Kradzież w pracy- allegro.

  • Autor wątku Autor wątku wiecho84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wiecho84

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
12
Sytuacja wygląda mniej więcej tak. Mój znajomy ukradł z miejsca pracy przedmioty na kwotę ok. 20 000 zł. Pózniej sprzedał te rzeczy na allegro. Jego pracodawca dowiedział się jednak o tym i zwolnił go dyscyplinarnie. Powiedział również że zawiadomił o sprawie prokuraturę.

Moje pytanie jest takie. Czy można uznać go za winnego kradzieży jeżeli właściwie jedynym dowodem jest konto na allegro z którego sprzedawał tamte przedmioty?
Nikt nie widział jak zabiera coś z pracy ani nie złapał go za rękę.
 
Dlatego, że tych przedmiotów nie można jednoznacznie zidentyfikować. Tzn. nie można udowodnić że na pewno pochodziły z miejsca pracy.
 
wszystko zalezy od tego czy pracodawca zglosil kradziez no i jakiego typu sa to przedmioty.
[w tym miejscu mialem napisac swoje zdanie na ten temat, ale po przemysleniu jednak zachowam dla siebie osobiste odczucia]
 
>Dlatego, że tych przedmiotów nie można jednoznacznie zidentyfikować. Tzn. nie można udowodnić że na pewno pochodziły z miejsca pracy.

Dlaczego?
 
Były to głównie kosmetyki, czyli rzeczy które można nabyć gdziekolwiek.
Pracodawca stwierdził że został okradziony ponieważ przypadkiem, znalazł jego konto na allegro.
 
jeśli gość nie będzie umiał w sposób przekonujący udowodnić skąd miał te kosmetyki na sprzedaż, to będzie raczej logiczne, skąd wziął fanty.....
 
Powrót
Góra