Koszty komornika.

  • Autor wątku Autor wątku brawo102
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brawo102

Użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
178
Witam.
Sąd zasądził mi 300zł na byłą żonę.Od razu jej powiedziałem że dobrowolnie nie dostanie od mnie ani złotówki,żeby zdrowej kobiecie płacić za nic.Ostatnio dzwoniła z informacją że moja wypłata będzie znacznie mniejsza.Więc rozumie z treści że oddała sprawę do komornika.
I tu moje pytanie jakie koszty sobie policzy komornik do tej kwoty 300zł?Ile więcej będę musiał zapłacić?
 
jak dobrze wyliczyłem to:

Wpis sądowy: 30,00 PLN
Koszt zastępstwa procesowego: 60,00 PLN
Koszty komornicze: 271,67 PLN
Łączny koszt egzekucji: 361,67 PLN
% do należności: 120.56%
 
Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.Czyli moja pensja bardzo się obniży od czerwca.
 
jeżeli zarabiasz 1850 zł brutto czyli 1355 zł netto przy zatrudnieniu na pełny etat to 1355 zł jest do nieruszenia przez komornika.
 
Ale "do ruszenia" jest rachunek w banku, zwrot podatku w US, ruchomości i nieruchomości...
Idiotyczne jest niewykonywanie prawomocnego wyroku sądu. Na złość mamie odmrożę uszy.
 
W pracy mam dwie umowy jedną umowę o pracę właśnie z najniższą krajową i mam zlecenie z której mam różnie wynagrodzenie,ale ono nie jest mniejsze niż 500zł a zazwyczaj jest to 1000zł.Zależy jak mi się chce pracować.Jeśli dobrze zrozumiałem to mogę zrezygnować ze zlecenia a wypłatę przenieść na konto mojego ojca to w tedy komornik i moja była nic nie dostaną?
 
Komornik prześledzi przepływ pieniędzy. Lepiej nie kombinować.
 
rws-92 napisał:
Komornik prześledzi przepływ pieniędzy. Lepiej nie kombinować.
Komornik nie jest od śledzenia przepływów, a przekazywanie wolnej od zajęcia części wynagrodzenia na konto innej osoby jest w pełni legalne i nie nosi znamion ukrywania majątku.

Co innego zlecenie w tym wypadku, żadne kombinacje nie pomogą - pracodawca przekaże do komornika kwotę ze zlecenia gdyż ma taki obowiązek. O ile komornik wysłał zajęcie wierzytelności, a nie jedynie wynagrodzenia za pracę

A rezygnację ze zlecenia za 1 tys zł by była nie dostała 300 zł uważam za totalną głupotę - na złość mamie odmrożę sobie uszy

robinson21 napisał:
jak dobrze wyliczyłem to:

Wpis sądowy: 30,00 PLN
Koszt zastępstwa procesowego: 60,00 PLN
Koszty komornicze: 271,67 PLN
Łączny koszt egzekucji: 361,67 PLN
% do należności: 120.56%
Jak dobrze... Tak się składa że nie dobrze. Jeśli liczyć z wynagrodzenia, to kwestia kosztów komorniczych będzie to ok. 160 zł +VAT +wydatki gotówkowe. Jeśli z wierzytelności ze zlecenia - ok. 330 zł +VAT +wydatki gotówkowe
 
Rozumie że nie ma co kombinować.Ale że w Polsce mamy takie prawo że jedna osoba musi płacić zdrowej osobie alimenty, która to jeszcze pracuje.To człowieka szlak trafia że musi oddawać zarobione pieniądze które nie przychodzą łatwo i przyjemnie.Ale i tak dziękuję za wszystkie wyliczenia.
 
To rozumiem że to alimenty na byłą żonę?
 
robinson21 napisał:
jeżeli zarabiasz 1850 zł brutto czyli 1355 zł netto przy zatrudnieniu na pełny etat to 1355 zł jest do nieruszenia przez komornika.

Jeżeli są to alimenty, to jak najbardziej musi potrącić i to 60%, nie połowę, bo przed alimentami nie chroni najniższa krajowa. A jeśli jest to umowa zlecenia, a nie umowa o pracę, to musi potrącić bez względu na to, czy są to alimenty, czy nie i to 100%, chyba że udowodnisz, że to jedyne źródło dochodu, wtedy ograniczy tak jak przy zajęciu wynagrodzenia.
 
O tym, że są to alimenty, wiadomo było od samego początku. I że zasądzone prawomocnym wyrokiem też. A o tym, że Pytający jest warchołem, przyznał się sam: "Sąd zasądził mi 300zł na byłą żonę.Od razu jej powiedziałem że dobrowolnie nie dostanie od mnie ani złotówki,żeby zdrowej kobiecie płacić za nic; w Polsce mamy takie prawo że jedna osoba musi płacić zdrowej osobie alimenty, która to jeszcze pracuje".
Owszem, mamy w Polsce prawo - wcale nie najgorsze. I niech osoba, która nic w tej materii nie rozumie i nie posiada żadnej wiedzy, nie śmie wypowiadać się nt. polskiego prawa w takim tonie.
 
rws-92 Proszę mnie nie obrażać.Jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia to proszę nie wchodź na mój post.Nie interesuje mnie twoja odpowiedź.
 
amelia2013
Tak na byłą żonę.
 
czyli rozwód byl z twojej wyłącznej winy>? czemu nie apelowales?
 
@ivannet
Czy to jest istotne? Jest prawomocny wyrok i warcholstwo.
 
Jeśli to alimenty na byłą żonę, to znaczy że sąd uznał że poziom życia twojej byłej już małżonki obniży się finansowo o 300 zł a więc należy się jej rekompensata w postaci alimentów 300 zł miesięcznie. Na twoje pocieszenie tylko na 5 lat. Potem alimenty wygasają. Tyle w kwestii ogólnej. Natomiast co do egzekucji alimentów to jeśli wierzycielka wniosła o egzekucję alimentów zaległych a także bieżących to opłata stosunkowa wyniosie docelowo po spłacie zaległości 8 % wyegzekwowanej kwoty czyli co miesiąc 24 zł + podatek VAT 23 %. Do tego koszt przekazania 300 zł do wierzyciela czyli koszt przelewu bankowego lub przekazu. Na początku sprawy zapłacisz też koszty 8 % od alimentów zaległych oraz koszt doręczenia korespondencji. Jeśli pracujesz i nie będziesz miał zaległości to możesz "pozbyć" się komornika wpłacając do sądu 6-cio miesięczny depozyt czyli 1800 zł.
Na twój wniosek komornik umorzy postępowanie egzekucyjne jeśli przedstawisz dowód złożenia w/w depozytu do sądu.
 
Ostatnia edycja:
gdzie jest napisane ze wygasaja? skoro byl wylącznie winny?
 
Rzeczywiście jak jest winny to nie wygasa chyba, że alimentowany zawarł nowy związek. Szczegóły Kodeks Rodzinny:

Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

Winny czy niewinny nie wiemy ...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra