kontakt z wychowawcą

  • Autor wątku Autor wątku anakow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
aLINA42 napisał:
czesc,

czy to z wychowawca czy z dyrektorem moge zalatwic hm...przepustke losowa?
dostalam swietna oferte pracy i musze wyjechac na tydzien. nie mam co zrobic z dziecmi (jest ich troje:) w tym roczny maluszek...czy to jest powod wogole na przepustke?
Szkoda zachodu.
 
2 tygodnie temu znojaomy nie dostał przepustki losowej na pogrzeb własnego ojca, poniewaz kierownik mimo wszystkich zaświadczeń stwirdzil, ze on nie jest przekonany że to prawda (a dostal akt zgonu, zaswiadczenie od księdza). Więc na twój powód nie masz co liczyc na losówke.
 
mój łobuz staral sie o przepustke losowa jeszcze jak byla zima, mial zaswiadczenie od lekarza cioci, od wojta ze dom jest w oplakanym stanie, ze potrzebny jest opal, naprawa pieca, ze ciocia ma niewladna reke nie jest w stanie nic sama zrobic, a wychowawca wysmial ta prosbe. takze to ze nie masz co zrobic z dziecmi wychowawca moze skomentopwac krotko,-podac rodzica, lub komus znajomemu :mad:
 
...ta...weź tu cala trojke wpakuj komus na tydzien:( strace znajomych:)
 
alina my cie rozumiemy, bo mamy tez takie sytuacje. ale ich to nie obchodzi, takie sa realia...
 
wiem...ale mnie interesowalo czy zalatwia sie to z wychowawcą:) pozdrawiam.:roza:
 
z dyrektorem z tego co wiem., pismo jest kierowane do dyrektora
 
Pismo do dyrektora, ale warto o tym porozmawiac z wychowawca, gdyz to wychowawca opiniuje na poczatku to pismo zanim do dyrektora trafi...
 
zalezy do kogo bedzie adresowane. ciocia mojego łobuza adresowała do dyrektora zadkladu pismo, wiec wychowawca nie czytal go predzej :)
 
Pismo tak czy inaczej trafia najpierw do wychowawcy gdyz to wychowawca robi tzw. selekcje waznych i mniej waznych spraw. Jesli zaopiniuje pozytywnie wtedy pismo z opinia trafia na stół dyrektora. Jesli wychowawca uwaza ze nie ma powodow albo nie ma zadnych szans pismo nie trafia do dyrektora a jedynie notowana jest odmowa. Czesto wychowawca jest tzw. selekcjonerem.
 
Pierwsze słyszę żeby w takich sprawach wychowawca stosował jakąś selekcję:x Proszę o odpowiedz osobę kompetentną czyli Recedes
 
pozatym dziwi mnie ze jesli pismo jest adresowane do dyrektora to jak wychowawca je moze najpierw miec, nie logiczne. pozatym jaki "selekconer" to na boisku jest ale nie w zk, a pozatym padlo pytanie odnosnie przepustki losowej, i jak juz predzej recedes pisal (chyba) to dyrektor zatwierdza takowa a nie wychowawca:!:
 
oj Lorein ty albo lubisz mieszać ,albo tworzysz nowe prawo:what:
Skąd ty tą swoja wiedzę czerpiesz?
Starałaś sie już o losowke ze sie wypowiadasz?Bo to co piszesz to kompletne bzdury i szkoda zeby nowa osoba na forum opierała sie na twoich wypowiedziach,siejesz zamęt.
Jak masz zamiar udzielać porad czy pomocy to może najpierw sama zasięgnij wiedzy,tylko w innych źródłach niż dotychczas.Bo to sie w głowie nie mieści,jak czytam co piszesz nie tylko tutaj zresztą.

popieram Izuniaem ,niech wypowie sie osoba kompetentna.
 
Ostatnia edycja:
Lorein napisał:
Pismo tak czy inaczej trafia najpierw do wychowawcy gdyz to wychowawca robi tzw. selekcje waznych i mniej waznych spraw. Jesli zaopiniuje pozytywnie wtedy pismo z opinia trafia na stół dyrektora. Jesli wychowawca uwaza ze nie ma powodow albo nie ma zadnych szans pismo nie trafia do dyrektora a jedynie notowana jest odmowa. Czesto wychowawca jest tzw. selekcjonerem.

lorein sądzę, że coś ci się pomyliło: pismo do dyrektora zk (przychodzące z zewnątrz), a prośba pisemna osadzonego. Przecież to dwie różne kwestie:-x

ps. pierwszy raz słyszę o opiniowaniu pism przychodzących z zewnątrz??? (ważne czy mniej ważne???)
 
marcinmajster moze jest cos o czym nie wiemy, moze weszla tzw. selekcja i "selekcjoner" a nikt z naszych łobuzow o tym nie wie :D
 
Ani nowe prawo ani mieszanie nie wchodzi w rachube:x Szkoda by mi bylo czasu na tworzenie a tym bardziej pisanie jakis farmazonow.
taka informacje podal mi sam dyrektor jak bylam pytac o przepustke losowa na nasz slub.
wyraznie dyrektor powiedzial mi ze najpierw wychowawca zaopiniuje pismo ktore napiszemy z prosba o udzielenie przepustki okolicznosciowej
i jesli bedzie jego pozytywna opinia to dalej przejmie sprawe dyrektor i bedzie rozwazal na podstawie reszty dokumentacji i kartoteki mojego.
Jesli wychowawca wystawi negatywna opinię to on tej przepustki losowej nam nie udzieli.
najpierw rozmawialam z dyrektorem i pozniej dyrektor poprosil wychowawce zeby zszedl do mnie.
zasady zasadami, a i tak w kazdym zakladzie karnym wszystko moze miec nieco odmienne procedury.
to dyrektor sobie ustala i rozdziela kompetencje pomiedzy swoich pracownikow,
i zaloze sie ze stosuje takie praktyki by bylo mu wygodnie.

Aniolek daruj sobie tą ironie - ostatnio docinasz, chwytasz za slowka i prawde mowiac troche mnie drażnisz.
 
Ostatnia edycja:
Nie zapominajcie dziewczyny ze dyrektor czy wychowawca podchodzi do kazdej sprawy i do kazdego skazanego w sposob indywidualny.
Jednemu moze isc na reke drugiemu zas nie.
Moze w zaleznosci od kaprysu a moze w zaleznosci od krazacych o skazanym opinii na temat zachowania itp.
 
Lorein kazdy skazany ma prawo stawać przed komisją penitencjarną i prosić o przepustkę.
A od kierownika komisji czy też dyrektora zależy czy jej udzielą,opierając sie na dostarczonych zaświadczeniach i wniosku skazanego.Wychowawca może być obecny gdyż to on zna skazanego i może poprzeć lub nie taki wniosek.Ale to co piszesz o opiniowaniu wcześniej jest conajmniej śmieszne.
Aniołek cie pewnie zaczyna draznić bo ma rację a ty nie ,jak ostatnio w wielu innych wątkach,
w związku z powyższym podtrzymuję co pisałam we wcześniejszym poście:)

polecam kodeks karny na początek,a potem może jeszcze regulamin ZK w którym twój facet przebywa.

I jeszcze sie nie nauczyłaś edytować?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra