kradziez w niemczech

  • Autor wątku Autor wątku TomTomBi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TomTomBi

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
8
Witam! Mieszkam w Niemczech prawie od roku. Mam 26 lat w sobote tj. 23 luty dokonalem kradziezy 2 pendrivow na wartosc ok 60 e . nie jestem karany. Zaplacilem sklepowi 100e. Przyjechala policja spisala mnie z dowodu i powiedzieli ze mam czekac teraz na list. Czy ktos moze mi powiedziec co mi za to grozi? Prosze o szybka odpowiedz. Chodzi mi to teraz po glowie. I czy miejsce pracy dowie sie o moim występku? Z góry dziekuję i pozdrawiam
 
Hej, w liscie prawdopodobnie bedziesz mial informacje o tym, co policja zrobi w zwiazku z twoim przewinieniem.
W sklepie zaplaciles 100 euro...ale za co ? Za pendrivy,ktore kosztowaly ok 60e ? Czy to zaplata w stylu sory, ze to wzielem hmmm... masz teraz rachunek, za te sprzety? Wydaje mi sie, ze jezeli nie masz rachunku to zaplaciles 100 euro i w liscie Ci napisza, ze sprawa zakonczona, albo jezeli masz paragon to poprostu zaplaciles stowe za 2 pendrive i tez powinno byc okej. Spisywali twoje dane czy cos w tym stylu? Bo moze byc i tak, ze zaplaciles ale mandat i tak dostaniesz...tzn kare grzywny do zaplaty i to jej kwota i numer konta bankowego do przelewu, moga byc przedstawione wlasnie w tym liscie...Jezeli tak bedzie to licz sie z tym, ze zaplacisz okolo 600 euro kary i bedziesz mial na to 4 tygodnie, no chyba ze zaplata tej wczesniejszej stowy cos zmieni...o ile masz dowod ze ja zaplaciles... W pracy nie powinni sie o tym dowiedziec bo ta grzywna jest kara i jezeli ja zaplacisz to "splacisz swoj haniebny wystepek" xd xd xd
 
zawsze mozesz tez isc to odsiedziec jesli cie nie stac na mandat,,, no ale o tym to juz w pracy wiedziec beda no bo przeciez nie powiesz im ze chcesz isc na 3 tygodnie urlopu hehe albo napisz prosbe o rozlozenie na raty... do 2 tygodni powinien przyjsc list... powodzenia xd
 
Tak te 100e to tak jakby "sory ze to ukradlem" . to zaplata dla detektywa sklepu. Takie zadoscuczynienie. Policja spisala mnie z dowodu polskiego. Na tym raczej sie nie skonczy. A teraz w tym roku w prawie niemieckim wykroczenie na ilu euro sie konczy a zaczyna przestepstwo? W polsce wykroczenie jest do 200 czy 250 teraz a powyzej jest juz przestepstwo. Za wykroczenie dostajesz mandat za przestepstwo sprawa karna. Dzieki za wszelkie wypowiedzi i przemyslenia
 
Kradzież w niemieckim prawie karnym jest przestępstwem (Vergehen). Kradzież nie jest wykroczeniem (Ordungswidrigkeit), jak przejechanie przez skrzyżowanie na czerwonym świetle; kradzież jest przestępstwem. Kradzież uregulowana jest w przepisie § 242 StGB (skrót od Strafgesetzbuch=niem. kodeks karny). Nie ma dolnej granicy wartości rzeczy ukradzionej; także kradzież rzeczy o niewielkiej wartości jest kradzieżą karalną wg. niem. kodeksu karnego. Kradzież bułki, która kosztuje kilkanaście centów, też jest kradzieżą. Jest jednak przepis § 248 a StGB, który przewiduje łagodną karalność kradzieży rzeczy o niewielkiej wartości (Diebstahl geringwertiger Sachen). W kodeksie karnym nie jest ustalona wartość rzeczy "o małej wartości". W orzecznictwie sądów, czyli w wyrokach za takie kradzieże, ustalono górną granicę kradzieży małej wartości; są to rzeczy, których wartość leży poniżej 50,- Euro. Jeśli sprawca nie był karany, sądy umarzają postępowanie zgodnie z § 153 a StPO (skrót od Strafprozesordnung= niem. kodeks postępowania karnego). Czasami sąd umarzając takie postępowanie nakłada na sprawcę jakiś obowiązek; np. zapłatę jakiejś kwoty. Praktyka sądów w różnych częściach Niemiec jest różna; tam, gdzie takich kradzieży jest dużo, sądy są surowsze i nakładają np.częściej obowiązek zapłaty jakiejś kwoty. Ponieważ wartość tych rzeczy, które ukradłeś, wzgl. usiłowałeś ukraść, przekracza 50,- Euro (wartość wynosiła 60,- Euro), to nie jest to już przestępstwo z § 248a StGB, tylko zwykła kradzież wg. § 242 StGB. Być może sąd umorzy postępowanie wg. § 153 a StPO, być może nakaże przy tym zapłatą jakiejś kwoty. Ale możliwie jest także, że sąd na wniosek prokuratury (Staatsanwaltschaft) wyda bez rozprawy tzw. nakaz karny; po niemiecku Strafbefehl, w którym może być jakaś, mierzona w stawkach dziennych, grzywna. Musisz po prostu odczekać co napiszą. Jeśli nie byłeś jeszcze karany, wówczas kara grzywny będzie poniżej 90 stawek dziennych, co oznacza, że nie będzie ta kara ujawniana w niemieckim zapytaniu o karalność (Führungszeugnis). Będzie jednak ujawniana w polskim zapytaniu o karalność wydawanym przez polski KRK (Rejestr Skazanych). I jeszcze jedno: Policja w Niemczech nie decyduje o karach za przestępstwo i nie ma prawa decydować o tym, w jaki sposób kończy się postępowanie. O tym zawsze decyduje prokuratura (w tych przypadkach, kiedy uzna, że żadne przestępstwo nie zostało popełnione; wówczas umarza postępowanie zgodnie z § 170 ust. 2 StPO, albo przedkłada sprawę sądowi do rozstrzygnięcia. Jeżeli sprawa jest poważna, to albo wnioskuje wydanie nakazu karnego (Strafbefehl), wydawanego przez sąd bez rozprawy, albo wnosi do sądu akt oskarżenia, po czym sąd wyznacza rozprawę, na którą oskarżony musi się stawić. W Twoim wypadku to bardzo nieprawdopodobne.
 
Ostatnia edycja:
Czyli dostane grzywne i w niemieckim prawie nie bede widnial jako karany? Za to w Polskim tak? Jezeli tak to ile czasu musi minac zebym znowu w Polsce mial status niekaranaej osoby?
 
Nie wiadomo jeszcze, czy dostaniesz grzywnę. Może sąd umorzy, i wówczas będziesz uważany za niekaranego. Jeśli sąd ukarałby Cię grzywną, to wówczas ta karalność nie będzie ujawniana w Niemczech, ale w Polsce tak. Niestety, nie wiem jakie są w Polsce terminy wymazywania wpisów w KRK. Być może napisze tu ktoś, kto jest lepiej zorientowany ode mnie. A może sam poszukasz w polskim internecie?
 
A na jakiej podstawie ma umorzyc jezeli czyn zostal dokonany? Czy napisanie listu do prokuratury badz policji i uwzglednienie w nim takich tresci jak: rodzice malo zarabiaja, babcia ciezko chorujaca i drogie leki dla niej, itp. co nie musi byc prawda moze cos pomoc, zmienic? Prosze o odpowiedz i dziekuje Wam drodzy forumowicze za pomoc i chec poswiecania wlasnego czasu. Bardzo to doceniam.
 
Jak już wcześniej pisałem, sąd, na wniosek prokuratury, może umorzyć postępowanie karne także wówczas, jeśli popełniony został czyn karalny, a wina sprawcy nie budzi wątpliwości. Takie umorzenie ma miejsce tylko wówczas, jeśli sąd uzna, że chodzi o mało znaczący czyn i zawinienie; podstawę ku temu daje § 153 a StPO, przy czym to umorzenie może być związane z nałożeniem na sprawcę jakiegoś obowiązku; np. zapłaty jakiejś kwoty do kasy prokuratury. W takim wypadku to umorzenie ma zawsze charakter warunkowy, tzn. niespełnienie nałożonego obowiązku powoduje dalsze prowadzenie postępowania. Pismo do prokuratury (lub do policji, w zależności u kogo aktualnie leżą akte tej sprawy) zawsze ma sens, ale powinno ono zawierać jakieś dwa zdania na temat żalu z powodu tego postępku. Natomiast zarobki rodziców, leki babci itd.? Czyżbyś był jeszcze małoletni? Jeśli nie, to raczej tego nie pisz, bo powstanie zły obraz Twojej osoby. Jeśli już, to opisz Twoją własną sytuację, a nie sytuację rodziców lub babci.
 
Mam 26 lat i bardzo zaluje ze tak glupi pomysl wpadl mi do glowy. No tak ale czy jezeli napisze w liscie ze jestem ciezko chory na przyklad i musze kupowac drogie leki, mam dziecko w drodze, ze mialem duzo wydatkow w zwiazku z naprawa samochodu i brakowalo mi pieniedzy, itp to czy sad, prokuratura czy tez policja nie beda chcieli tego sprawdzic?
 
