B
baroszek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witajcie
Mam dość większy problem z pewnym klientem ale może zacznę od początku.
Prowadzę działalność gospodarczą, tworzę strony/sklepy internetowe.
Niedawno wykonywałem sklep internetowy, była oczywiście podpisana umowa zaliczka została wpłacona. Umowa opiewała na 15 500 zł sklep został ukończony z opóźnieniem około 100 dni, nie jest to spowodowane moją osobą lecz niezdecydowaniem klienta. Kilkanaście razy był zmieniany kolor, poprawiane te same rzeczy wszystko po to aby zadowolić klienta.
Względem umowy mieliśmy 1% wartości netto za każdy dzień opóźnienia, lecz dogadaliśmy się na 4000 zł kary.
Cały czas byłem w kontakcie z klientem, odpowiadałem nawet po nocy w weekendy na jego wiadomości.
Po powiadomieniu klienta o wykonaniu sklepu i o tym że chciałbym się rozliczyć nastąpiła cisza.
11 listopada przy próbie kontaktu z mojej strony coś mnie natchnęło i sprawdziłem co się dzieje na serwerze. Okazało się że ktoś tego dnia zmienił wszystkie dostępy, skopiował pliki.
Wystawiłem więc fakturę na kwotę odejmując od niej te 4000 zł na które byliśmy umówieni.
Wciąż próbowałem się kontaktować z klientem i pisałem z nim mailowo, mówiąc o zapłacie za wykonaną usługę. Klient naliczył mi 'karę' przekraczającą wykonanie serwisu na śmieszną kwotę 21 tysięcy. Gdzie całość była wykonana w terminie w którym umówiliśmy się na 4000 zl kary.
Udałem się do adwokata aby sporządził pismo wzywające do zapłaty z terminem 14 dni. We wtorek mija 14 dni a odpowiedzi brak.
Z tym wszystkim wiąże się kilka moich pytań od strony prawnej.
1. Klient nie zapłacił, nie zrobiliśmy przekazania praw autorskich a skopiował pliki zablokował mi dostępy i korzysta z moich plików i sprzedaje w sklepie.
Co z tym zrobić? Jak dla mnie ewidentnie jest to kradzież.
Jeśli jest to kradzież czy mogę domagać się jakiegoś odszkodowania w tej kwestii?
2. Co z takimi dziwnymi karami finansowymi, czy one mogą przekroczyć wartość serwisu jeśli cały czas korzystali z tego i wykonane zostało to w uzgodnionym terminie gdzie kara wyniosła 4000 zł?
3. Jeśli nie będzie żadnego odzewu jak domagać się zapłaty pozostałej kwoty na którą ciężko pracowałem?
Ta cała sytuacja jest dla mnie strasznie dołująca, ciężko pracowałem dla tego klienta przez pół roku bo starałem się aby wykonać każdą jego zachciankę. Liczyłem że dzięki temu uzyskam stałą współpracę ale wszystko potoczyło się całkiem inaczej.
Proszę o poradę, z górę dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Mam dość większy problem z pewnym klientem ale może zacznę od początku.
Prowadzę działalność gospodarczą, tworzę strony/sklepy internetowe.
Niedawno wykonywałem sklep internetowy, była oczywiście podpisana umowa zaliczka została wpłacona. Umowa opiewała na 15 500 zł sklep został ukończony z opóźnieniem około 100 dni, nie jest to spowodowane moją osobą lecz niezdecydowaniem klienta. Kilkanaście razy był zmieniany kolor, poprawiane te same rzeczy wszystko po to aby zadowolić klienta.
Względem umowy mieliśmy 1% wartości netto za każdy dzień opóźnienia, lecz dogadaliśmy się na 4000 zł kary.
Cały czas byłem w kontakcie z klientem, odpowiadałem nawet po nocy w weekendy na jego wiadomości.
Po powiadomieniu klienta o wykonaniu sklepu i o tym że chciałbym się rozliczyć nastąpiła cisza.
11 listopada przy próbie kontaktu z mojej strony coś mnie natchnęło i sprawdziłem co się dzieje na serwerze. Okazało się że ktoś tego dnia zmienił wszystkie dostępy, skopiował pliki.
Wystawiłem więc fakturę na kwotę odejmując od niej te 4000 zł na które byliśmy umówieni.
Wciąż próbowałem się kontaktować z klientem i pisałem z nim mailowo, mówiąc o zapłacie za wykonaną usługę. Klient naliczył mi 'karę' przekraczającą wykonanie serwisu na śmieszną kwotę 21 tysięcy. Gdzie całość była wykonana w terminie w którym umówiliśmy się na 4000 zl kary.
Udałem się do adwokata aby sporządził pismo wzywające do zapłaty z terminem 14 dni. We wtorek mija 14 dni a odpowiedzi brak.
Z tym wszystkim wiąże się kilka moich pytań od strony prawnej.
1. Klient nie zapłacił, nie zrobiliśmy przekazania praw autorskich a skopiował pliki zablokował mi dostępy i korzysta z moich plików i sprzedaje w sklepie.
Co z tym zrobić? Jak dla mnie ewidentnie jest to kradzież.
Jeśli jest to kradzież czy mogę domagać się jakiegoś odszkodowania w tej kwestii?
2. Co z takimi dziwnymi karami finansowymi, czy one mogą przekroczyć wartość serwisu jeśli cały czas korzystali z tego i wykonane zostało to w uzgodnionym terminie gdzie kara wyniosła 4000 zł?
3. Jeśli nie będzie żadnego odzewu jak domagać się zapłaty pozostałej kwoty na którą ciężko pracowałem?
Ta cała sytuacja jest dla mnie strasznie dołująca, ciężko pracowałem dla tego klienta przez pół roku bo starałem się aby wykonać każdą jego zachciankę. Liczyłem że dzięki temu uzyskam stałą współpracę ale wszystko potoczyło się całkiem inaczej.
Proszę o poradę, z górę dziękuję za wszelkie odpowiedzi.