korespondencja z zagranicy

  • Autor wątku Autor wątku tompel83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tompel83

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
1
Witam. W maju ubiegłego roku za pośrednictwem pewnego komisu dokonałem sprzedaży auta. Nowy nabywca tego samochodu najprawdopodobniej go nie zarejestrował na własne nazwisko i porusza się po świecie używając dowodu rej. z moim nazwiskiem. Nie byłoby to dla mnie aż tak istotne, gdyby nie fakt, iż od pewnego czasu zacząłem otrzymywać wezwania do zapłaty od firmy windykacyjnej Euro Parking Collection plc. Wezwania te dotyczą niezapłaconych przejazdów przez autostrady w Norwegii i dotyczą oczywiście okresu, kiedy posiadaczem samochodu już nie byłem. Wezwań tych uzbierało się od początku roku kilka, a łączna kwota, której dotyczą to już prawie 5 tys. zł. To co mogłem zrobić to odwołać się za pomocą strony internetowej firmy windykacyjnej - opisywałem im całą sytuację wraz z podaniem danych nabywcy auta i skanem umowy sprzedaży. Za każdym razem otrzymywałem jedynie komunikat, że mój wniosek będzie rozpatrywany, a o wyniku zostanę powiadomiony (nie napisano jednak w jaki sposób) w ciągu 28 dni. Mimo, że od pierwszego odwołania minęły już prawie dwa miesiące, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Na szczęście nie otrzymałem też żadnego ponaglenia zapłaty tzn. wszystkie kolejne wezwania dotyczą nowych spraw. Chciałem też zgłosić tę sprawę na policję, ale oczywiście zgłoszenie to potraktowano na komendzie jako całkowicie bezzasadne i nikt tak naprawdę nie wysłuchał mnie choćby do połowy. Co ciekawe w tej sprawie, to wszystkie wezwania przychodzą listem zwykłym z Austrii, konto do wpłaty to konto w banku polskim, firma windykacyjna ma siedzibę w Londynie, a całość dotyczy jazdy po Norwegii. Wydaje mi się, że posiadając dowód sprzedaży auta w postaci umowy, mogę być spokojny, iż firma nie zacznie egzekwować tej należności ode mnie, ale szczerze przyznam, iż znudziło mi się już składać odwołania. Mam więc pytanie: czy ktoś z Was spotkał się może lub słyszał o podobnym przypadku. Zastanawiam się co jeszcze mógłbym zrobić, aby sytuacja się już nie powtórzyła. Będę wdzięczny za Wasze podpowiedzi i opinie.
Pozdrawiam.
Tomek.
 
Istotne jest wyrejestrowanie pojazdu w ciągu 30 dni od dnia zbycia pojazdu należy złożyć stosowną informację o tym fakcie w wydziale komunikacji urzędu gminy/miasta. Nie jest to jednakże równoznaczne z wyrejestrowaniem auta - przepisaniem go na siebie zajmuje się już nabywca, który również w terminie 30 dni zobowiązany jest załatwić wszelkie urzędowe formalności. Sprzedający powinien także w terminie 30 dni powiadomić o zbyciu pojazdu swojego ubezpieczyciela.Do czasu wyrejestrowania wszystkie mandaty i szkody będą kierowane do poprzedniego właściciela.
 
Powrót
Góra