Kradzież kosiarki ze stacji benzynowej...

  • Autor wątku Autor wątku sman182
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sman182

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
13
Zacznę od tego że troche za dużo wypiliśmy, no i...
Byliśmy tydzień temu na stacji benzynowej. Na tyłach był taki mały budynek. Miał otwarte drzwi (to znaczy nie zamkniete na klucz ). Zabraliśmy stamtąd kosiarkę spalinową. Przejechaliśmy z nia kawałek i zatrzymała nas policja. Spisała i zabrała kosiarkę. Spytali czy to nasza, ale powiedzieliśmy ze tu stała juz wczesniej. Puscili nas i poszlismy do domu.
Na stacji były kamery.

Teraz okazało sie ze szuka mnie policja, tylko mnie, byli w miejscu pracy i pytali się o mnie. W sumie nie wiem czy chodzi o to ale raczej o nic innego.

Teraz mam kilka pytań albo moich przypuszczeń.
1. To że piliśmy moze tylko pogorszyc sprawę
2. Raczej nie bylo włamania bo nie były drzwi zamknięte
3. Kosiarka to ponad 1000 zł więc to juz przestępstwo
4. To że oszukaliśmy policje może coś zmienić??
5. Co może policja jak przyjdzie naprzykład jutro??
6. Czy w tym wypadku zadziała 295 kk o naprawieniu szkody?? bo tak naprawde to ta kosiarke i tak bym odwiózł na miejsce, jakby nam jej nie zabrali.
7. Co zrobic zebym nie dostał wyroku?? jestem na prawie po pierwszym roku i wyrok mi nie za bardzo sie przyda w dalszej karierze. Wczesniej nie miałem problemów z prawem żadnych.
8. A tak wogóle jaki zarzut moga mi postawić konkretnie??
 
[cytat="sman182"]1. To że piliśmy moze tylko pogorszyc sprawę[/cytat]

Zwykle tak.

[cytat:25bhk47k]2. Raczej nie bylo włamania bo nie były drzwi zamknięte[/cytat:25bhk47k]

Jeżeli nie były zamknięte to nie było włamania.

[cytat:25bhk47k]3. Kosiarka to ponad 1000 zł więc to juz przestępstwo[/cytat:25bhk47k]

Zabranie cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia, co do zasady, jest przestępstwem gdy wartość szkody jest wyższa niż 250 zł.

[cytat:25bhk47k]4. To że oszukaliśmy policje może coś zmienić??[/cytat:25bhk47k]

Zależy w jakiej kwestii oszukaliście. Jeżeli tylko w takiej, że kosiarka stała tam gdzie Was zauważono to nie sądze aby to coś zmieniało.

[cytat:25bhk47k]5. Co może policja jak przyjdzie naprzykład jutro??[/cytat:25bhk47k]

To zależy od sytuacji.

[cytat:25bhk47k]6. Czy w tym wypadku zadziała 295 kk o naprawieniu szkody?? [/cytat:25bhk47k]

Moim zdaniem nie.

[cytat:25bhk47k]7. Co zrobic zebym nie dostał wyroku?? [/cytat:25bhk47k]

[cytat:25bhk47k]8. A tak wogóle jaki zarzut moga mi postawić konkretnie??[/cytat:25bhk47k]

Dwa ostatnie pytania wymagają zdecydowanie lepszej znajomości okoliczności sprawy.
 
A jak sie dogadam z właścicielem stacji, że oddam mu za kosiarke, to on może cofnąc oskarżenie??
i nic nie bedzie...

I wtakiej sprawie jesli wczesniej nie byłem karany ani zadnych problemo innych to co tak w realu najgorszego mnie czeka??
 
[cytat="sman182"]A jak sie dogadam z właścicielem stacji, że oddam mu za kosiarke, to on może cofnąc oskarżenie??[/cytat]

Po pierwsze, mam wrażenie że kosiarka nie zaginęła i właściciel pewnie już ją odzyskał albo odzyska (od Policji). Więc nie wiem, czy oddawanie za kosiarkę to dobry pomysł.

Po drugie, jeśli zostanie Wam postawiony zarzut kradzieży to postępowanie karne będzie toczyło się z urzędu a więc to czy właściciel złoży wniosek o ściganie czy nie jak też to czy cofnie ewentualnie złożony wniosek jest bez istotnego znaczenia dla faktu toczenia się postępowania.
Oczywiście jeżeli się np. pojednacie z pokrzywdzonym może to mieć znaczenie dla tego jakie rozstrzygnięcie merytoryczne zapadnie w procesie, ale na sam fakt prowadzenia postępowania nie będzie wpływać.

[cytat:3oh9wuhr]I wtakiej sprawie jesli wczesniej nie byłem karany ani zadnych problemo innych to co tak w realu najgorszego mnie czeka??[/cytat:3oh9wuhr]

Nie wiem. Z tym to raczej do wróżki bym proponował ;)
 
Sprawa bardziej się skomplikowała, nam postawiono zarzut kradzieży z włamaniem (stalowy łancuch i kłódka 10zł-ciekawe jak to sforsowaliśmy w takim stanie bez narzedzi) a kosiarka 1300zł. Nie rzyznałem sie do włamania.

Ale co najlepsze kosiarka zniknęła, nie ma jej. panowie inspektorzy przyjechali i wielka afera wewnątrz policji, szukają winnych, tych co od nas ją zabrali. Jutro na rozpoznanie ide. Wogóle cała komenda dzisiaj wrzała o typach od kosiarki vel Kosiarze Umysłu. Było nawet śmiesznie dopóki na dołek nas nie wsadzili. Kilka godzin posiedziałem i nas póścili, bo mielismy identyczne zeznania.

Teraz mam pytanie jaka linię obrony najlepiej podjąc. W realu było tak ze drzwi były otwarte, wzięliśmy kosiarkę i chieliśmy nią pojeżdzić trochę i oddać a że policja ja zabrała nie mieliśmy jak. Kazali nam iśc do domu, więc poszliśmy.
 
Powrót
Góra