M
Monika.Buchczy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Jak większość mam pewien problem. Jakiś czas temu dokonałam zakupów przez internet i kilku paczek nie odebrałam. Traf chciał, że dwie z nich były z jednego sklepu, co rozzłościło sprzedawcę. przesyłki były za pobraniem.
Sprzedawca wypisywał do mnie e-maile i dzwonił (nawet po godzinie 22giej), że mam mu zwrócić za koszt dostawy lub sprawę skieruje do sądu. Na początku trochę sie przestraszyłam, ale na internecie znalazłam pełno wątków, żeby się nie przejmować, że nic nie może zrobić, że mam 14 dni na zwrot bez podania przyczyny i tak dalej. Generalnie by w ogóle sobie tym głowy nie zawracać. O sprawię więc zapomniałam
Dziś odebrałam pismo, że sprzedawca ma wyrok i jestem mu winna prawie tysiąc złotych
I niestety jest to pismo urzędowe. Z sądu dowiedziałam się, że wcześniej do mnie były wysłane listy ale ich nie odbierałam i oni uznali je za odebrane - to zgodne z prawem?.
Chciałabym więc zapytać czy coś się zmieniło w prawie i sprzedawca może jednak ukarać kupującego za nieodebranie przesyłki pobraniowej czy da sie od tego jakoś odwołać? Jeśli ma to jakieś znaczenie, to zamówienia były chyba ze stcznia 2016 r Najgorsze jest to, że rozmawiałam dziś z tym sprzedawcą i on do mnie mówi, że odsetki ponoć cały czas nalicza, a po nowym roku będzie chciał mnie wpisać do krajowego rejestru dłużników, a ja po nowym roku chciałam wziąć z mężem kredyt na mieszkanie, a nie mam jak zapłacić tej kary by mnie nie wpisywal do tego rejestru bo przez to mi moga kredytu nie dac i chcę czekać, aż to roszczenie się przedawni, by mu nie placic.
Czy on w ogóle może mnie wpisać do KRD za nie odebranie jakiejś głupiej przesyłki za pobraniem? Bardzo proszę o pomoc. Ze sprzedawcą w ogóle nie idzie się dogadać: tłumacze mu, że przecież sobie w koszty to wrzucił, że święta idą, a na nim nie robi to żadnego wrażenia, zwykły dorobkiewicz na cudzym koszcie.Z góry dziękuję za pomoc.
Jak większość mam pewien problem. Jakiś czas temu dokonałam zakupów przez internet i kilku paczek nie odebrałam. Traf chciał, że dwie z nich były z jednego sklepu, co rozzłościło sprzedawcę. przesyłki były za pobraniem.
Sprzedawca wypisywał do mnie e-maile i dzwonił (nawet po godzinie 22giej), że mam mu zwrócić za koszt dostawy lub sprawę skieruje do sądu. Na początku trochę sie przestraszyłam, ale na internecie znalazłam pełno wątków, żeby się nie przejmować, że nic nie może zrobić, że mam 14 dni na zwrot bez podania przyczyny i tak dalej. Generalnie by w ogóle sobie tym głowy nie zawracać. O sprawię więc zapomniałam
Dziś odebrałam pismo, że sprzedawca ma wyrok i jestem mu winna prawie tysiąc złotych
Chciałabym więc zapytać czy coś się zmieniło w prawie i sprzedawca może jednak ukarać kupującego za nieodebranie przesyłki pobraniowej czy da sie od tego jakoś odwołać? Jeśli ma to jakieś znaczenie, to zamówienia były chyba ze stcznia 2016 r Najgorsze jest to, że rozmawiałam dziś z tym sprzedawcą i on do mnie mówi, że odsetki ponoć cały czas nalicza, a po nowym roku będzie chciał mnie wpisać do krajowego rejestru dłużników, a ja po nowym roku chciałam wziąć z mężem kredyt na mieszkanie, a nie mam jak zapłacić tej kary by mnie nie wpisywal do tego rejestru bo przez to mi moga kredytu nie dac i chcę czekać, aż to roszczenie się przedawni, by mu nie placic.
Czy on w ogóle może mnie wpisać do KRD za nie odebranie jakiejś głupiej przesyłki za pobraniem? Bardzo proszę o pomoc. Ze sprzedawcą w ogóle nie idzie się dogadać: tłumacze mu, że przecież sobie w koszty to wrzucił, że święta idą, a na nim nie robi to żadnego wrażenia, zwykły dorobkiewicz na cudzym koszcie.Z góry dziękuję za pomoc.