Kontrola z Niku

  • Autor wątku Autor wątku urzednik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

urzednik

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
2
Witam.
Jestem administratorem sieci LAN/WAN w jednym z urzędów.
Jednego pięknego dnia zadzwonił do mnie kolega z wydziału i powiedział ze potrzebne są uprawnienia na jednym z komputerów (dostęp do konta urzędnika) w celu umożliwienia wydruków.
Poszedłem więc do danego pokoju i sprawa wyglądała następująco. W pokoju był pan z Niku, kolega z wydziału oraz naczelnik kancelarii. Ja osobiście podlegam pod naczelnika wydziału IT oraz sekretarza. Dowiedziałem się na miejscu ze potrzebny jest dostęp do komputera w celu wykonywania wydruków pism z worda. Pan z Niku miał swojego notebooka i powiedziałem iż najlepiej podpiąć drukarkę bezpośrednio pod jego sprzęt i będzie mógł to robić. Stwierdził on ze chce drukować dokumenty z innego komputera. Odparłem iż nie podam danych do konta użytkownika ponieważ nie wiem jakie dane tam się znajdują natomiast mogę założyć czyste konto i odpowiednimi uprawnieniami (brak sieci lan itp.) żeby mógł sobie drukować ale potrwa to x czasu i nie będzie zrobione na miejscu ponieważ muszę zrobić to z poziomu kontrolera domeny MS. Dodałem też iż chciałbym zobaczyć jakieś upoważnienie lub pismo odnośnie uprawnień dostępu do naszej sieci. Po ty stwierdzeniu wybuchła wielka afera że przecież „ja jestem z Niku mogę wszystko, wszystko skontroluje bo ja z Niku, że to farsa że ja coś chce, bo on może wszystko ma uprawnienia”, ja odparłem ze nie jest on moim przełożonym i muszę zobaczyć jakiś dokument czego dotyczy kontrola żeby nie dać za dużo uprawnień. Dodatkowo szef kancelarii zakatował mnie ze jestem ordynarny i co ja sobie wyobrażam bo pan jest z Niku i może wszytko. Co ja sobie myślę ze chciałem poświadczenie o kontroli, przecież każdy wie że on ma prawo. Co wy na to kto miał rację ?.
 
No ale była ta kontrola? Co tam robił ten pracownik NIKu? W jakimś celu chyba tam był. Bo z tego opisu wynika, ze oczywiscie nadużył swoich uprawnień, aczkolwiek to opis jest subiektywny (co zrozumiałe), a czyste fakty by się przydały.

Dziwne ze nie podali dokładnego powodu...
 
Co mia kontrolować nie mam pojęcia, nikt nie raczył mi powiedzieć. Dlatego chciałem pismo zobaczyć żebym wiedział czy ma dostęp do naszej sieci mieć. Ale usłyszałem tylko słowa ze to farsa i że jak będzie chciał to może każdego skontrolować i żebym wyszedł z pokoju po on ma pozwolenia i jest z NIKu. Oczywiście żadnego dokumentu nie widziałem, pewnie inni widzieli w urzędzie ale ja jestem odpowiedzialny za sieć i udziały w sieci więc gdybym mu podał dane użytkownika to by miał dostęp do wszystkiego, skąd miałem mieć pewność ze ma mieć do tego dostęp.
 
No to dobrze Pan zrobił i nie może Pan mieć sobie nic do zarzucenia. A o procederze który miał miejsce proszę powiadomić przełożonegom.
 
Powrót
Góra