A
Aleksandra3012
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2022
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry, mam problem ze szwagierką. Odkąd wzięła ślub w moim bratem zamieszkała w moim domu rodzinnym. Ja jestem samotną matką i mam prawie 2letniego synka, ona także niedługo po ślubie urodziła w związku z czym między naszymi dziećmi jest rok różnicy. Problem z nią zaczął się niedługo po tym jak u nas zamieszkała- zaczęły ginąć mi rzeczy (ubrania). Niektóre z nich były stare, znoszone, a niektóre nowe (nawet nie noszone albo założone 1 czy 2) i markowe czyli drogie. Później zauważyłam również braki w ubraniach mojego synka- rzeczy w których już wyrósł a jej nie dałam znalazły się w jej szafie (ubrania z markowych sklepów są drogie a poza tym nie chciałam jej ich dawać bo jej po prostu nie lubię i uważam nawet że nie mam takiego obowiązku). Ona uważa, że ktoś jej je dał a jestem przekonane, że to są moje! Znikają również zabawki mojego syna. Po tym jak odkryłam, że mi kradnie zrobiłam jej awanturę, część swoich rzeczy odzyskałam. Resztę pewnie wyrzuciła (jestem pewne, że widziałam więcej moich ubrań w jej pokoju-kiedyś tam weszłam żeby o coś zapytać i w ten sposób zauważyłam moje ubrania u niej). Moja mama stwierdziła, że to pewnie przez przypadek się tam znalazły a ja jestem pewna że to zwykła kradzież! Mama bagatelizuję sprawę. Niby to są tylko ubrania ale markowe czyli drogie. Nie mam żadnych dowodów-kilka rzeczy odzyskałam, resztę musiała wyrzucić. Jak rozwiązać sprawę? Żeby założyć sprawę o kradzież wartość sporu musi przekraczać 500zł. a ciężko mi jej określić wartość ubrań które kupiłam dawno temu, poza tym nawet ciężko określić ile mi ich ukradła bo nie prowadzę żadnej ich ewidencji-po prosto patrząc w szafę widzę, że zawartość się bardzo skurczyła. Nie komfortowo się czuję zamykając drzwi na klucz we własnym domu, czasami zapomnę i się boję, że znowu coś mi zniknie!