Z banku ,w którym brałam kredyt odebrałam 1 pismo z 19.01.2011r, o treści,że bamk wyczerpał możliwości dochodzenia należności i podjął decyzję o skierowaniu sprawy na drogę postępowania sądowego.W piśmie nie ma żadnej informacji czego dotyczy sprawa.Od października dotarły do mnie trzy pisma w sprawie spłaty zadłużenia.W pismach jest informacja ,że dług został przejęty od Banku Handlowego.Kredyt dostałam w CITY Handlowy i jak już zaznaczyłam w całości go spłaciłam.Na wzorze pozwu zamieścili informacje,iż pozew zostanie złożony w miejscu mojego zamieszkaniaa więc istniałaby możliwość przedstawienia swoich argumentów.Tymczasem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z datą27.01 2014 otrzymałam z Sądu w Lublinie,tj z e-sądu.W nakazie są tylko wymienione kwoty do zapłaty -3 pozycje ,ale nadal nie wiem z jakiego tytułu.Czytałam pozew wysłany przez firmę składającą pozew tj easyDEBT Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty i z niego dowiedziałam się ,że między innymi dowodem jest bankowy tytuł egzekucyjny z postanowieniem o nadaniu klauzuli wykonalności.Brak daty wystawienia BTE ,jak również brak kopii dowodów w sprawie.Napisane jest ,nakazuje pozwanej w ciągu dwóch tygodni zapłacić powodowi (kwota) albo w tym terminie wnieść sprzeciw do tutejszego sądu.W dalszej części pouczenie jak wnieść sprzeciw.Sprwa jest dłla mnie zawiła,bo nie nigdzie nie jest napisane z jakiego tytułu jest należność główna,jeżeli był BTE to wynika,że z roku 2011 i go nie otzrzymsłam.Bank już wredy moim zdaniem winien kierować pisma na adres zameldowania,jeżeli list polecony został zwtócony..Mam nadzieję że trochę przybliżyłam zaistniałą sytuację.chociaż jest to zagmatwaneReasumując,nie wiem co to za dług,dlaczego BTE jak przypuszczam wystawiono w 2011 r i nie wiem jak się bronić przed nakazem