kradziez w niemczech

  • Autor wątku Autor wątku TomTomBi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Filipinka i właśnie przez ludzi takich jak Ty Polacy są postrzegani za granicą jako nieroby i złodzieje. Później np. ja wyjeżdżam za granicę i jak widzą, że jestem Polakiem to się krzywią. Kto normalny wyjeżdża na stałe za granice nie znając języka i nie mając załatwionej żadnej, nawet najdrobniejszej pracy? Z drugiej zaś strony pomaga Ci facet i mama, to nie możesz wziąć od nich tych kilku euro na krem? A jeśli jest drogi i nawet ich na to nie stać to po jaką cholerę kradniesz? Ale zaraz, przecież wspominasz, że Cię na to stać... to ja już zupełnie nie rozumiem. Jeszcze kradniesz testery pudru - przecież ludzie dotykają ich brudnymi paluchami, wiesz ile w tym może być bakterii? Bardzo dobrze, że Cię złapali, niech to będzie dla Ciebie nauczka, mam nadzieję, że nigdy już tak nie zrobisz i poniesiesz karę. Swoja drogą to nie wiem czy wiesz, ale w niektórych sklepach jest tak, że skradzione rzeczy nie są wliczone w tzw. "straty" i to pracownicy sklepu mają potem odtrącane adekwatne kwoty od wypłaty. Także pomyśl o tym na przyszłość, bo pewnie wydaje Ci się, że okradasz wielkie i bogate sieciówki, na których kilkanaście lub kilkadziesiąt euro nie zrobi różnicy - tymczasem może się okazać, że okradasz pracowników, którzy także mają na utrzymaniu mieszkanie, rodziny, samochód itp. To jest po prostu wstrętne i takie zachowanie należy piętnować. Facetowi się lepiej przyznaj - bo jeśli jakimś cudem dowie się tego zanim Ty mu o tym powiedz to prócz tego, że wyjdziesz na złodziejkę to jeszcze okażesz się kłamczuchą i oszustką. Takiej kobiety już nie będzie chciał. Jeśli masz problem związany z kleptomanią to pogadaj o tym z facetem. Wytłumacz, że Cię to przerosło, że bardzo się tego wstydzisz, że jesteś świadoma tego, że to co zrobiłaś jest złe i chcesz to naprawić. Ustal z nim, że pójdziesz na jakąś terapię i będziesz to leczyć. Myślę, że z takim podejściem będzie Cię w stanie o wiele lepiej zrozumieć nić wówczas, gdy to przed nim zataisz. A co do zeznania na policji - samo zapewnienie, że żałujesz i że nie będzie tego robić nic nie da moim zdaniem. Prawdopodobnie będziesz musiała ponieść konsekwencje prawne. Dobrze, że chociaż tego żałujesz i mam nadzieje, że nie będziesz się już nigdy w ten sposób zachowywać. Trzymam za Ciebie kciuki!
 
Złapana zostałam raz,ochroniaz skojarzył mnie z innej perfumerii i zgłosił to na policji ze jestem na kamerze w innym daglasie(wtedy mnie nikt nie złapał-widocznie pózniej przeglądnąć kamery )i w tej właśnie sprawie dostałam wezwanie na przesłuchanie na policję.A 5 razy ogólnie zdarzyło mi sie coś tu w De wziąć .jest mi wstyd i strasznie złe z tym ......wiem ze musze ponieść konsekwencje ale boje die jakie bedą.....czy nie pójdę siedzieć .....to 250 euro ponad:(
 
Kuba Tomaszewski przyznałam ze zrobiłam to z własnej głupoty....wiem ze ukradłam i jestem spostrzegana jako złodziej ale jestem tez człowiekiem i uwierz mam uczucia i czuje sie tragicznie.....nigdy juz nawet nie pomyśle o tym a tym bardziej nie zrobię
 
Czuje sie jak śmieć Twoja wiadomość mnie tylko w tym utwierdziła ze zachowałam sie jak dno ale wiem co zrobiłam jak bardzo było to nie odpowiedzialne....do tego wszystkiego sie strasznie boje
 
