Kradzież komorki.

  • Autor wątku Autor wątku roose
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

roose

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
8
Witam serdecznie. Niedawno w Warszawie ukradli mi komórkę (ok 400zł). Sprawa wygląda tak:

Pewnego dnia w warszawie po lekcjach jak wracałem 2 chłopaków ukradło mi komorke. Jednego rozpoznałem ze szkoły a drugiego w ogole nie pamiętam...Policja zgarnęła tego jednego, posiedział 24 h..nie wiem czy sie przyznał ale chyba nie..mineło trochę czasu u niedługo idę na konfrontację podobno będę rozmawiał z jego adwokatem ale nie wiem czy z nim.
Przy zdarzeniu ci chłopacy (ten chlopak co wział mi kome z mojej szkoły) grozili mi że jak pójde na policję to mnie połamią.
Dodam jeszcze że jak uciekali ci chłopacy to mój kumpel widział ich jak uciekali.

Jak wygląda taka konfrontacja?? Czy to będe z tym chłopakiem też rozmawiał ? Jak mam sie zachowywać ? Jakie pytania będzie mi zadawał jego adwokat? Prosze o radę i czy ten chłopak poniesie jakieś konsekwencje.
 
W jaki sposób zabrali ta komórkę?
Konfrontacja wyglada tak z reguły, że prokurator (ew. policjant) zadaje pytania kazdej ze stron tj. panu i podejrzanemu.Nie ma się co bać. Proszę zachowywac się normalnie i odpowiadać na pytania zgodnie z prawdą. Konfrontacja to nie jest taka klasyczna rozmowa. Chodzi zapewne o jakieś rozbiezności w Pana zeznaniach i tego podejrzanego. Do Pana nalezy tylko mówić jak było naprawdę.
Zeznawał Pan, że Panu grozili tym połamaniem?
 
To kome ukradli mi tak: wracałem ze szkoły i zaczeiło mnie dwóch chłopaków "masz na sms'a" "no pokaż", "masz na smsa", "no pokaż !!" i wreszcie dawaj komórke" wyjełem dałem, oddali mi karte (przy oddawaniu karte on mi groził "mam w szkole starszego brata jak pójndziesz na policje już cie nie ma, juz jesteś połamany/złamany").

Tego jednego rozpoznałem bo nawet mu to powiedziałem że go znam, a on sie chyba za dużo rozgadał i powiedział z czyjego ramienia pracuje (tez gośc z mojej szkoly znam typa z wyglądu).

Chodzi zapewne o jakieś rozbiezności w Pana zeznaniach i tego podejrzanego.
To znaczy że typek sie przyznał ?Bo policjantka mi mówiła że jak go zgarneli to nie chciał nic mówić.

Czy ta sprawa jest do udowodnienia?

P.S. Czy on mógł dostać adwokata z urzędu ? pewnie ten jego adwokat będzie mi chciał duowodnić że kłamie, i z równowagi mnie wyprowadzić.

PRECZ ze złodziejami !!!
 
Roose nie masz się czym martwić- wg mnie sprawa jest jak najbardziej do udowodnienia a tej osobie grozi wyrok za rozbój a nie zwykła kradzież.
 
Witam, a czy jeśli wygram sprawe moge liczyć na jakies odszkodowanie ? Bo telefon sie pewnie nie znajdzie.
 
To niech rodzic złozy wniosek o naprawienie szkody do Prokuratury.
 
Po rozprawie, czy w trakcie postępowania ?
 
Najpóźniej do czasu zakończenia pierwszego przesłuchania Ciebie jako świadka przed Sądem, a jeżeli takie przesłuchanie nie miałoby miejsca, to do czasu zamknięcia przewodu Sądowego.
Nic więc nie stoi na przeszkodzie by wniosek taki złożyć już teraz.
 
Powrót
Góra