Dowiedz się o sygnaturę akt w prokuraturze (Staatsanwaltschaft), być może masz już tę sygnaturę (chodzi o numer sprawy), być może masz numer sprawy z policji (on jest inny niż ten z prokuratury). Kiedy będziesz miał tę sygnaturę akt, usiądź i napisz w tej sprawie rozsądne pismo, w którym w prostych i prostolinijnych zdaniach, bez zbędnego patosu i "lania wody" postaraj się wyjaśnić, że ten czyn miał w Twoim życiu jednorazowy i nadzwyczajny charakter; byłeś z jakichś powodów w depresji i straciłeś nieco kontrolę nad swoim postępowaniem. To wcale nie jest takie wydumane: W Niemczech, także wśród Niemców są kradzieże popełniane przez ludzi, którzy właściwie nie mają skłonności przestępczych. A więc dla sędziego, który to przeczyta, nie będzie to jakieś wydumane.
Nie bierz adwokata, ponieważ jego rola w tej sprawie byłaby naprawdę znikoma. A poza tym musiałbyś długo szukać takiego, który naprawdę wczuje się w Twoją sytuację i za Ciebie argumentował bądzie w ten sposób, w jaki tu sugeruję. W sprawach karnych obrońcy rzadko piszą do sądu pisma, w których wyjaśniają psychiczną stronę okoliczności popełnienia przestępstwa. Takie wyjaśnienia sformułowane przez adwokatów cieszą się mniejszym respektem sądu, niż jeśli pochodzą bezpośrednio od oskarżonego. Napisz do sądu na mniej więcej jednej stronie A4, że ten czyn to wyjątkowa sprawa i sytuacja wynikła z jakiejś frustracji, i że (tak jak sam tu napisałeś) jest to Twój pierwszy i ostani czyn karalny. Jeśli nie umiesz tego porządnie napisać po niemiecku, to poproś kogoś, żeby to dobrze sformułował. Obrońca z urzędu (Pflichtverteidiger) w tej sprawie nie będzie Ci przysługiwał. Wszystko co masz zrobić, to napisać do sprawy, zanim jakiś sędzia podejmie decyzję. Na prawdę możesz więcej zrobić w tej sprawie, aniżeli wynajęty za poważne pieniądze adwokat. Przecież przyznajesz się, a okoliczności przestępstwa są szczegółowo wyjaśnione, wszystko jest bezsporne. A więc chodzi tylko o pokazanie Twojej osoby w dobrym świetle, a to najlepiej zrobisz sam, bo pod tym względem dla sądu ważniejsze są Twoje własne wyjaśnienia, a nie Twojego obrońcy. I bądź pewny, że to co napiszesz, napewno zostanie z uwagą przeczytane w prokuraturze i w sądzie.