Konsument nie godzi się na naprawę towaru - żąda wymiany lub zwrotu gotówki?

  • Autor wątku Autor wątku pawlakrakow@wp.pl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawlakrakow@wp.pl

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
4
Witam Szanownych Państwa,
Zajmuję się wysyłkową sprzedażą bielizny - ostatnio Klientka zareklamowała jako niezgodny z umową biustonosz, który zakupiła rok wcześniej. Okazało się, że po roku użytkowania (prawdopodobnie na skutek prania w pralce automatycznej) fiszbina w biustonoszu przebiła materiał i wysunęła się nieco powodując dyskomfort w użytkowaniu biustonosza (wbija się w ciało podczas chodzenia).
Klientka zażądała zwrotu gotówki lub ewentualnie wymiany towaru na nowy.
I teraz mam następujące pytania:
1. Rozumiem, że jeżeli chodzi o zwrot gotówki to ta możliwość jest brana pod uwagę dopiero jeżeli wymiana lub naprawa uszkodzonej rzeczy nie będą możliwe? Czy w tej kwestii również zaszły jakieś zmiany po nowej ustawie?
2. Czy muszę wymieniać towar na nowy, jeżeli jego naprawa kosztuje około 5 zł a nowy biustonosz to koszt ok. 65 zł?
3. Czy reklamacja musi zostać w ogóle uznana, jeżeli wada powstała na wskutek zużycia rzeczy? Przecież biustonosz był użytkowany i w chwili zakupu był zgodny z umową - miał właściwości podane na aukcji (kolor, model, rozmiar), nie miał zatajonych żadnych wad?
3. Czy w przypadku odzieży i bielizny rękojmia również trwa 2 lata?

Bardzo proszę o pomoc i wyjaśnienie powyższych kwestii, ponieważ nie udało mi się znaleźć nigdzie podobnego przypadku. Czytałem regulacje prawne, ale jakoś nie mogę się odnieść do ww. sytuacji-było napisane, że jeżeli naprawa lub wymiana kosztują zbyt wiele to wówczas można zwrócić pieniądze - jednak w mojej sytuacji to właśnie naprawa jest najtańszym rozwiązaniem (na którą Klientka nie wyraża zgody), pozostałe opcje są dość dużym obciążeniem finansowym (wyobraźmy sobie chociaż 5 takich reklamacji w miesiącu, nie mówiąc już o tym, że klienci mogą celowo uszkadzać zakupiony towar).

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam.
 
Oczywiście, może powinien już znać, ale myślę, że po to utworzono forum, aby móc się o różne rzeczy w przypadku wątpliwości pytać...
Może dużo pytań, ale wydaje mi się, że dość konkretnych :) Podany link czytałem wcześniej, ale nie potrafię informacji tam zawartych odnieść do mojego problemu. To może skrócę do jednego pytania: czy mam Klientce wymienić biustonosz na nowy chociaż koszt tej wymiany jest dużo droższy niż naprawy? :rolleyes:
 
pawlakrakow@wp.pl napisał:
1. Rozumiem, że jeżeli chodzi o zwrot gotówki to ta możliwość jest brana pod uwagę dopiero jeżeli wymiana lub naprawa uszkodzonej rzeczy nie będą możliwe? Czy w tej kwestii również zaszły jakieś zmiany po nowej ustawie?
Przepis prawny:
Art. 8. 1.

Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
Przepis prawny:
Art. 8. 4.

Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.


pawlakrakow@wp.pl napisał:
2. Czy muszę wymieniać towar na nowy, jeżeli jego naprawa kosztuje około 5 zł a nowy biustonosz to koszt ok. 65 zł?
j.w.
pawlakrakow@wp.pl napisał:
3. Czy reklamacja musi zostać w ogóle uznana, jeżeli wada powstała na wskutek zużycia rzeczy? Przecież biustonosz był użytkowany i w chwili zakupu był zgodny z umową - miał właściwości podane na aukcji (kolor, model, rozmiar), nie miał zatajonych żadnych wad?
I powinien je utrzymać przez 2 lata. A jeśli sprzedasz biustonosz z papieru i po pierwszym użyciu się rozpadnie, też powiesz, że w chwili sprzedaży był "zgodny z umową"? :what:

pawlakrakow@wp.pl napisał:
3. Czy w przypadku odzieży i bielizny rękojmia również trwa 2 lata?
Przepis prawny:
Tak.
 
Czyli na podstawie przytoczonych przepisów muszę jej ten biustonosz wymienić, ponieważ na naprawę ani obniżenie ceny się nie zgadza, tak? Ponieważ "Jest to zobowiązanie przemienne i na podstawie art. 365 Kodeksu Cywilnego - wybór należy do Konsumenta - Sprzedawaca nie może wcześniej sam narzucić sposobu załatwienia reklamacji."?
3. Rozumiem, że musi utrzymać przez dwa lata, chodziło mi bardziej o to, że w przypadku odzieży Klienci nie stosują się do zaleceń producenta (np. nie piorą biustonoszy ręcznie tylko w pralce i dlatego wychodzą im fiszbiny) a potem reklamują towar, a sprzedawca nie jest im w stanie udowodnić, że nie obchodzili się z rzeczą w należyty sposób... I dlatego padło pytanie czy taka reklamacja również musi zostać uznana - my zawsze je uznajemy, ale wiem, że są firmy, które "z automatu" odrzucają, że wada powstała z winy konsumenta :)
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi.
 
