A
Antek5
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 34
Mam pytanie do Was... Czy "Konsultacje, tłumaczenia" można uznać w świetle prawa za utwór?
Chodzi o to, że jestem wpisany z imienia i nazwiska właśnie w ten sposób w tzw. stopce redakcyjnej pewnego czasopisma. Pomagałem w głównie w tłumaczeniach, bo to były przedruki. Ta właśnie tzw. stopka jest jedynym miejscem gdzie się pojawiam, bo wszystkie teksty były podpisywane oryginalnymi, zagranicznymi nazwiskami autorów.
Czyli generalnie jakaś praca z tym się wiązała i mam na to nawet "papier" od ówczesnego red.nacz (nie jest to umowa, a raczej oświadczenie na piśmie, że im pomagałem, ale też bez konkretów, wystawione na moją prośbę), ale jak to wygląda od strony prawnej? To był 1996 r. i po takim czasie po prostu nie jestem w stanie wskazać co konkretnie tłumaczyłem.
Chodzi o to, że jestem wpisany z imienia i nazwiska właśnie w ten sposób w tzw. stopce redakcyjnej pewnego czasopisma. Pomagałem w głównie w tłumaczeniach, bo to były przedruki. Ta właśnie tzw. stopka jest jedynym miejscem gdzie się pojawiam, bo wszystkie teksty były podpisywane oryginalnymi, zagranicznymi nazwiskami autorów.
Czyli generalnie jakaś praca z tym się wiązała i mam na to nawet "papier" od ówczesnego red.nacz (nie jest to umowa, a raczej oświadczenie na piśmie, że im pomagałem, ale też bez konkretów, wystawione na moją prośbę), ale jak to wygląda od strony prawnej? To był 1996 r. i po takim czasie po prostu nie jestem w stanie wskazać co konkretnie tłumaczyłem.
Ostatnia edycja: