Konsekwencje jazdy skuterem bez prawa jazdy i ubezpieczenia

  • Autor wątku Autor wątku Matt123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Matt123

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
1
Witam wszystkich,
Ze względu na brak połączenia publicznymi środkami transportu, pożyczyłem od kolegi skuter, aby dostać się na "training day", do nowej pracy. Niestety w drodze powrotnej, stałem za samochodem na czerwonym świetle i jak on ruszył - ruszyłem za nim, po czym kątem oka dostrzegłem, że światło się zmieniło na czerwone, więc chciałem zachamować, ale spanikowałem i nie ściągnałem ręki z gazu. W wyniku czego wywróciłem się na środku ulicy. Niestety tak się akurat złożyło, że obok przejeżdżali "tajniacy" i ściągneli mnie na pobocze.
Nie posiadam prawa jazdy, i jak się okazało, skuter nie był ubezpieczony wcale.
Garda zabrała pojazd na parking, i powiedzieli mi, iż czeka mnie sprawa w sądzie.

1. Jakie mogą być konsekwencje?
2. Mój kolega za 10 dni wraca do Brazylii, więc wątpie aby chciał odebrać ten skuter, czy można go tak zostawić?

Za wszelkie odpowiedzi dziękuję z góre
 
Witam mam podobny problem co ty ale z tego co wiem to lepiej żeby ktoś zgłosił się po ten skuter i go odebrał albo zezłomował nie pamiętam dokładnie czy miech czy 3 miechy może stać na parkingu policyjnym wrazie jeśli nikt się po niego nie zgłasza zostaje on zezłomowany a każdy dzień na parkingu kosztuje 50 f dalej holowanie kosztuje 150 f jak mnie złapali to dostałem propozycję zezłomowania którą przyjełem i z tego co wiem to grzywna jest od 400 f do 5000 f wie ktoś może ile zawyczaj dają grzywnej :rolleyes:
 
Mam znajomego w IRL, który jeździ bez ubezpieczenia i jak go złapią to od razu zgadza się na złomowanie (takimi rzęchami jeździ). Średnio 2 razy do roku tak mu się dzieje.

Złomowanie jest najlepszą opcją.

Co do odpowiedzialności to nie jestem w stanie powiedzieć, ale niedawno znajomy miał wypadek (wjechał w mur, żeby ominąć wymuszającego pierwszeństwo kierowcę) i nadal (już 2 tygodnie) jest śledztwo (kwestie odszkodowań i ubezpieczenia), ale za Twoje zdarzenie jak na moje to co najwyżej grzywnę wlepią.
 
Powrót
Góra