Kontakty z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku teqno
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

teqno

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
27
Dzień dobry!
Mam takie pytanie, na które nigdzie nie mogę znaleść odpowiedzi.
Chcę rozwieść się z mężem, który porzucił rodzinę.
Raz w tygodniu bierze synka na parę godzin do siebie ( do mieszkania, które jest jego matki, ale on od porzucenia w nim mieszka) i raz w tygodniu, przeważnie z soboty na niedzielę, bierze go na noc.
Nigdy mu nie odmawiam, gdy chce się z nim widzieć.
Jak można sformułować takie kontakty w pozwie ?
Chcę ograniczenia władzy rodzicielskiej, ale nieuregulowanych kontaktów - w sensie kiedy chce to ma. Nie mam zamiaru mu tych kontaktów ograniczać.
Proszę o pomoc i z góry dziękuję :)
 
Skoro nie chcesz mu utrudniać i "kiedy chce to ma" to po co w ogóle jakiekolwiek pozwy?
Wygląda na to, że oboje macie do tego dobre podejście, co Wam da pozew?

Ograniczenie władzy można zastosować jak się nie dogadujecie. Ale i tak sąd pozostawia "furtkę" w postaci współdecydowania w ważnych kwestiach - zdrowie, edukacja itd.
 
Chcę wziąć rozwód, więc chcę też uregulować tą sprawę. A ograniczyć władzę na wypadek, jakbym musiała przeprowadzić się kawałek dalej od obecnego miejsca zamieszkania ze względu na pracę ( nie duża odległość około 30-40 km).
Zresztą nie do końca się dogadujemy.
Mąż jest złośliwą osobą, kłamliwą, nie wiem, co on napisze w odpowiedzi na mój pozew. Dogadujemy się tylko w kwestii syna. Dziecko go kocha, chce z nim spędzać czas, ja to rozumiem, nie mam zamiaru w to ingerować, nie chcę, żeby syn był kartą przetargową.
 
No OK, ale skoro chcesz aby mąż brał do siebie dziecko kiedy chce a on nie ma nic przeciwko to jakby miał wyglądać wyrok?

Sąd może orzec np: "Ustala, że kontakty ojca z małoletnim dzieckiem będą się odbywały w miejscu i czasie ustalonym przez strony".
Tylko co to zmienia? Nie reguluje to w żaden sposób kontaktów do konkretnych godzin czy dat. Po prostu się dogadujecie i tyle.

Co do ograniczenia praw - jak pisałem sąd może ograniczyć ale i tak zapewne zostawi ważne kwestie życiowe dziecka do wspólne do decydowania. Niestety już co to są te "ważne kwestie życiowe" nie jest nigdzie sprecyzowane. Czy przeprowadzka do innego miasta to ważna kwestia życiowa? Można uznać, że tak, zmiana otoczenia, oddalenie od rodziny itd. Z drugiej strony taka wyprowadzka może mieć wpływ na poprawę życia dziecka (lepsze zarobki rodzica itd.). Więc trudno powiedzieć jak sąd będzie się zapatrywał w razie czego na taki ruch matki, może uznać, że bez zgody ojca nie może się wyprowadzić. Tym bardziej, że ojciec ma prawo widywać dziecko a dziecko ma prawo widywać ojca. A wyprowadzka może takie kontakty utrudnić, jeśli nie uniemożliwić.
 
Powrót
Góra