Ja rozumię że może nie wiedzieć,i też nie mieć czasu ale naprawdę nie wiem jak rozmawiać z wychowawcą który wogóle nie chce pomóc.
mąż stara się o przerwę w karze , napisał wniosek dołączył potrzebne dokumenty i zwrócił się do wychowawcy o dołączenie opini i przekazanie wniosku do sądu penitencjarnego, ten z kolei powiedział mężowi żeby wysłał dokumenty pocztą a póżniej czekać aż dokumenty wrócą z wnioskiem z sądu o dołączenie opini,póżniej zk dołączy opinię i odeśle z powrotem do sądu po czym sąd wyznaczy.... a przecież wszyscy wiemy że na to trzeba czasu.Mąż ma p2,same nagrody,pracuje bez dozoru na drugą zmianę i ma wyrok 3 latka, blum czy nie uważasz że to jest trochę tak że wszystko zależy od człowieka? jeden pomoże a drugi poprostu nie :roll: