Skoro piszesz, że zrezygnowałeś na rozprawie, po ogłoszeniu wyroku, ze środka odwoławczego, to wyrok stał się prawomocny od razu; chyba, że prokurator nie zrezygnował równocześnie, co jest mało prawdopodobne, tzn. przypuszczam, że on także zrezygnował z zaskarżenia tego wyroku. A zatem wyrok stał się prawomocny już na rozprawie. Ponieważ po rozprawie mogłeś pojść sobie wolno, to albo do rozprawy nie przebywałeś w areszcie tymczasowym albo sąd uchylił postanowienie o areszcie tymczasowym, w którym przebywałeś do rozprawy. Jeśli, jak piszesz, wykonanie kary nie zostało zawieszone (inaczej zaraz po ogłoszeniu wyroku zostałoby wydane postanowienie o zawieszeniu), będziesz tę karę musiał odbyć. Na pewno dostaniesz wezwanie do odbycia kary. Oczywiście, możesz, jeśli będziesz tego chciał, odbyć tę karę w Polsce. Jeśli nie, to będziesz zobowiązany stawić się na wezwanie do odbycia kary w Niemczech. Czy to będzie w Berlinie, nie jest pewne. Czy wykonanie kary będzie miało miejsce w tzw. otwartym zakładzie karnym, też nie wiadomo. To "otwarte wykonanie kary" polega na tym, że po pewnym czasie możesz pracować poza zakładem karnym, do pracy chodzisz bez nadzoru, i masz wracać po pracy o określonej godzinie, do zakładu karnego. Nie ma tam typowych celi, nie ma krat w oknach, środki bezpieczeństwa są zredukowane do minimum i wygląda to jak jakiś hotel robotniczy z portiernią; można poruszać się bez ograniczeń po całym obiekcie. W razie naruszenia regulaminu, przenoszą do normalnego zakładu karnego. Po pewnym czasie udzielane są przepustki na wyjście poza ten otwarty zakład, z których trzeba punktualnie wrócić. W zasadzie chodzi w tych otwartych zakładach karnych tylko o to, żeby był spokój i porządek.
Czy dostaniesz zawieszenie wykonania reszty kary po odbyciu 1/2, nie jest takie pewne, ponieważ, musiałbyś uzasadnić, że zachodzą "szczególne warunki i okoliczności", które za tym przemawiają; ale wykluczone to nie jest. W zasadzie możesz liczyć na zawieszenie reszty kary po odbyciu 2/3 kary.