K
Kokaburra
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 10
Witam.
Zakończyłem batalie z Zakładem Energetycznym po prawie czterech latach o rzekomą kradzież prądu. W sądzie pierwszej instancji po prawie 3 latach wygrałem podnosząc ich ekspertyzy, domysły itp.
Energetyka zrobiła odwołanie i niestety "padłem na sali".
Nie ukrywam podstawa do tego była ponieważ ojciec coś tam kombinował, ale matka mu na to nie pozwoliła wyrzucając go z mieszkania. Przy wymianie licznika po odejściu ojca (ok 7 lat) wszystko wyszło na jaw...
Dziś dostałem pierwsze wezwanie do zapłacenia kosztów sądowych w kwocie 2,5 tysiąca złotych. Zapewne przyjdzie jeszcze z elektrowni wysoka suma... :?
Kasacji nie wnosiłem bo każdy prawnik mi odradzał ponoszenia nerwów, bo to by nic nie dało...
Najemcą jest matka która mieszka tam sama. Nie pracuje, nie ma mowy o zasiłku dla bezrobotnych. Wszelkie sprzęty (Tv, Pralka, Lodówka) są własnością moją ponieważ brałem je na siebie na raty, gdyż tez niewiele zarabiam.
Moje pytanie:
Czy do sądu jest sens pisac o umorzenie z racji wręcz tragicznych warunków materialnych? czy w ogóle jest taka możliwość żeby to umorzyli na tym etapie?
Czy jeśli nie da sie j/w to czy mogę pisać (matka) o rozłożenie tego na raty?
Co w przypadku nie zapłacenia tego? Komornik (słyszałem) ma teraz prawo zabrać sprzęt z udokumentowaną własnością na fakturze kogoś innego a nie najemcy? Mam tymczasowe zameldowanie gdzie indziej.
proszę o wskazówki
pozdrawiam
K.
Zakończyłem batalie z Zakładem Energetycznym po prawie czterech latach o rzekomą kradzież prądu. W sądzie pierwszej instancji po prawie 3 latach wygrałem podnosząc ich ekspertyzy, domysły itp.
Energetyka zrobiła odwołanie i niestety "padłem na sali".
Nie ukrywam podstawa do tego była ponieważ ojciec coś tam kombinował, ale matka mu na to nie pozwoliła wyrzucając go z mieszkania. Przy wymianie licznika po odejściu ojca (ok 7 lat) wszystko wyszło na jaw...
Dziś dostałem pierwsze wezwanie do zapłacenia kosztów sądowych w kwocie 2,5 tysiąca złotych. Zapewne przyjdzie jeszcze z elektrowni wysoka suma... :?
Kasacji nie wnosiłem bo każdy prawnik mi odradzał ponoszenia nerwów, bo to by nic nie dało...
Najemcą jest matka która mieszka tam sama. Nie pracuje, nie ma mowy o zasiłku dla bezrobotnych. Wszelkie sprzęty (Tv, Pralka, Lodówka) są własnością moją ponieważ brałem je na siebie na raty, gdyż tez niewiele zarabiam.
Moje pytanie:
Czy do sądu jest sens pisac o umorzenie z racji wręcz tragicznych warunków materialnych? czy w ogóle jest taka możliwość żeby to umorzyli na tym etapie?
Czy jeśli nie da sie j/w to czy mogę pisać (matka) o rozłożenie tego na raty?
Co w przypadku nie zapłacenia tego? Komornik (słyszałem) ma teraz prawo zabrać sprzęt z udokumentowaną własnością na fakturze kogoś innego a nie najemcy? Mam tymczasowe zameldowanie gdzie indziej.
proszę o wskazówki
pozdrawiam
K.