Kradzież - pytanie

  • Autor wątku Autor wątku arek_pawlik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arek_pawlik

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2008
Odpowiedzi
1
Witam, zarejestrowałem się aby zadać pytanie bo trochę się stresuję całą sytuacją, sprawa wygląda następująco:

Jestem studentem i wraz ze znajomymi z grupy wynajęliśmy sobie domek (kamping) na jedną noc aby świętować zakończenie sesji.. alkohol, muzyka to w sumie nie ważne.. rano obudził nas Pan Policjant i kazał dać dowody osobiste spisali wszystkich, około 9 osób. Okazało się, że w nocy ktoś ukradł laptopa z imprezy w innym domku, sam poszkodowany w czasie spisywania wskazał mnie (przy pytaniu czy jest pewien powiedział: 'podobny z postury') i w chwili gdy z piętra schodził mój kolega powiedział: 'o i ten' (brzmiało tak jakby sobie w ciemno wybierał). Panowi Policjanci próbowali nas przekonać żebyśmy oddali tego laptopa dla własnego dobra, nie niestety ta opcja odpadała na wstępie gdyż to nie my go ukradliśmy.. policjanci sobie pojechali i powiedzieli, że wrócą za 2 godziny z psami i jak coś znajdą na nas to jesteśmy uwaleni.. czekaliśmy o godzinę dłużej nie zjawili się, więc pojechaliśmy do domu. Poszedłem do 'poszkodowanego' powiedziałem, że to nie my i że się zbieramy do domu bo nie chce nam się czekać, że policja ma nasze dane jakby co, a on na to, że oni już mają wystarczające dowody i że się jeszcze spotkamy.. a teraz parę śmiesznych faktów:
- na całym ośrodku były ze 3-4 imprezy wraz z naszą i na każdej było więcej osób niż u nas, a doczepili się tylko do naszego domku.. gdzie z 20 osób zostało tylko 9..
- do teraz nie wiem w którym domku odbywała się ta impreza z któreż rzekomo ukradłem laptopa, odwiedziliśmy tylko 2 domki, nasz i taki trochę dalej gdzie odbywała się jakaś 18-nastka..
- poszkodowany podobno widział nas jak uciekaliśmy z jego laptopem gdzieś w stronę płotu i tam podaliśmy go naszym wspólnikom (studiujemy w Rybniku i impreza też się tam odbywała, a mieszkamy w Katowicach, więc mamy zapewne niesamowite kontakty w rybnickim światku przestępczym)

Tak mniej więcej przedstawia się sytuacja, ja i moi znajomi wiemy, że jesteśmy niewinni aczkolwiek boję się, że może się to dalej rozegrać według jakiegoś pechowego scenariusza.. tak np. jak było w filmie Symetria..

Może mi ktoś napisać czego mogę się spodziewać ?
 
Trudno powiedzieć. Na razie nalezy czekać, moze sie rozejdzie po kosciach. Jesli będa zarzuty-proponuję adwokata raczej, albowiem w takich sprawach tez moze być skazanie - symetria. No oczywiscie w tej sprawie pozbawienie wolności raczej w grę nie wchodzi.

na pierwszy bowiem rzut oka dowody Pana sprawstwa wydaja się niewystarczajace, przy czym pamiętać nalezy , że w wielu sprawach jest własnie jedynie zeznanie pokrzywdzonego.
 
Powrót
Góra