Nawet jakbys mail taka sytuacje, nie usprawiedliwia to kradziezy, do tego pendrivów! I po co wiecej kombinujesz?
Jean Valjean za kradziez chleba dla glodnych siostrzenców 19 lat na galerach spedzil. Ale przynajmniej musical jest z tego.
 
Trudna lub nawet bardzo trudna sytuacja materialna i finansowa sprawcy nigdy nie jest w Niemczech jakąkolwiek okolicznością łagodzącą jego winę; wszystko inne, ale nie to! Sytuacja materialna sprawcy ma natomiast znaczenie przy wymiarze grzywny. Dlatego jeśli już piszesz do niem. sądu lub prokuratury, to napisz z czego żyjesz i jaki jest Twój dochód (np. miesieczny) i jakie koszty, ale nie pisz, że nie masz żadnego, bo pomyślą, że robisz z nich wariatów, i mogą być z tego powodu jadowici.
Krótko: Napisz, że żałuzjesz swego czynu, i że Twoje dochody są takie, a takie, i że z tego masz takie a takie wydatki. Jeśli napiszesz np., że Twój dochód w miesiącu wynosi 1200,- zł., a Twoje wydatki wynoszą 2000,- zł. miesięcznie i nie napiszesz, skąd bierzesz te brakujące 800,- zł., to w niemieckiej głowie wynik może być tylko jeden: dalej kradniesz. Dlatego napisz to tak, żeby się kupy trzymało.
 
Tyle ze ja zyje i mieszkam w niemczech...i zarabiam w niemczech... Zarabiam najnizsza krajowa z tego co wiem i z 400-500e spokojnie mi zostaje miesiecznie odliczajac wszystkie rachunki z wyzywieniem... Nie piszcie prosze tylko dlaczego ich nie kupilem bo mowie ze to glupota byla i sam sobie pluje teraz w twarz przez to.
 
Przepraszam... Potrzebuje pomocy... Dzis bylam na Policji w niemczech... Jest przeciwko mnie pozew z Netto, za kradziez... Wartosc ok 4,5€... Tylko, ze nie ukradlam... To byly moje rzeczy, ktore... Nie wiem wlasciwie gdzie kupilam bo bylam chyba w 5-6 sklepach, w tym wczesniej tez. Bonow nie mam... W sklepie sie zdenerwowalam, ze nue mam portfela, wypakowalam rzeczy do wozka, po czym wpakowalam di plecaka... Nawet nie zwrocilam uwagi na to, ze cos zle zrobilam. Po kilku dniach dostarczylam bon z innej placiwki Netto, ze pieprz kupilam w innym sklepie ( chodzi o pieprz i 2 serki), ale policjant spisujacy zeznanie nie wiedzial tego, powiedzial, ze klamie... Nie moge nuc udowodnic... Jeden ser moglam kupic gdziekolwiek, drugi raczej w tym netto... Albo... Nie wiem!!!! Policjant byl okropny, stwierdzil, ze klamie... Bo mam juz cos za uszami... Mianowicie rok temu bylam w Aldiku... Bylam z wozkiem, malym dzieckiem, bylam w ciazy... Przy kasie wyciagnelam rzeczy co widzialam... Czegos nie widzialam, ale detektyw sklepowy widzial.. Ale przyznalam sie, nie mialam nic do ukrycia... Sprawa byla, umozyli ja... Nie ponioslam zadnej kary... A teraz... Niewazna prawda... Liczy sie to co detektyw widzial... Strasznie mnie ten policjant dzis nastraszyl... Powiedz mi prosze, co mi grozi?? Jak dlugo to potrwa?? Czy grozi mi wiezienie?? Tak strasznie sie boje... Moj maz nic nie wie o tej sprawie...a ja nie spie po nocach ze stresu...
 
Do sklepu nie wezwano Ypolicji, zaplacilam kare 50€ choc myslalam, ze chodzi o to, ze bede jeszcze raz placila za te 3 rzeczy.... Raptem moze 4 euro
 
Witam

Posiadam pytanie dotyczące kradzieży lecz przedstawię nie szczegółowo sytuacje


Sprawa wygląda tak że nie byłem wstanie zgłosić kradzieży z przyczyn zdrowotnych aż do teraz , nie długo będzie rok w dniach co nastąpiło przywłaszczenie w raz kradzieżą było ubezpieczone a pytanie brzmi tak czy jest szansa na odzyskanie mienia lub "kasy"? oraz jeszcze jedno bardzo ważny dodatek nie więcej podejrzewam kto był taki tępy ...
 
