
Ostatnia edycja:
Nie zależy od ciał astralnych i uczyć się trzeba. Ale dużo zależy też od tego w jakie pytania trafisz. Nikt nie umie wszystkiego równie dobrze. Spójrz na mnie - rok temu dostałamv126 pkt, a w tym roku nie osiagnęłam pułapu 120. A byłam nauczona dużo lepiej. Zabrakło 2 pkt i powiem Ci szczerze, że walę głową w ścianę, bo kilka odp zmieniłam na złe w ostatnim momencie. I co, jak to nazwiesz jeśli nie pechem?
 
Ale każdy tak ma, że popełnił jakiś błąd, bo w ostatniej chwili zmienił odpowiedź, Ja w tamtym roku, źle przeniosłam na kartę odpowiedź co do pytania na które w 100% znałam prawidłową odpowiedź i w etapie końcowym zabrakło mi 0,5 pkt aby dostać się na aplikację. I jak to nazwać? Wcale nie lamentowałam, zagryzałam zęby i w tym roku podeszłam ponownie, godząc w tym roku pracę z nauką. Zatem da się zdobyć 120 pkt nawet pracując na pełen etat.
 
Ale ja nie lamentuję. Tłumaczę tylko koledze, że szczęście też odgrywa jakąś rolę ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra