Koronawirus a prace społeczne

  • Autor wątku Autor wątku ttomaszsz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

ttomaszsz

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
3
Dzień dobry,

w we wrześniu 2019r. rozpocząłem wykonywanie postanowień wyroku jakim są prace społeczne w wymiarze 30h miesięcznie na okres 18 miesięcy. W marcu osoba zarządzająca grafikami w miejscu, w którym "pracuję" powiedziała, że na czas nieokreślony zawieszają działanie swojej placówki.

Mamy połowę września a ja nadal nie mogę się dowiedzieć kiedy prace zostaną przywrócone. Do kuratora też nie mogę się dodzwonić.

Chciałbym się dowiedzieć czy przez koronawirusa ten czas bezczynności zaliczy mi się warunkowo do wykonania wyroku czy wszystko się wydłuży. Może jest szansa na jakieś działania, które anulują jednak tę karę.

Co powinienem zrobić w tej kwestii bo w sumie "przeleciało" ok 1/3 kary i szkoda byłoby musieć to odrabiać.
 
Od marca do września nie mogłeś się skontaktować z kuratorem?? Nie wpadłeś na to, by list do niego wysłać??
 
Wysłałem. Na początku kwietnia, polecony. Nikt nie odpisał, nikt nie zadzwonił. Kurator dał mi tylko swój nr. stacjonarny. Dzwonię co kilka dni i nikt nie łapie za słuchawkę.
 
A co pod innymi numerami tel. do sądu? Też nikt nie łapie za słuchawkę? A jak podjechałeś do sądu osobiście to co? Było zamknięte? Nie wpuścili cię? Bo normalnie wychodzi na to, że ten kurator się przed Tobą celowo ukrywa, żeby życie Ci utrudnić.
 
Może jest szansa na jakieś działania, które anulują jednak tę karę.
Nie ma. Dlaczego kara miałaby być "anulowana"?
Jak dla mnie sytuacja wygląda dziwnie. Sądy pracują już raczej w miarę normalnie, mogą być jakieś mniejsze lub większe ograniczenia, ale nie ma takich sytuacji, że nie można się skontaktować z kuratorem. Nie ma tam maila, sekretariatu?
 
ten kurator to jakiś niewidzialny ...nienamacalny .... w ogóle to powinien za Pana tą karę odrobić...:D
 
Powrót
Góra