Nie musisz się godzić na wymianę, jeśli koszt wymiany wymaga nadmiernych kosztów w stosunku do naprawy (art.8. 1. w #4)
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź :). Wesołych i spokojnych Świąt życzę.
 
Nie musisz nawet naprawiać biustonosza.
Możesz odrzucić żądania klientki.
Biustonosz ma prawo się zużyć w sposób naturalny.
Wcale nie musi przez okres 2 lat utrzymywać właściwości.
Decyzja należy do Ciebie.
 
jch15 napisał:
Wcale nie musi przez okres 2 lat utrzymywać właściwości.
Decyzja należy do Ciebie.
Przez dwa lata powinien być zgodny z umową przy założeniu że jest użytkowany poprawnie i zgodnie z przeznaczeniem.
Więc "wcale musi"....
 
nomnes napisał:
Więc "wcale musi"....
W tym przypadku niekoniecznie. Może nie uznac reklamacji, ponieważ:
pawlakrakow@wp.pl napisał:
w przypadku odzieży Klienci nie stosują się do zaleceń producenta (np. nie piorą biustonoszy ręcznie tylko w pralce i dlatego wychodzą im fiszbiny) a potem reklamują towar
Ładnie jednak będzie naprawić, zastrzegając przy tym wyraźnie, że uszkodzenie powstało z powodu nieprawidłowej eksploatacji, a zatem:
pawlakrakow@wp.pl napisał:
my zawsze je uznajemy, ale wiem, że są firmy, które "z automatu" odrzucają, że wada powstała z winy konsumenta
 
uzasadnienie napisał:
W tym przypadku niekoniecznie. Może nie uznac reklamacji, ponieważ:

1) pisałem do czegoś zupełnie innego
2) "może nie uznać" na podstawie tego że jacyś tam klienci nie stosują się do zaleceń producenta? :what:
 
jch15 napisał:
Nie musisz nawet naprawiać biustonosza.
Możesz odrzucić żądania klientki.
Biustonosz ma prawo się zużyć w sposób naturalny.
Wcale nie musi przez okres 2 lat utrzymywać właściwości.
Decyzja należy do Ciebie.

I właśnie dzięki takiemu podejściu sprzedawcy gładko wygrałem sprawę w Sądzie :D
 
arturoooo napisał:
I właśnie dzięki takiemu podejściu sprzedawcy gładko wygrałem sprawę w Sądzie :D

Opowiedz nam na święta historię ze swoim biustonoszem.
Jakich użyłeś argumentów, jakich sprzedawca.
Chciałbym się z niej nauczyć i przekazywać tą wiedzę dalej.
 
nomnes napisał:
jacyś tam klienci nie stosują się do zaleceń producenta?
Nie tyle że "jacyś", tylko wykazując, że ta konkretna klienta prała biustonosz w pralce, przed czym producent ostrzegał.
 
jch15 napisał:
Opowiedz nam na święta historię ze swoim biustonoszem.
Jakich użyłeś argumentów, jakich sprzedawca.
Chciałbym się z niej nauczyć i przekazywać tą wiedzę dalej.

Czy napisałem, że chodzi o biustonosz? Czytaj ze zrozumieniem. To było spostrzeżenie na twoja wypowiedz nie nikt i nic nie musi.

Chodziło o część ubioru. Sprzedawca najpierw mnie spławił bo twierdził, że po jakimś czasie miał prawo się ubiór zużyć; po moim odwołaniu zmienił podejście i napisał, że się nie stosowałem do zaleceń producenta.
Kazałem mu udowodnić, że nie stosowałem się (pranie w odp. temp itp).
Cienias odpisał, że nic nie musi;

Pyknąłęm pozew; powołałem się m.in. na art 6. K.C. i handlarz się potknął.

Miałem dobry fun i sporo się przy tej sprawie nauczyłem.

Także... to, ze tobie coś się wydaje nie oznacza, że w praktyce tak jest. Musisz się jeszcze sporooooooo nauczyć.
 
Ostatnia edycja:
arturoooo napisał:
Czytaj ze zrozumieniem.
...
Cienias odpisał, że nic nie musi;

Nim zaczniesz komuś wypominać brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Sam ją nabądź.
Gdzie napisałem, że sprzedawca nic nie musi?
 
jch15 napisał:
Nim zaczniesz komuś wypominać brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Sam ją nabądź.
Gdzie napisałem, że sprzedawca nic nie musi?

Co to jest?

jch15 napisał:
Nie musisz nawet naprawiać biustonosza.
Możesz odrzucić żądania klientki.
Biustonosz ma prawo się zużyć w sposób naturalny.
Wcale nie musi przez okres 2 lat utrzymywać właściwości.
Decyzja należy do Ciebie.
 
Powrót
Góra