C
czupakabra
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 20
na moim prywatnym komputerze podrobiłem dokument (zaświadczenie lekarskie, nie L4) w ten sposób, że zeskanowałem czyste zaświadczenie i w obrazie jpg wstawiłem pole tekstowe (zmyślone pieczątka lekarza i zmyślona pieczątka placówki służby zdrowia). Zaświadczenie było dla żołnierza rezerwy w związku z ćwiczeniami rezerwistów. sprawa wyszła na jaw i zajęła się tym żandarmeria. sprawa podobno jest juz u prokuratora. wyczyściłem dysk twardy więc juz tam nic nie ma, ale żandarmeria twierdzi że chcą zrobić ekspertyze mojego komputera i cytuje "jak coś znajdą to kosztami ekspertyzy obciążą mnie"
czy jest taka możliwość ??? a jeśli tak to jaki przepis to reguluje???
a jeśli nic nie znajdą to kto do cholery te koszty poniesie??? i jeszcze dwa pytania:
ile czasu max. organy ścigania takie jak policja czy żandarmeria mogą prowadzić dochodzenie ??? bo rozumiem że chyba w jakimś terminie muszą sie wyrobić i nie mogą tego ciągnąć w nieskończoność, a ile czasu prokurator ma na przeanalizowanie sprawy i skierowanie jej do sądu lub jej umożenie ???
czy jest taka możliwość ??? a jeśli tak to jaki przepis to reguluje???
a jeśli nic nie znajdą to kto do cholery te koszty poniesie??? i jeszcze dwa pytania:
ile czasu max. organy ścigania takie jak policja czy żandarmeria mogą prowadzić dochodzenie ??? bo rozumiem że chyba w jakimś terminie muszą sie wyrobić i nie mogą tego ciągnąć w nieskończoność, a ile czasu prokurator ma na przeanalizowanie sprawy i skierowanie jej do sądu lub jej umożenie ???