KPW postępowanie bez rozprawy

  • Autor wątku Autor wątku Wisnia70
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wisnia70

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
13
Bardzo proszę o pomoc.
Strażnik Miejski chciał wystawić mi mandat za parkowanie. Nie zgodziłem się z nim i uważam, że nie powinieniem dostać mandatu, w związku z czym nie przyjąłem go. Zostałem pouczony że sprawa zostanie skierowana do Sądu.
Nie dostałem żadnego wezwania tylko wyrok nakazowy do zapłaty 100 zł mandatu, 50 zł ryczałtu i 30 zł tytułem opłaty; razem 180 zł.
Czy Sąd ma prawo rozpatrzyć moją sprawę bez mojej obecności i zgody na taki tryb postępowania? Jeżeli nie przyjąłem mandatu oznacza to, że z czymś się nie zgadzam i chcę przedstawić swoje racje.
W wniosku z straży miejskiej pisze tak "na mocy art 58 par 1 i 2 kpw, za zgodą obwinionego, którego wyjaśnienia w świetle zebranych dowodów oraz okoliczności nie budzą wątpliwości" i pod spodem "Bez przeprowadzenia rozprawy".
Czy mam prawo zajrzeć w swoją teczkę sprawy?
 
Masz prawo dostępu do akt.
Sąd mógł wydać wyrok nakazowy, a z jego istoty wynika, że wydaje się go bez zawiadamiania stron o posiedzeniu Sądu.
Wyrok nakazowy bardzo łatwo jednak obalić. Wystarczy, że w terminie 7 dni od jego doręczenia złożysz Sądowi sprzeciw od tego wyroku (wystarczy napisać że sprzeciwiasz się i nie jest obowiązkowa szersza argumentacja czy uzasadnienie).
Złożenie sprzeciwu w terminie spowoduje, że wyrok nakazowy straci moc a sprawa trafi na rozprawę, w której będziesz mógł brać udział.

Sądy w Polsce czasem trochę zbyt pochopnie wydają wyroki nakazowe licząc na szybkie załatwienie sprawy w ten sposób. Jak było w tej sprawie trudno jednak oceniać, zresztą w sumie nie jest to najistotniejsze, skoro po prostu wystarczy złożyć sprzeciw.

Po złożeniu sprzeciwu sprawę rozpozna inny sędzia niż ten który wydał wyrok nakazowy.
 
Czy po wniesieniu sprzeciwu, gdy rozpocznie się rozprawa sędzia ma prawo podnieść kwotę grzywny. Gdy pytałem się w swoim SR dlaczego nie zostałem poinformowany o sprawie powiedziano mi, że mam mozliwość wniesienia sprzeciwu, ale powininem się zastanowić bo sędzia moze mi podbić grzywnę. Całość dotyczy niewielkiej kwoty mandatu 100 zł. Już teraz dorzucono mi kolejne 80.
Nie przyjęcie mandatu przeze mnie było formą protestu przeciw działaniu straży miejskiej, chciałem przed sądem przedstawić okoliczności łącznie z dokumentacja zdjęciową. Myślałem, że nie przyjęcie mandatu daje mi możliwość przedstawienia swoich racji przed Sądem, a tu wyrok nakazowy. Zaczynam się zastanawiać czy w takim razie było warto skoro mogłem od razu wziąść mandat na kwotę 100 zł. I w jednym i drugim przypadku nikt mnie nie wysłuchał.
Protest protestem, ale nie chciałbym, żeby teraz z 180 zrobiło się 300 lub 400 zł.
 
Decyzja należy do Ciebie. Albo masz argumenty i chcesz je przedstawić albo nie masz i godzisz się z wyrokiem. Kara może być surowsza ale nie musi.
 
Powrót
Góra