ba30 06:19 Dzisiaj
Witam i proszę o pomoc, radę otóż wczoraj byłam na zakupach w niemieckim kaufladzie i jak to ja wchodząc do sklepu nie wzięłam wózka bo po co parę rzeczy kupuje. Ale nim doszłam do kasy trochę się uzbierło a ręce tylko dwie więc włożyłem do torebki rzeczy i poszłam do kasy tam oczywiście wyciągam rzeczy zapłaciłam rachunek. Na spokojnie weszłam do kolejnego sklepu jestem w kabinie mierze spodnie a po wyjściu zaczepiaja mnie dwie Panie mówiąc że coś ukradłam mówię (moim słabym językiem niemieckim) że nie wiem o co chodzi i zaczynają mi torebkę przeszukiwać wyciągają wszystko i okazało się że zapomniałam wyciągnąć błyszczyk (kosztował 5,99) tłumacze im że to pomyłka że zaraz zapłacę nie wzięłam tego specjalnie miałam w torebce również inne kosmetyki (z dobrych marek np dior więc mówię że stać mnie na ten błyszczyk) oczywiście nie chciały mnie słuchać powtarzając że ukradłam zabrały mnie do biura i zaczynają pisać protokół gdy już zostałam spisana kazali podpisać albo wezwia policje więc podpisalam dostałam do zapłaty 100€ lecz ze względu iż nie miałam pieniądzy w gotówce przy sobie mam do dwóch dni donieść pieniądze oraz zakaz przychodzenia do sklepu na rok. Po tym wszystkim Pani zadzwoniła na policje nie przyjechali a mogłam wyjść z tego co zrozumiałam to mam czekać na jakieś dokumenty z policji. Strasznie się boje nie wiem co robić nie śpię nie jem Masakra!!! I nie powiedziałam mężowi. Chciałbym prosić o informacje co teraz ze mną będzie za własną głupotę zapłaciłam straszny wstyd a chciałam jeszcze dodać iż na koniec spisywania zadano mi pytanie czy się przyznaje odpowiedzialam że nie bo do czego nie zrobiłam tego specjalnie nigdy nic nie ukradłam!!! Pomocy
 
tam ,Jestem tu nowa i jeśli w złym wątku czy temacie zadaje pytanie to przepraszam ale zalezy mi bardzo na wszelkich i informacjach. Otóż mieszkam w Niemczech i tu tydzień temu zostałam złapana na kradzieży w Douglasie(perfumy w pudełku i dwa testery pudrów)wiem to szczyt głupoty i złe mi z tym ale to nie był moj pierwszy raz.....kiedy spakowalam rzeczy do torby wyszedł za mna ochroniaz i zabrał mnie do pokoju...tam wszystko wyciągnęłam i sie przyznałam,ale on pracował tez w innym douglasie(20 km dalej) i powiedział ze widział mnie tam kiedyś na kamerze jak brałam krem...niestety to prawda,ale wtedy nikt za mna nie wyszedł .Wezwano policję i spisali co zrobiłam on wspomniał rownież o tym i napisał w notatce ze widział mnie w tym drugim daglasie...Policja mnie puściła ze sklepu i kazali czekać na list. List przyszedł wczoraj ale z innego komisariatu i było napisane ze chodzi o ten krem i nawet godz i data z kamer była. Mam byc na przesłuchaniu w czwartek. Zdarzyło mi sie ukraść w Niemczech ok 5 razy z głupoty ale po tym jak mnie złapali zrozumiałam co zrobiłam ....nie moge spać i jeść....cały czas płacze....nie wiem co dalej bo wiem ze na nagraniu moze byc widac w tym drugim daglasie jak biore ten krem.Nigdy wcześniej nie byłam nigdzie notowana i karana.Stac mnie na to ale okazałam sie ,,pusta''dodam ze jeszcze ukrywam to wszystko przed swoim facetem bo to porządny człowiek ale boje sie ze sie jakoś dowie co mi za to grozi?nie mam tu zatrudnienia od maja.Pomaga mi mama i facet bo uczę sie języka i szukam pracy.Nie jestem na żadnym zasiłku.Kolezanka chce mi pomoc napisać takie wyjaśnienie na ta policję bo słabo znam język. Ze sie przyznaje do wszystkiego i ze to był głupi nie przemyślany pomysł i ze bardzo żałuje.Prosze o pomoc co ze mna będzie
 
Filipinka, trochę niejasno piszesz: Nie byłaś jeszcze w Niemczech karana, a na kradzieży zostałaś pięć razy przyłapana (???). Napisz no trochę dokładniej. Jak skończyły się te "5 razy"? Nie było żadnych postępowań?
 
Powrót
Góra