Filipinka, z mojej strony nie chodzi o jakiekolwiek ocenianie Twojej osoby (to nie znaczy, że Kuba W. nie ma racji), bo to jest forum prawne i - jak rozumiem - oczekujesz fachowej wypowiedzi. A zatem istotne są te wcześniejsze "5 razy", ponieważ one będą rzutowały na wymiar kary. A więc: czy byłaś za te wcześniejsze czyny karana? Czy toczyły się w tych sparwach postępowania? Czy były one umarzane? Jeśli te przypadki były przedmiotem jakichś postępowań, jeśli np. w tamtych sprawach zapadły jakieś wyroki, to nie da się wykluczyć, że sąd może skazać Cię na karę pozbawienia wolności (kilka miesięcy) i będziesz musiała się mocno starać na rozprawie o to, aby sąd dał Ci szansę i wykonanie tej kary zawiesił. I nie czuj się jak śmieć, bo takim wcale nie jesteś. Pomyśl raczej dokładnie i konkretnie o tej całej sytuacji: Byłaś już karana w Niemctzech? Ile razy?
 
Ostatnia edycja:
Nie te 5 razy to tylko ja wiem nikt mnie nigdy nie złapał i nie byłam nigdy nigdzie karana. Chodziło mi o to ze ogólnie ok 5 razy wzięłam coś ze sklepu z czego teraz ten jeden raz mnie złapano .Nigdy nawet mandatu nie dostałam w Niemczech.Po prostu teraz mnie złapano a ochorobiaz kojarzy ze wzięłam kiedyś krem z innej perfumerii.
 
Przepraszam ale pisze zestresowana i dlatego moze byc nie zrozumiale
 
Teraz rozumiem. A więc nie bój się, że pójdzies do więzienia. Jeśli wartość tych rzeczy łącznie nie przekraczała 50,- Euro, to najprawdopodobniej prokuratura (Staatsanwaltschaft) umorzy postępowanie. Jeśli wartość przekracza 50,- Euro, to musisz się liczyć z tym, że sąd na wniosek prokuratury wyda tzw. nakaz karny bez rozprawy (tzw. Strafbefehl), którym ukarana zostaniesz grzywną w wys. poniżej 90 stawek dziennych. A ta stawka dzienna zależna jest od Twoich dochodów i wynosi: dochód miesięczny podzielone przez 30 dni. Nawet jeśli nie pracujesz i nie zarabiasz, to sąd może ustalić tę stawkę dzienną w dolnej granicy, czyli. np. 10,- Euro, wymierzyć Ci grzywnę np. 30 stawek dziennych po 10,- Euro, co daje 300,- Euro plus ok. 120,- Euro kosztów, czyli razem ok. 420,- Euro. Oczywiście, to tylko moje przypuszczenie oparte o wiele podobnych spraw. Musisz odczekać poczty z prokuratury lub sądu. I jeszcze jedno: Podkreśliłem wyżej te 90 stawek dziennych, ponieważ jest to ważne. Otóż kary grzywny poniżej 90 stawek dziennych nie są wpisywane do niem. zapytania o karalność (tzw. Führungszeugnis), co może być Ci potrzebne, jeśli będziesz starała się o pracę.
 
Ostatnia edycja:
Erkorda bardzo dziekuje za taka pomoc!!Lepiej mi chociaz troche .Wiem ze na ludzi którzy cis ukradną patrzy sie jak na przestępców i wiem ze sa ludzie którzy cały czad kradną....ja po tym wstrząsie poznałam znaczenie słowa ,,kradziez''Wiem ze nigdy nawet o tum nie pomyśle....musiało sie tak stać żebym to zrozumiała.Jest mi wstyd przed sama sobą.....Bardzo dziekuje,ale jeszcze tylko jedna odpowiedz prosze...czy słuszne jest to żebym napisała pismo z wyjaśnieniem i przeproszeniem i zabrała je na te przesłuchanie?i czy będzie tłumacz ?do sklepu nie wezwali policjanci a słabo z moim niemieckim dlatego jestem ciekawa czy oni sami wezwą tłumacza.Ka na wszelki wypadek pojadę z koleżanka która zna perfekt niemiecki.
 
Może nie będzie przesłuchania, jeśli tam wszystko już ustalili i mają w aktach. Ale jeśli już będą Cię chcieli przesłuchiwać, to na pewno wezwą tłumacza, chociaż w takich małych sprawach to lubią oszczędzać koszty. Oczywiście, napisz do nich albo powiedz (jeśli będzie przesłuchanie), że żałujesz i że tego w przyszłości nie będziesz robić.
Wiesz co jest najważniejsze? To, żebyś sobie takimi wygłupami nie komplikowała życia, boś jest (jak przypuszczam) jeszcze młoda i możesz jeszcze zrobić dużo pożytecznych rzeczy w życiu.
 
Ostatnia edycja:
Szczerze mówiąc to mam fajne życie,wspaniałego partnera a młoda nie bardzo 30 lat,nie wiem co mna kierowało...chęć jakiegoś głupiego ,,zaoszczedzenia''a w efekcie końcowym płace podwójnie z uszczerbkiem na zdrowiu (przeżyłam to strasznie)....przesłuchanie mam w czwartek.Wezwanie dostałam w piatek i chodzi o ten krem z przed dwóch miesięcy o którym pisałam ....musze sie przyznać bo nie umiałabym jeszcze sie teraz wykręcać ze to nie ja .Chce ponieść odpowiedzialność tylko nie zniosłabym więzienia....bardzo Ci dziekuje!!!!!!Ps.mam nadzieje ze zarabiasz na tej stronie bo Twoja pomoc ludziom jest nie oceniona??????????????????Odpisze jak juz bede ,,po''.Pozdrawiam
 
Filipinka, może zbyt napastliwie napisałem poprzednią wypowiedź. Po prostu brzydzę się kradzieżą. Nie jesteś śmieciem! Postąpiłaś źle, ale jeśli zamierzasz to naprawić - to super! Najważniejsze, by z pewnych zdarzeń wyciągać odpowiednie wnioski. Ale z partnerem powinnaś porozmawiać - to ważna sprawa i nie powinnaś tego przed nim ukrywać. Swoją drogą wątpię też, by kara była sroga, a już tym bardziej nie zamkną Cię w więzieniu za kradzież takich rzeczy - można powiedzieć, że to "drobnostki". Życzę powodzenia i nie martw się, wszystko się jakoś rozwiąże!
 
Tylko żeby na tym przesłuchaniu nie powiedziała, że chciała "zaoszczędzić", bo wówczas zapiszą to skrupulatnie, a prokurator i sędzia uznają, że robiła to z rozmysłem i zimną kalkulacją swojego budżetu domowego. Lepej żeby na pytanie, dlaczego to robiła, powiedziała, że zrobiło się jej przykro, że jest tyle ładnych rzeczy, na które nie może sobie pozwolić, no i "puściły jej hamulce".
 
Kuba masz prawo tak myśleć i nawet Ci przytaknę bo kradzież to coś obrzydliwego....musiało sie tak stać żebym to zrozumiała...Swoją droga Twoja poprzednia wypowiedz mi w jakimś sensie pomogła...ja codziennie patrzę na swojego partnera i zamierzam to powiedziec po czym zbierają mi sie łzy i przychodzi tchórzostwo ze wstydem,ale zamierzam dzis sie wziąć w garść i powiedziec.....mam nadzieje ze mi wybaczy....
 
Witam... Wczoraj zostałam przyłapana na kradzieży w niemieckim Kauflandzie wartość skradzionych rzeczy to 12 euro. Zabrano mnie do pomieszczenia socjalnego, przyjechała policja, zostałam przeszukana. skradzione rzeczy zabrano, chciałam zapłacić za te rzeczy i bardzo ich przepraszałam jednak nie przyjęli pieniędzy. Nie jestem zameldowana w Niemczech ale powiedziałam gdzie mieszkam chwilowo i że tam są moje dokumenty. W pomieszczeniu socjalnym wypełniono jakiś protokół, ale niczego nie podpisywałam. Razem z policjantami pojechaliśmy do mieszkania gdzie okazałam dokumenty i potwierdzili że podane dane osobowe się zgadzają. Nie rozumiem zbyt wiele po niemiecku, pytałam ich co teraz i odpowiedzieli że przyjdzie list. Proszę mi powiedzieć co mi za to grozi, nigdy nie zostałam przyłapana na kradzieży ale w tym sklepie ukradłam jeszcze kilka innych rzeczy i mogą mieć to na monitoringu, nie jestem karana i gdzie ten list ma przyjść? Czy na adres zameldowania w Polsce ? Czy na ten adres gdzie mnie odwieziono? W Niemczech mieszkam u mojej pracodawczyni i teraz obawiam się że policja może tutaj przyjechać i chcieć jeszcze wyjaśniać tą sytuacje. Bardzo proszę o informacje. Dodam jeszcze że zaraz wracam do Polski.
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry, w listopadzie 2010 moj znajomy zostal zlapany na kardzieży w Niemczech. Kara to 300 euro. Niestety do tej pory jej nie zaplacil. Nie przebywal na terenie Niemiec. Moje pytanie brzmi czy jest jakies przedawnienie czy musi zpalacic zeby swobodnie poruszajac sie na terenie Niemiec. Niestety glupota mlodosci.... Czytalam ze jest to przedawnie ale czy w 100%.
 
Złapanie na kradzieży w Niemczech ale ucieczka przed wezwaniem policji
Witam. Bardzo jest mi głupio. Ale dziś zostałam przyłapana na kradzieży w drogerii w Niemczech na próbie wyniesienia perfum za 35e. Kiedy Pani powiedziała ze wzywa policję wykorzystałam moment i wybiegłam ze sklepu bez tych perfum i udało mi się uciec. Moje pytanie czy policja na podstawie mojego zdjęcia z komety bo żadnych danych nie podałam czy może mnie znaleźć? I co mi grozi?
Dodam ze nie wiem czy została wezwana policja czy nie. Jest możliwe ze nie zadzwonili po nią? A jak tak to co teraz? Mogą mnie np zobaczyć na ulicy i zatrzymać?U
 
Witam
ja z zapytaniem jest mi niezmiernie wstyd i zaluje tego co zrobilam niestety wpadla mi straszna glupota do glowy
chodzi o kradziez na kwote 8.99€ bodajze
zostalam zlapana oddalam artykul i chcialam zaplacic w sklepie niestety zostala wezwana policja a teraz przyszlo pismo z komisariatu z prosba o wyjasnienie
jest mi wstyd i nie potrafie wytlumaczyc co mi odbilo w ramach przeprosic chce zaplacic grzywne za to co zrobilam czy to tam wpisac w zeznaniach
naprawde zaluje tego i nie chce nikomu juz zaszkodzic nie chce rowniez by wszyscy sie o tym dowiedzieli bo to male miasteczko
prosze o rade czego moge sie spodziewac
z gory dziekuje
 
Witam proszę o pomoc...dzisiaj byłam w sklepie i mnie coś jeb....I ukradłam jedna butelkę whisky o wartości 7.99e gdzie po wyjściu że sklepu zapakowaniu auta gościu pracownik wyszedl za mną i kazał mi pokazac torebke nic w niej nie mialam e obok leżała ta burelka oraz zakupy z innych sklepow w tym alkohol poniewaz mialam miec impreze...powiedział do mnie że to wszystko ukradłam nie udowodni mi tego...wróciłam z nim do sklepu bo powiedziałam że tak ta butelkę nie wiem dlaczego ale ukradłam mimo że miałam kasę nie wiem coś odbiło...zaplacilam 50e jakiejś kary dla mi kwit wziął ksero dowodu ale nie wezwał policji...powiedzcie czy mam się czego obawiać??pomocy
 
Powrót
Góra