P
PaulaJ
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam!!
Jestem nowa na tym forum, więc jeśli pisze w niewłaściwym miejscu - przepraszam z góry.
Mam pewien problem a mianowicie kilka dni temu koleżanka zapytała się czy mam konto jednym z serwisów randkowych. Zdziwiło mnie jej pytanie ponieważ jestem mężatką a ona o tym wie, że nie mam potrzeby randkowania (publicznie!). Zarejestrowałam się na na tym portalu aby móc to zobaczyć i okazało się że jakaś dziewczyna do swojego profilu (prawdopodobnie z jej danymi) dołączyła kilka moich zdjęć podpisując je "tak wyglądam". Mało tego owe zdjęcia nie są mojego autorstwa ( ja posiadam zgodę na przetwarzanie...). Już raz byłam w podobnej sytuacji (dowiedziałam się o tym od wrzeszczącego na mnie faceta na chodniku, podczas spaceru z mężem, który się rzekomo ze mną umówił)napisałam do admina portalu, który natychmiast usunął konto.Tym razem nie mogę się doprosić.Wysłałam mailem prośbę o skasowanie konta (3 razy!) a w załączniku swoje prywatne "codzienne" zdjęcia aby nie było wątpliwości - i cisza a konto nadal istnieje:x
Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Napisać do tej dziewczyny, że jak nie usunie zdjęć to wkroczę na drogę sądową (na podst, art 81,81, 78 pkt1; 23, 24 pkt 1,2,3 kodeksu cywilnego - z tego co znalazłam na forum) pisać dalej do admina portalu, gdzieś zgłosić? Najgorsze jest to , że nie wiem jak długo ten profil istnieje i co ta laska wypisuje. proszę o radę
Pozdrawiam Paula
Jestem nowa na tym forum, więc jeśli pisze w niewłaściwym miejscu - przepraszam z góry.
Mam pewien problem a mianowicie kilka dni temu koleżanka zapytała się czy mam konto jednym z serwisów randkowych. Zdziwiło mnie jej pytanie ponieważ jestem mężatką a ona o tym wie, że nie mam potrzeby randkowania (publicznie!). Zarejestrowałam się na na tym portalu aby móc to zobaczyć i okazało się że jakaś dziewczyna do swojego profilu (prawdopodobnie z jej danymi) dołączyła kilka moich zdjęć podpisując je "tak wyglądam". Mało tego owe zdjęcia nie są mojego autorstwa ( ja posiadam zgodę na przetwarzanie...). Już raz byłam w podobnej sytuacji (dowiedziałam się o tym od wrzeszczącego na mnie faceta na chodniku, podczas spaceru z mężem, który się rzekomo ze mną umówił)napisałam do admina portalu, który natychmiast usunął konto.Tym razem nie mogę się doprosić.Wysłałam mailem prośbę o skasowanie konta (3 razy!) a w załączniku swoje prywatne "codzienne" zdjęcia aby nie było wątpliwości - i cisza a konto nadal istnieje:x
Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Napisać do tej dziewczyny, że jak nie usunie zdjęć to wkroczę na drogę sądową (na podst, art 81,81, 78 pkt1; 23, 24 pkt 1,2,3 kodeksu cywilnego - z tego co znalazłam na forum) pisać dalej do admina portalu, gdzieś zgłosić? Najgorsze jest to , że nie wiem jak długo ten profil istnieje i co ta laska wypisuje. proszę o radę
Pozdrawiam Paula