L
luka9
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 24
Witam, piszę w dość zagmatwanej sprawie. Otóż jakieś dwa tygodnie temu zmarł brat mojej mamy. Kontakt z nim od pewnego czasu był dość słaby, lecz nie to jest sprawą w moim pytaniu. Wujek był modelarzem robił dioramy, miał tego całe mieszkanie i jeszcze więcej.
Otóż wujek zmarł w sobotę w szpitalu, tego samego dnia do jego mieszkania po śmierci weszły dwie osoby wynosić rzeczy (rzeczone modele) mieszkanie zostało opróżnione ze wszystkiego, wynosili to dwa dni (mamy znajomą sąsiadkę drzwi obok). O śmierci wujka dowiedzieliśmy się dopiero w środę od osoby która te rzeczy wynosiła. Moja mama spotkała się z tą osobą, pokazał umowę kupna sporządzoną rzekomo miesiąc wcześniej z podpisem wujka na sprzedaż modeli i książek (tylko że jest ogólnie napisane modele i książki bez żadnego wyszczególnienia, jakiejś inwentaryzacji) ta osoba twierdzi że zapłaciła wujkowi 4000 tysiące (lecz w umowie nie ma podpisu odebrania pieniędzy, bo jest w niej taki pkt). Problem polega też na tym że nie wiemy co dokładnie tam było i ile tego było, natomiast na pewno bardzo dużo. Ta osoba twierdzi że ma na wszystko dowody, zaś pokazała tylko tą umowę. Nam nie chodzi o sprzedanie tego w ramach zysku tylko godnego pochowania wujka. Czy i co można w tej kwestii zrobić?
Otóż wujek zmarł w sobotę w szpitalu, tego samego dnia do jego mieszkania po śmierci weszły dwie osoby wynosić rzeczy (rzeczone modele) mieszkanie zostało opróżnione ze wszystkiego, wynosili to dwa dni (mamy znajomą sąsiadkę drzwi obok). O śmierci wujka dowiedzieliśmy się dopiero w środę od osoby która te rzeczy wynosiła. Moja mama spotkała się z tą osobą, pokazał umowę kupna sporządzoną rzekomo miesiąc wcześniej z podpisem wujka na sprzedaż modeli i książek (tylko że jest ogólnie napisane modele i książki bez żadnego wyszczególnienia, jakiejś inwentaryzacji) ta osoba twierdzi że zapłaciła wujkowi 4000 tysiące (lecz w umowie nie ma podpisu odebrania pieniędzy, bo jest w niej taki pkt). Problem polega też na tym że nie wiemy co dokładnie tam było i ile tego było, natomiast na pewno bardzo dużo. Ta osoba twierdzi że ma na wszystko dowody, zaś pokazała tylko tą umowę. Nam nie chodzi o sprzedanie tego w ramach zysku tylko godnego pochowania wujka. Czy i co można w tej kwestii zrobić?