C
cat11
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2005
- Odpowiedzi
- 9
Witajcie
Mam następujący problem - prowadzę firmę i handluję na Allegro. W swoich aukcjach do opisania sprzedawanych przedmiotów używam zdjęć i tekstu. Niestety inny sprzedający pobiera do swoich aukcji zdjęcia z mojego serwera. Żeby uściślić, to nie są moje zdjęcia ani jego więc nie chodzi mi o prawa autorskie do zdjęć a raczej o wykorzystywanie transferu.
Mówiąc wprost - zdjęcie na aukcji konkurencji ładuje się z mojego serwera obciążając go i wykorzystując transfer za który ja płacę.
Dostęp do serwera mam ja więc mogę zdjęcie po prostu usunąć, wolę jednak dać nauczkę złodziejowi transferu i podmienić zdjęcie na inne tak aby na jego aukcjach ukazała się ustalona przeze mnie treść.
Przygotowałem taki obrazek(załącznik)
Pytanie brzmi, czy w ten sposób naruszam prawo? Gdzie kończy się moja autonomia w zarządzaniu swoją własnością(serwer plików z zawartością). Taki obrazek na aukcji może spowodować spadek sprzedaży(teoretycznie bo w praktyce nic nie wiadomo, może to być nawet wzrost spowodowany zainteresowaniem ciekawostką) więc mógłbym zostać oskarżony przed sądem o wyrządzenie szkody. Inna sprawa że nie jest możliwe wyliczenie takiej straty i udowodnienie jej wysokości bo sprzedaż na Allegro jest bardzo zmienna.
Z drugiej strony nadrzędnym prawem wydaje mi się moje prawo do zarządzania moją własnością zgodnie z moją wolą.
Żeby łatwiej zobrazować sytuację pozwolę sobie na pewne porównanie:
Załóżmy że mieszkam sobie obok firmy która cośtam sprzedaje lub produkuje. Pewnego dnia odkrywam że firma ta podłączyła się do mojego kabla i kradnie prąd za który ja płacę. Pytanie brzmi - czy jeśli pójdę do nich i przy kliencie stwierdzę fakt że kradną prąd a poza tym odłączę ich kabel aby uniemożliwić powiększanie mojej szkody a z kolei u nich powodując straty w sprzedaży/produkcji to łamię prawo czy nie?
Mam następujący problem - prowadzę firmę i handluję na Allegro. W swoich aukcjach do opisania sprzedawanych przedmiotów używam zdjęć i tekstu. Niestety inny sprzedający pobiera do swoich aukcji zdjęcia z mojego serwera. Żeby uściślić, to nie są moje zdjęcia ani jego więc nie chodzi mi o prawa autorskie do zdjęć a raczej o wykorzystywanie transferu.
Mówiąc wprost - zdjęcie na aukcji konkurencji ładuje się z mojego serwera obciążając go i wykorzystując transfer za który ja płacę.
Dostęp do serwera mam ja więc mogę zdjęcie po prostu usunąć, wolę jednak dać nauczkę złodziejowi transferu i podmienić zdjęcie na inne tak aby na jego aukcjach ukazała się ustalona przeze mnie treść.
Przygotowałem taki obrazek(załącznik)
Pytanie brzmi, czy w ten sposób naruszam prawo? Gdzie kończy się moja autonomia w zarządzaniu swoją własnością(serwer plików z zawartością). Taki obrazek na aukcji może spowodować spadek sprzedaży(teoretycznie bo w praktyce nic nie wiadomo, może to być nawet wzrost spowodowany zainteresowaniem ciekawostką) więc mógłbym zostać oskarżony przed sądem o wyrządzenie szkody. Inna sprawa że nie jest możliwe wyliczenie takiej straty i udowodnienie jej wysokości bo sprzedaż na Allegro jest bardzo zmienna.
Z drugiej strony nadrzędnym prawem wydaje mi się moje prawo do zarządzania moją własnością zgodnie z moją wolą.
Żeby łatwiej zobrazować sytuację pozwolę sobie na pewne porównanie:
Załóżmy że mieszkam sobie obok firmy która cośtam sprzedaje lub produkuje. Pewnego dnia odkrywam że firma ta podłączyła się do mojego kabla i kradnie prąd za który ja płacę. Pytanie brzmi - czy jeśli pójdę do nich i przy kliencie stwierdzę fakt że kradną prąd a poza tym odłączę ich kabel aby uniemożliwić powiększanie mojej szkody a z kolei u nich powodując straty w sprzedaży/produkcji to łamię prawo czy nie?
Załączniki
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.