Kontrowersyjny mandat Kolei Mazowieckich

  • Autor wątku Autor wątku donieczka08
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Osoba, którą pytałaś była kierownikiem pociągu. Mogło być tak, że on rzadko do Warszawy przyjeżdża i średnio jest w detalach taryfowych zorientowany. W przeciwieństwie do Renomiarzy.
Wyszło jak wyszło....
 
A z czego w ogóle wynika ten, delikatnie mówiąc bałagan? Może to celowe działanie? Bo widzę że normalny człowiek przyjezdny zanim kupi bilet to powinien z godzinę spędzić w wyszukiwarce na temat kombinacji taryfowo-strefowo-składopociągowych by nie wpaść jak śliwka w kompot. A jak już jest to ktoś, kto mieszka np. w Londynie, gdzie masz Oyster card oraz ewentualnie overground - to doskonały materiał na upolowanie przez wspomnianego renomiarza.
 
Ostatnia edycja:
Ktoś z Londynu to się akurat kwitkiem od renomiarza przejmować nie będzie.
Przyzwyczajony do innego świata łatwo wpadnie ale co z tego?
Nikomu od tego nie przybędzie w przeciwieństwie do biletu kupionego po prawidłowej informacji od przewoźnika, nawet po fakcie jeśli tylko przewoźnik wykaże trochę rozsądku.
 
amelia2013 napisał:
A z czego w ogóle wynika ten, delikatnie mówiąc bałagan?
Z tego, o czym napisałem w #4. Taki kraj. Ale to już nie jest zagadnienie prawne. Z punktu widzenia prawa autorka wątku nie ma, niestety, szans na udowodnienie swoich racji. Prawdę mówiąc, aż dziwię się, że żaden przewoźnik nie wpadł jeszcze na to, żeby dezinformować podróżnych, a następnie wlepiać im opłaty dodatkowe. Kasa leży na ulicy. Sejmowi zajęłoby z 5 lat, żeby poprawić prawo przewozowe.
 
Nie ma żadnego bałaganu. Chcę jechać pociągiem KM to idę do kas biletowych kolejowych i proszę o bilet KM z punktu A do B. Te dodatkowe bilety to oferta dla mieszkańców Warszawy, którzy mając bilety długookresowe autobusowe, mogą dodatkowo korzystać z pociągów bez dodatkowych opłat.
 
Haha, tylko w Londynie jak zakończysz podróż kasując nie tą kartę co powinnaś to ci policzą max. Wyjaśnienie a w zasadzie zwrot zajmuje 30 sekund.
W pociągu jadąc ze złym biletem nie ma kary a po prostu kupujesz nowy bilet lub dopłacasz.
W Polsce kara.
Można? Można, trzeba tylko chcieć.
Polska jest jak religia katolicka, kary i zakazy a wpływy z kar to już w budżecie na 2 lata naprzód uwzględnione.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra