Kopiowanie artykułów/pomysłów na artykuły z zagranicznych stron

  • Autor wątku Autor wątku BatGirl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BatGirl

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
5
Nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na ciekawiące mnie pytanie. Czy jest legalne kopiowanie pomysłów na artykuły z zagranicznych stron?

przykład:

Strona *** publikuje artykuł o tytule i treści "Five funny text messages you can send to him when he texts you <<what's up>>".

Jakiś czas później strona *** publikuje artykuł o tytule i treści
"Pięć zabawnych odpowiedzi sms jakich możesz udzielić na pytanie <<co tam>>" o podobnej konstrukcji, podobnych (lub identycznych) przykładach.

jak to wygląda od strony prawnej?

Dziękuję za ewentualną pomoc.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
LeszsekS napisał:
Na początek Art. 25. Ustawy.


Rozumiem, że chodzi o

[Wykorzystywanie utworów w wydawnictwach prasowych (w tym poprzez Internet)]

1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b) artykuły na aktualne tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chyba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie jest zabronione,
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie;
2) krótkie wyciągi ze sprawozdań i artykułów, o których mowa w pkt 1 lit. a i b;
3) przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych;
4) (uchylony)
5) krótkie streszczenia rozpowszechnionych utworów.

2. Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b i c, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.

3. Rozpowszechnianie utworów na podstawie ust. 1 jest dozwolone zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.


Ale jak to się ma do tego, że tłumaczenia są postrzegane jako opracowania? Znalazłam gdzieś informację, że:

"2. Przetłumaczenie angielskiego newsa narusza prawo autorskie

Większość dziennikarzy internetowych czerpie swoje informacje z zagranicznych serwisów informacyjnych. Przeczytanie newsa, przyswojenie informacji, a następnie odtworzenie ich w postaci swojego artykułu nie stanowi naruszenia prawa (jest to tzw. utwór inspirowany). Ale nie raz spotkałem się już z praktyką dosłownego tłumaczenia zagranicznych newsów czy nawet całych felietonów. Tłumaczenie jest opracowaniem utworu, a żeby stworzyć, a następnie rozpowszechniać opracowanie, nie naruszając prawa autorskiego, potrzebne jest zezwolenie pierwotnego twórcy. Jeżeli takiego pozwolenia nie otrzymamy, to w istocie naruszamy prawa pierwotnego twórcy. "

źródło: 5 mitów na temat prawa autorskiego, w które wierzą internauci
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
BatGirl napisał:
... Ale jak to się ma do tego, że tłumaczenia są postrzegane jako opracowania? ...
Tak jak w cytowanym przepisie prawnym:
Rozpowszechnianie utworów na podstawie ust. 1 jest dozwolone zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.
Ta licencja ustawowa dotyczy konkretnych utworów. Być może autor opracowania nie rozumie czym jest licencja ustawowa.
 
Ostatnia edycja:
Ok. Ale wciąż mam wątpliwości. Bo:

"Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych" - nie są rozpowszechniane w celach informacyjnych, tylko w celach komercyjnych - portal zarabia na w końcu na ruchu.

i w dodatku utwór, o którym mówię, nie podpada pod kategorię "artykuły na aktualne tematy polityczne, gospodarcze lub religijne", bo to wpisy o charakterze rozrywkowym.

Tak czy siak, rozumiem, że rozpowszechniać wolno, ale nie bezpłatnie? I należy zapłacić autorowi, skoro "Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b i c, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia"?

Przepraszam, potrzebuję chyba łopatologicznego wyjaśnienia - zawiłości prawne i interpretowanie ustaw to dla mnie czarna magia ;)
 
BatGirl napisał:
... utwór, o którym mówię, nie podpada pod kategorię "artykuły na aktualne tematy polityczne, gospodarcze lub religijne", bo to wpisy o charakterze rozrywkowym.
...
Zatem nie mieści się w dozwolonym użytku, a rozpowszechnianie jego opracowania bez zgody autora utworu pierwotnego jest bezprawne.
 
Ok, to mam odpowiedź na moje pytanie - tłumaczyć słowo w słowo i umieszczać u siebie nie wolno.


To teraz drugie pytanie, proszę mnie nie mordować od razu.


Co jeżeli oryginalny tytuł będzie brzmiał, powiedzmy, "pięć smsów które możesz wysłać, żeby wymigać się od spotkania" i będzie tych pięć przykładów. Po czym tłumaczenie artykułu będzie miało ten sam pomysł, ale inne wykonanie, czyli np. "sześć smsów, którymi możesz się wykręcić od wyjścia na domówkę" i podane przykłady będą inne.

Czyli - pomysł na artykuł, sama idea, skopiowana. Ale wykonanie inne i artykuł nie jest tłumaczeniem, tylko innym podejściem do tego samego tematu?
 
Pomysł, idea nie podlega ochronie prawnoautorskiej.
 
Bardzo dziękuję za cierpliwość i odpowiedzi :) wszystko wiem.
 
Powrót
Góra